Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Dominik Witczak: Gramy, aby wygrać

Dominik Witczak: Gramy, aby wygrać

fot. archiwum

Wielkimi krokami zbliża się najważniejszy turniej Plaży Gotyku. W czwartek rozpoczną się eliminacje Grand Prix Kobiet, a w piątek na piasku pojawią się także panowie. Zapytaliśmy Dominika Witczaka, czyli ubiegłorocznego finalistę, o jego oczekiwania związane z tą imprezą.

Toruń chyba ci się spodobał, ponieważ kolejny raz widzimy się na Plaży Gotyku.

Dominik Witczak:Miałem przyjemność być na wszystkich imprezach, które były tutaj zorganizowane. Tak się złożyło, że w tym roku spędzam tu najwięcej czasu, bo jesteśmy od niedzieli, a będziemy do soboty, więc okrągły tydzień.

Rok temu byłeś na podium. Jakie stawiasz sobie cele przed tegorocznym turniejem Grand Prix?

Turniej będzie na pewno bardzo mocno obsadzony. Niedawno z Łukaszem udało nam się wygrać inny turniej. Chcemy powtórzyć ten wynik. Będzie na pewno ciężko, będzie ciężka walka. Ale po to podchodzimy do każdego turnieju, meczu, aby wygrać. Nasza forma i boisko weryfikuje potem, czy jesteśmy w takiej formie, aby wygrywać wszystkie spotkania, czy jednak czasami rywale okazują się mocniejsi, jednak zawsze chcemy wygrać.

W tym roku również będziesz grać z tym samym partnerem, czy może szykują się jakieś zmiany?



W zeszłym roku grałem z Maćkiem Kosiakiem, bo nie miał partnera. Wiadomo, Maciek jest w kadrze. Udało nam się pograć na tym turnieju bardzo fajnie, ale w tym sezonie, a dokładnie od turnieju w Kędzierzynie do końca sezonu będę grać z Łukaszem Kaczmarkiem. Mieliśmy już plan, aby grać razem w zeszłym roku, rozegrałem jednak cały sezon z Damianem Wojtasikiem. Bardzo dobrze nam się razem grało, to był fajny sezon, ale Damian przyjął ofertę zostania drugim trenerem reprezentacji kobiet w siatce plażowej, więc wróciliśmy do tematu z Łukaszem i póki co ta gra układa się bardzo dobrze.

Jesteśmy po Meczu Gwiazd. W tym roku było trochę inaczej niż w poprzednich latach. Tym razem mogliście pograć z kibicami.

Racja, było trochę inaczej, trochę dłużej. Frekwencja była chyba rekordowa. Obecność Grześka Boćka i Krzysztofa Ignaczaka zachęciła ludzi do przyjścia. Myślę, że fajnie udało się zrealizować klimat tego spotkania. Trochę pograliśmy na poważnie, trochę było żartów. Trochę więcej atrakcji dla kibiców. Mogliśmy też przez chwilę pograć z kibicami, więc myślę, że frekwencja na trybunach była wyznacznikiem tego, że w miarę sprawdziliśmy się w tej roli.

Dobrze grało ci się w parze z Grzegorzem Boćkiem?

Tak, już trochę wcześniej trenowaliśmy. Grzesiek nie miał wcześniej za bardzo styczności z plażówką, ale udało nam się raz potrenować w Kędzierzynie. Zostaliśmy tutaj po tym meczu, aby wspólnie potrenować. Od środy będę się już z Łukaszem przygotowywać konkretnie pod ten turniej i wykorzystamy ten czas na doszlifowanie naszej gry. Grzesiek traktuje te treningi jako część przygotowania do kadry, powrotu do formy. Myślę, że jest zadowolony. Póki co jesteśmy po jednym treningu, zaraz idziemy na drugi. Staramy się wykorzystać ten czas w Toruniu.

Boiska na Plaży Gotyku są umieszczone trochę inaczej, niż ma to miejsce na typowych imprezach siatkówki plażowej. Jest jakaś różnica, gdy gra się w tak nietypowym miejscu?

Zawsze gra się trochę inaczej w centrum miasta niż nad jeziorem czy nad morzem. Trzeba się troszeczkę przyzwyczaić do boiska. Wymiary, podłoże, siatka pozostają jednak te same, więc myślę, że wszyscy jesteśmy nauczeni gry na takich obiektach. Ten jest bardzo dobrze przygotowany do tego typu rozgrywek i naprawdę nie mamy na co narzekać. W tak ładnym mieście gra się nawet przyjemniej.

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved