Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > IE: Zimny prysznic biało-czerwonych, Azerki za mocne

IE: Zimny prysznic biało-czerwonych, Azerki za mocne

fot. CEV

Po wygranej na inaugurację igrzysk europejskich z Turcją w drugim meczu w gr. A polskie siatkarki musiały uznać wyższość rywalek z Azerbejdżanu. Gospodynie odniosły pewne zwycięstwo, nie pozwalając biało-czerwonym na ugranie choćby seta.

Trener Jacek Nawrocki postanowił rozpocząć mecz z gospodyniami turnieju w takim samym zestawieniu jak wczoraj. Polki rozpoczęły mecz bardzo nerwowo, w ataku z lewego skrzydła zatrzymana została Katarzyna Zaroślińska. O dużych emocjach najlepiej świadczy fakt, że kilkukrotnie okazję do ataku z piłki przechodzącej miały Azerki. Moment przełomowy i kontakt punktowy z rywalkami nastąpił, gdy z blokiem biało-czerwonych nie poradziły sobie Odina Baymarova i Polina Rahimova, z kolei wiele pozytywnej energii wniosły także punktowe zagrywki Anny Werblińskiej. Na pierwszą przerwę techniczną to reprezentantki Polski schodziły z minimalną zaliczką punktową (8:7). Po niej jednak umiejętnie polską defensywę myliła za to rozgrywająca Azerek, a rytmu z Joanną Wołosz nie znalazła Agnieszka Bednarek-Kasza. Jednak wystarczyło, by środkowa naszej reprezentacji pojawiła się w polu serwisowym, by dwukrotnie zaskoczyć Baymarovą, ta nie radziła sobie z utrzymaniem piłki po swojej stronie boiska. Po jej nieudanym ataku Polki mogły odetchnąć, prowadziły bowiem 13:10. W szeregi podopiecznych Jacka Nawrockiego wkradło się rozluźnienie i rywalki zdołały doprowadzić do remisu. W bloku brylowały jednak Werblińska i Sylwia Pycia, rekompensując punkty tracone na własne życzenie, ale wciąż przewaga biało-czerwonych była minimalna (16:15). Podbudowane dopingiem swoich kibiców siatkarki z Azerbejdżanu z każdą piłką podejmowały coraz większe ryzyko, wkładały coraz więcej siły i to przyniosło efekt w postaci przejęcia inicjatywy w premierowej odsłonie. Pewność siebie znalazła odzwierciedlenie także w coraz mocniejszych zagrywkach, a Agata Durajczyk musiała wykazać się umiejętnościami na najwyższym poziomie, by obsłużyć swoją rozgrywającą. Przeciwniczki wykorzystywały każdą nadarzającą się okazję w kontrze, skuteczność odzyskała Ksenia Poznyak. W samej końcówce seta Polki zdołały zniwelować dwupunktową zaliczkę rywalek (23:23), ale po kontrowersyjnej decyzji sędziego piłkę na wagę pierwszej partii miały gospodynie. Niesamowite akcje w obronie były udziałem libero drużyny z Azerbejdżanu, Oksany Kiselyovej, a Polki zapłaciły za momenty dekoncentracji utratą seta (26:28).

We znaki Polkom w pierwszych piłkach drugiej odsłony dała się Jana Matiasovska-Aghayeva. Przyjęcie kulało jednak po obu stronach siatki, po chwili kierunkowa zagrywka Werblińskiej sprawiła trudność gospodyniom. Powodem do niepokoju był za to fakt, że na środku siatki biało-czerwone nie były już tak skuteczne. Do tego umiejętnościami technicznymi popisywała się Bayramova, a komunikacja przy podbijaniu bezpańskich piłek pozostawiała w polskiej ekipie wiele do życzenia i jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną grę przerwał trener Nawrocki (3:7). Polki nie potrafiły odczytać zamiarów rywalek, przez co Azerki bardzo często miały przed sobą zaledwie pojedynczy blok. Różnicę dzielącą oba zespoły do trzech oczek zniwelowała Katarzyna Skowrońska-Dolata, ale po polskiej stronie boiska było zbyt wiele chaosu i nerwowych ruchów i to rywalki coraz częściej wychodziły obronną ręką nawet z sytuacji 1 na 1. Sytuację Polek komplikowały też błędy własne i Azerki zbudowały sześciopunktową przewagę. Styl gry rywalek oparty na ofiarnej grze w obronie sprawiał podopiecznym Jacka Nawrockiego dużo kłopotów. Dominacja gospodyń była ogromna, a zaangażowanie i chęć zwycięstwa na własnym boisku sprawiły, że obnażyły one wszystkie słabości Polek (9:20). Przy stanie 13:21, zapewne z myślą już o kolejnej odsłonie, na boisku pojawiły się podobnie jak wczoraj Natalia Kurnikowska i Maja Tokarska, mając wnieść nową jakość go gry polskiego zespołu. Po chwili jednak biało-czerwone przegrywały już w meczu 0:2 (16:25).

Podobnie jak wczoraj zawodniczki wprowadzone w poprzedniej partii na parkiet przez szkoleniowca Polek pozostały na boisku. Jednak siła, jaką w swoje ataki wkładały Azerki, i niefrasobliwość w przyjęciu zagrywki Matiasovskiej-Aghayevej nie zwiastowała zmiany układu sił (1:5). Dopiero pojedynczy blok Kurnikowskiej, który powstrzymał zagranie z obiegnięcia rywalek, i as serwisowy naszej młodej przyjmującej pozwoliły doprowadzić do remisu (7:7). Gospodynie „wyciągały” w obronie nieprawdopodobne piłki, częściej też sprzyjało im szczęście i nadal to one dyktowały warunki gry. Po przyjęciach piłki na trzeci metr niewiele mogła zdziałać Izabela Bełcik, a obronom Polek brakowało amortyzacji, bezpańska piłka była łatwym łupem dla Azerek. Błąd komunikacji w polskim zespole przyniósł gospodyniom kolejny punkt (14:10). Z Polek jakby „uszło powietrze”, a wynik wyraźnie siedział w głowach biało-czerwonych. Moment słabości przydarzył się jednak w końcówce także Azerkom (17:19), a któraś z kolei próba obicia bloku Polek została udaremniona. Niestety lepiej na tę sytuację zareagowały gospodynie, a jeden niepotrzebny błąd reprezentantek Polski zaraz powodował utratę kolejnych. Aby uspokoić sytuację w szeregach Azerek, o czas przy stanie 20:22 poprosił ich trener. Heroiczna pogoń Polek, które w drugiej części seta kilkukrotnie popisały się technicznymi zagraniami, przyniosła rezultat, był bowiem remis po 23. Wystarczyła jednak odrzucająca od siatki zagrywka Ayshan Abdulazimovej, by gospodynie miały w górze kontrę na wagę meczu, którą wykorzystały. Azerki wygrały zasłużenie, prezentując dynamiczniejszą i bardziej różnorodną siatkówkę od naszego zespołu. Po udanym meczu przeciwko Turczynkom przyszedł więc czas na kubeł zimnej wody…



Polska – Azerbejdżan 0:3
(26:28, 16:25, 23:25)

Składy zespołów:
Polska: Werblińska (7), Bednarek-Kasza (3), Zaroślińska (13), Pycia (7), Wołosz, Skowrońska-Dolata (12), Durajczyk (libero) oraz Tokarska (1), Bełcik (2), Kąkolewska i Kurnikowska (4)
Azerbejdżan: Poznyak (5), Kurt (3), Bayramova (16), Abdulazimova (9), Matiasovska-Aghayeva (15), Rahimova (15), Mammadova (libero) oraz Gasimova i Kiselyova

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved