Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ: Powrócić na zwycięską ścieżkę

LŚ: Powrócić na zwycięską ścieżkę

fot. archiwum

Po nieudanych pojedynkach z reprezentacją USA tym razem polscy siatkarze zmierzą się z Rosjanami. Sborna będzie chciała zrewanżować się biało-czerwonym za wcześniejsze porażki, lecz na początku sezonu podopieczni Andrieja Woronkowa formą nie błyszczą.

Polscy siatkarze po czterech zwycięstwach na własnym terenie w optymistycznych nastrojach wyruszyli w świat, by odbyć serię spotkań wyjazdowych. Pierwszym przystankiem było Chicago. Tam miały spotkać się dwie dotąd niepokonane ekipy grupy B – USA i Polska. Jednak biało-czerwoni oblali amerykański test, nie dając rady dobrze dysponowanym rywalom. Dwie porażki mogły być wynikiem zmęczenia długą podróżą, lecz Stephane Antiga i spółka nie chcieli szukać wymówek. Pierwszy pojedynek, zakończony tie-breakiem, był bardzo wyrównany, o czym świadczą chociażby statystyki, bowiem w bloku obie ekipy zdobyły po 9 punktów, natomiast w ataku i zagrywce minimalnie lepsi byli obrońcy tytułu (odpowiednio 60 do 58 i 6 przy 3 oczkach naszej reprezentacji). Drugie starcie było bardziej jednostronne. Amerykanie dominowali zwłaszcza w ofensywie (53 punkty przy 36 Polaków), a podopieczni francuskiego duetu potrafili przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę tylko w premierowej odsłonie. Słabsze momenty w swojej grze zanotował Mateusz Mika, który może odczuwać trudy wyczerpującego sezonu w barwach Trefla Gdańsk. Cieszyć może natomiast bardzo dobra postawa Bartosza Kurka, który nadal nie schodzi poniżej pewnego poziomu i jest nie tylko najlepiej punktującym siatkarzem w naszej kadrze, ale także wśród wszystkich zespołów, ma na koncie 126 oczek.

Drugą stacją w międzykontynentalnej podróży polskich siatkarzy będzie Kazań, gdzie 19 i 20 czerwca zagrają rewanżowe spotkania z Rosją. Biało-czerwoni z dorobkiem 11 punktów obecnie plasują się na drugim miejscu w grupie B ze stratą sześciu oczek do liderujących Amerykanów. Rosjanie natomiast, z ubogą zdobyczą jednego punktu, zamykają stawkę. Podopieczni Andrieja Woronkowa w tegorocznych rozgrywkach Ligi Światowej nie zaznali jeszcze smaku zwycięstwa, a w ostatnim weekendzie dwukrotnie 1:3 i 0:3 ulegli reprezentacji Iranu. O ile pierwszy pojedynek był dość wyrównany, a sborną pogrążyły błędy własne (39 punktów oddanych rywalowi przy 23 pomyłkach Irańczyków), o tyle w drugim meczu podopieczni Slobodana Kovaca byli wyraźnie lepsi we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła.

Mistrzowie olimpijscy tegoroczny sezon reprezentacyjny rozpoczęli drugim garniturem zawodników, jednak Rosja jest na tyle mocną reprezentacją, że i tutaj nie brakuje wielkich nazwisk. Ciężar gry na swoje barki w newralgicznych momentach bierze doświadczony atakujący Maksim Michajłow, który z dorobkiem 52 oczek jest najlepiej punktującym graczem swojej ekipy. Największą słabością sbornej wydają się być problemy z dokładnym dograniem piłki, dlatego właśnie na pozycji przyjmującego trener dokonuje najwięcej zmian i stara się znaleźć odpowiednie ustawienie. Mecze z Iranem rozpoczynał duet Jewgienij Siwożelez/Denis Biriukow, jednak w odwodzie pozostają chociażby Aleksiej Spiridonow czy Dmitrij Iljinych. Na pozycji rozgrywającego występuje Igor Kołodinski, który potrafi postraszyć przeciwników także mocnym serwisem, jednak dostrzegalny jest brak kontuzjowanego Siergieja Grankina. W meczach z Polakami dodatkowo zabraknie Aleksandra Butki, który udał się na dokładne badania lekarskie. Zastąpi go Siergiej Antipkin. Jednak rosyjska kadra chyba najbardziej ucierpiała przez absencję Dmitrija Muserskiego, bowiem mierzący 218 cm środkowy potrafi być jak maszyna do zdobywania punktów, zarówno na siatce, jak i w polu serwisowym.



Zmęczeni 26-godzinną podróżą i kolejną zmianą stref czasowych polscy siatkarze mogą nie od razu złapać właściwy rytm gry. Polacy mają też kilka elementów do poprawy, jak chociażby skuteczność w ataku po negatywnym przyjęciu, lecz wydaje się, że mentalną przewagę powinni mieć gracze Stephane’a Antigi, którzy w Gdańsku dwukrotnie 3:0 i 3:2 pokonali Rosjan. W żadnym razie nie powinni lekceważyć rywala. Chociaż Rosja gra słabo i na chwilę obecną ma dość nikłe szanse na awans do Final Six, to z pewnością nie złoży broni bez walki. – Dla nas jeszcze nic się nie skończyło. Będziemy grać do końca. Najważniejsze, aby uświadomić sobie, że na dobry wynik potrzeba czasu. Istotne, aby gracze nie załamali się. Teraz będziemy pracować nad stabilnością – stwierdził Andriej Woronkow w wypowiedzi zamieszczonej na portalu sovsport.ru. Kto wyjdzie zwycięsko z tych pojedynków, dowiemy się już w najbliższy piątek i sobotę, początek obu spotkań o godz. 17:10.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved