Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A: Skuteczny rewanż Włochów

LŚ, gr. A: Skuteczny rewanż Włochów

fot. FIVB

Siatkarze reprezentacji Włoch po ostatniej porażce z Australią do meczu rewanżowego przystąpili wyjątkowo zdeterminowani, z żądzą rewanżu. Ostatecznie przyniosło to efekt w postaci wygranej. Włosi zajmują drugie miejsce w tabeli gr. A Ligi Światowej.

Po piątkowej porażce Azzurri do meczu przystąpili wyjątkowo zmotywowani. Mauro Berruto tym razem od początku postawił na młodego rozgrywającego – Simone Giannellego. Mocne ataki ze skrzydeł pozwoliły Włochom wypracować przewagę już w pierwszej części meczu (3:1). Reakcja przyjezdnych była natychmiastowa, a przy niezłej skuteczności na skrzydłach podopieczni Roberto Santillego wypracowali minimalną przewagę na pierwszej przerwie technicznej – 8:7. Po wznowieniu gry sytuacja się nie zmieniła, do roli lidera swojego zespołu wyrósł Thomas Edgar. Azzurri tym razem wykazali się nie tylko cierpliwością, ale i siatkarskim sprytem, odzyskując kontrolę nad przebiegiem zmagań (16:13). Nie brakowało kontrowersyjnych decyzji, więc Mauro Berruto musiał prosić o wideoweryfikację. Do zagrań w ataku siatkarze z Półwyspu Apenińskiego dodali jeszcze skuteczne bloki, swoje noty w tym elemencie poprawiał Botto (22:20). Tym samym to trener Santilli musiał wykorzystać przerwę na żądanie. W końcówce seta Włosi utrzymywali dwupunktowe prowadzenie, jednak po efektownym zagraniu Sandersona z drugiej linii obie ekipy wróciły do gry na styku. Przy rywalizacji na przewagi błędów nie ustrzegli się Australijczycy i to właśnie błąd podwójnego odbicia rozgrywającego gości zakończył ten fragment meczu (26:24).

Po potknięciu Sukocheva w kluczowym fragmencie partii premierowej kolejnego seta Roberto Santilli rozpoczął od zmiany reżysera gry. I tak na boisku pojawił się Peacock. Pierwsze akcje tej partii to dość nierówna gra, skuteczne zagrania w ataku przeplatały proste błędy własne. Kiedy wydawało się, że Azzurri są w stanie kontrolować sytuację, błąd dotknięcia siatki przy ataku popełnił Ivan Zaytsev, a chwilę później Peacock zameldował się skutecznym blokiem i było już 7:5 dla Australijczyków. O ile na pierwszej przerwie technicznej dwupunktowy dystans przemawiał na korzyść gości, o tyle szybko strata została zniwelowana i obie ekipy wróciły do gry na styku. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, mocnym punktem Włochów była jednak gra w bloku, najpierw rywali skutecznie zatrzymał Anzani, chwilę później efektownym pojedynczym bloku na prawym skrzydle popisał się Sabbi (10:10). Z gry na styku swój zespół wyprowadził Ivan Zaytsev, popisując się technicznym zagraniem ze skrzydła (15:12). Przy kolejnych blokach miejscowych i pomyłkach Sukocheva wydawało się, że nic nie jest w stanie zagrozić podopiecznym Mauro Berruto (18:14). Zagrywki Sandersa sprowadziły jednak Włochów na ziemię, a chwilę później po ataku Williamsa było po 20. Kiedy wydawało się, że znów zwycięzcę może wyłonić gra na przewagi, sprawy w swoje ręce wziął Emanuele Birarelli. Znakomite serwisy środkowego Azzurrich uspokoiły grę, w decydującej akcji znów pomylili się goście (25:21).

W odsłonie trzeciej na placu gry po stronie Włochów został Sabbi w ataku, po stronie Australijczyków wrócił Edgar. Dobrym serwisem partię rozpoczęli Włosi, szczególnie dużo problemów sprawiał rywalom Simone Giannelli (4:2). Przy widowiskowych obronach Colaciego Włosi mieli kolejne kontrataki, a w tych szans nie marnował Ivan Zaytsev. Po efektownym ataku asa Włochów nad blokiem rywali było już 6:3. Ambitnie walczący zawodnicy Roberto Santillego nie zamierzali się poddawać, w ekspresowym tempie wracając do gry (7:7). Przy toczącej się grze na styku wciąż o krok dalej byli gospodarze (11:10, 13:12). Siła ataku Azzurrich spoczywała na duecie Zaytsev/Sabbi, a ten nie zawodził. To właśnie po ataku Sabbiego podopieczni Mauro Berruto byli w lepszej sytuacji na drugiej przerwie technicznej (16:15). Sytuacja gospodarzy nieco się skomplikowała po kontrze wykorzystanej przez Edgara (17:18), chwilę później niewiele brakowało, aby Australijczycy zwiększyli prowadzenie. Czujnością przy wideoweryfikacji popisał się Mauro Berruto i obie ekipy wróciły do gry na styku (18:18). Ta trwała do stanu po 20, w kluczowym momencie nie mylił się Sabbi, partię zakończył blok Azzurrich (25:23).



Włochy – Australia 3:0
(26:24, 25:21, 25:23)

Składy zespołów:
Włochy: Botto (12), Zaytsev (6), Anzani (6), Giannelli (5), Alletti (5), Vettori (3), Colaci (libero) oraz Sabbi (9), Birarelli (1) i Giovi
Australia: Sanderson (14), Edgar (14), Guymer (4), Mote (4), Walker (2), Sukochev (1), Perry (libero) oraz Roberts (3), Peacock (2), Williams (2) i Douglas-Powell (1)

Zobacz również:

Wyniki 3. kolejki i tabela gr. A Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved