Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > IE, gr. A: Trudny, ale udany początek biało-czerwonych

IE, gr. A: Trudny, ale udany początek biało-czerwonych

fot. CEV

Podopieczni Andrzeja Kowala znakomicie rozpoczęli zmagania na igrzyskach europejskich w Baku. Mecz z Francją do łatwych nie należał, ale został wygrany po pięciosetowym boju i zakończył się po drugiej w nocy miejscowego czasu.

Mecz od początku był wyrównany, toczył się punkt za punkt. Lepiej zaczęli go Polacy, którzy po atakach Grzegorza Kosoka, Dawida Konarskiego oraz skutecznym bloku Artura Szalpuka prowadzili 6:3. Dopiero po pierwszej przerwie technicznej, na której Polacy mieli dwa punkty przewagi, Francuzom udało się doprowadzić do remisu 10:10. Najpierw atakiem z lewego skrzydła zapunktował Guillaume Quesque, a później pojedynczy blok Quentina Jouffroya zatrzymał Dawida Dryję. Od tego momentu to Francja zaczęła przeważać na boisku, choć nie pokazywał tego wynik spotkania. Polacy albo mieli jedno-, dwupunktową stratę, albo remisowali, nie udawało im się jednak wyjść na prowadzenie. We francuskiej drużynie bardzo dobrze grał Trevor Clevenot, w szczególności w zagrywce. W polskim zespole natomiast wyróżniali się Artur Szalpuk i Dawid Konarski, choć ten ostatni popełniał sporo błędów w zagrywce. Dopiero w końcówce Polakom udało się wyjść na prowadzenie 23:21 i wydawało się, że ten set może paść ich łupem. Jednak chwilę później okazało się, że jest to ostatnie prowadzenie Polski w tej odsłonie meczu. Błędy Dawida Konarskiego w ataku i Pawła Woickiego na rozegraniu okazały się kluczowe, Francja zapisała pierwszego seta na swoje konto, zwyciężając 27:25.

Druga partia to początkowo kontynuacja końcówki premierowego seta, Francuzi wypracowali sobie kilkupunktowe prowadzenie, a Polacy popełniali sporo błędów. Jednak przy stanie 11:8 dla Francji coś drgnęło w grze biało-czerwonych, szybko doprowadzili oni do remisu za sprawą Artura Szalpuka i Grzegorza Kosoka. Od tego momentu zaczęli rządzić i dzielić na boisku, widoczne to było szczególnie po drugiej przerwie technicznej, na której Polska prowadziła 16:15. Doskonałe wejście na boisko zanotował Szymon Romać, który zmienił Dawida Konarskiego. Jego zagrywka siała spustoszenie w szeregach rywala, Francuzi mieli duże problemy z przyjęciem. W końcówce bardzo dobrze funkcjonował blok polskiej drużyny, co przyczyniło się do wygranej naszego zespołu 25:20.

Trzeciego seta lepiej rozpoczęli trójkolorowi, którzy dzięki doskonałej grze w bloku wypracowali sobie dwupunktową przewagę na pierwszej przerwie technicznej. Polacy jednak szybko odpowiedzieli tym samym elementem i doprowadzili do remisu 9:9. Od tej chwili nasza reprezentacja rozpoczęła marsz po wygraną, doskonale w ataku grali Aleksander Śliwka i Dawid Konarski. Po stronie Francuzów mnożyły się natomiast błędy zarówno w przyjęciu, rozegraniu, jak i zagrywce. W końcówce trener Andrzej Kowal, podobnie jak w pierwszej partii, wprowadził na boisko Szymona Romacia, co ponownie było „strzałem w dziesiątkę”. Jego zagrywka i skuteczne ataki dały naszemu zespołowi kolejne punkty i bardzo przybliżyły biało-czerwonych do wygrania tej partii. Seta zakończyła natomiast zepsuta zagrywka Jhona Wendta, Polacy zwyciężyli 25:20.



Czwartą odsłonę meczu Polacy zaczęli źle, nie potrafili przeciwstawić się dobrej grze Francuzów i przegrywali już 1:5. Tuż przed pierwszą przerwą techniczną nasza reprezentacja wzięła się do odrabiania strat i po chwili miała już tylko dwa punkty straty. Po przerwie jednak znów wróciły demony z początku partii, co było efektem bezbłędnej gry francuskiej drużyny. Można nawet powiedzieć, że od tego momentu perfekcyjnej, ponieważ Polacy w tym secie zdołali zdobyć już tylko dwa punkty. Mnożyły się problemy z wyprowadzeniem jakiejkolwiek akcji, Francuzi wykorzystywali to i stawiali podwójne i potrójne bloki. Taka niemoc biało-czerwonych trwała do końca tej partii, którą Francja zdominowała i wygrała 25:10.

Tie-breaka lepiej rozpoczęli Polacy, Francuzi popełniali dużo prostych błędów. W pewnym momencie Francja opanowała jednak emocje i wzięła sprawy w swoje ręce. Doskonałą grą w ataku i bloku popisał się w szczególności Trevor Clevenot i tym samym wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie 7:6. W tej chwili gra wyrównała się, była bardzo zacięta i toczyła punkt za punkt. Dopiero fantastyczny blok duetu Kosok/Śliwka zapewnił Polsce dwupunktową przewagę, która mogła być, jak się wydawało, kluczowa w końcówce spotkania. W niej obie ekipy świetnie grały w obronie, punkty jednak wędrowały co chwila na konto naszego zespołu, który prowadził 13:9. Po chwili partię i całą rywalizację zakończył blok Dawida Dryi, reprezentacja Polski wygrała 15:10.

Polska – Francja 3:2
(25:27, 25:20, 25:20, 10:25, 15:10)

Składy zespołów:
Polska: Dryja (6), Kosok (10), Konarski (16), Śliwka (12), Woicki, Szalpuk (20), Wojtaszek (libero) oraz Kędzierski, Ferens, Romać (9) i Buchowski
Francja: Jouffroy (11), Aguenier (6), Takaniko (6), Wendt (21), Quesque (12), Clevenot (17), Rossard (libero) oraz Tuitoga (2)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved