Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. H: Hiszpanie z drugim zwycięstwem, trzy punkty Egipcjan

LŚ, gr. H: Hiszpanie z drugim zwycięstwem, trzy punkty Egipcjan

fot. FIVB

Reprezentanci Hiszpanii nie mieli większych kłopotów z zainkasowaniem trzech punktów w starciu z Wenezuelczykami. W drugim spotkaniu pierwszą wygraną zanotowali reprezentanci Egiptu, pokonując Kazachów.

Zarówno Hiszpanie, jak i Wenezuelczycy wczoraj grali tie-breaki, ale tylko Europejczycy wygrali. Początek spotkania rozpoczął się od wyrównanej walki obu zespołów. Zawodnicy popisywali się znakomitymi zagraniami. Taki stan rzeczy trwał do stanu po 13. Rozegrał się Francisco J. Ruiz i wyprowadził swój zespół na prowadzenie 16:13. Po drugiej przerwie technicznej na parkiecie istnieli tylko Hiszpanie, którzy dobrze grali blokiem, dzięki czemu podbijali wiele piłek i wyprowadzali skuteczne kontrataki. Natomiast Wenezuelczycy popełniali proste błędy. Daniel Rocamora Blazquez popisał się asem serwisowym (24:16). W kolejnej akcji seta zakończył Jorge Fernandez Valcarcel skutecznym atakiem.

Druga partia rozpoczęła się od dobrej gry siatkarzy z Ameryki Południowej. Po bloku José Carrasco na Sergio Nodzie Blanco Hiszpanie przegrywali 2:6 i od razu o czas poprosił trener Fernando Muñoz. Zawodnicy z Półwyspu Iberyjskiego po przerwie technicznej wyrównali (8:8). Po asie serwisowym Maximo Montoyi Wenezuelczycy ponownie odskoczyli (10:8). Kolejny punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Kevin Piñerua i było już 14:10. Rocamora zaatakował w aut i zespoły zeszły na drugą przerwę techniczną przy prowadzeniu Wenezuelczyków 16:12. Gra toczyła się punkt za punkt, podopieczni Vicenzo Nacciego spokojnie dowieźli prowadzenie, w końcówce świetnie zagrali blokiem, gdzie podwójny Jhosera Contrerasa i Jesusa Chourio dał im piłkę setową (24:18). Hiszpanie jeszcze zdobyli kilka oczek, ale ostatecznie Wenezuelczycy wygrali 25:21 po skutecznym ataku ze środka Ivana Marqueza.

Hiszpanie wyszli na trzeciego seta w niezwykle bojowych nastrojach, co było widać. Świetne ataki, bloki i punktowa zagrywka dały im prowadzenie 6:1. Niemoc siatkarzy z Ameryki Południowej przerwał dopiero Piñerua. Jednak przewaga podopiecznych Fernando Muñoza wciąż była widoczna, nie do zatrzymania byli Rocamora i Ruiz. Marquez dał jeszcze znak swoim kolegom, że jeszcze nic nie jest stracone (15:20). Na siatce mądrze zagrał Piñerua i Wenezuelczycy tracili do rywali tylko dwa oczka (21:23). Hiszpanie zwycięstwa nie wypuścili z rąk, seta zakończył skutecznym atakiem Valcarcel (25:22).



Czwarta odsłona rozpoczęła się od asa serwisowego Ruiza. Hiszpanie objęli dwupunktowe prowadzenie, a po autowym ataku Marqueza przewaga wzrosła do czterech oczek (8:4). Po powrocie na parkiet punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Valcarcel. Hiszpanie utrzymywali swoją przewagę. Po punktowym ataku Nody Blanco zespoły zeszły na drugą przerwę techniczną. Po niej mocnym atakiem popisał się Rocamora. Piñerua i Marquez kończyli piłki i Wenezuelczycy zbliżyli się do rywali (20:21). Dał o sobie znać Noda Blanco, który najpierw zdobył punkt z ataku, a po chwili bezpośrednio z zagrywki (24:21). Wenezuelczycy obronili dwie piłki meczowe, ale trzeciej już nie dali rady i Hiszpanie mogli cieszyć się ze zwycięstwa w swoim drugim meczu w Lidze Światowej.

Hiszpania – Wenezuela 3:1
(25:16, 21:25, 25:22, 25:23)

Składy zespołów:
Hiszpania: Rocamora (12), J. Ruiz (13), Fornes (11), Blanco (12), Valcarcel (16), Trinidad (3), Delgado (libero) oraz Llenas (libero), Osorio (2), Vigil (1) i Sabate
Wenezuela: Piñerua (28), Montoya (8), Marquez (9), Contreras (3), Chourio (14), Carrasco (2), Mata (libero) oraz Oscar (libero), Salerno, Rivas (1), Rodriguez, Paez i Abreu


Po pięknym ataku ze środka Mamdouha Abdelrehima Egipcjanie wyszli na prowadzenie 4:2. Po chwili był remis, gdy ten sam zawodnik się pomylił (4:4). Gra się wyrównała, raz jeden, raz drugi zespół wychodził na minimalne prowadzenie. Do głosu doszli Afrykanie, po ataku Ahmeda Elkotba prowadzili 12:9. Podopieczni Angiolino Frigoniego utrzymywali przewagę, świetna zagrywka Abdelrehima sprawiła wiele problemów Kazachom (20:14). Set zakończył się wygraną Egipcjan 25:18.

Druga partia rozpoczęła się od mocnej zagrywki Hossama Abdalli, dzięki czemu Afrykanie prowadzili 7:0. Kazachom ciężko było wrócić do gry w tym secie, jak już udało im się przyjąć piłkę, to mieli problem z wyprowadzeniem skutecznego ataku, albo trafiali w aut, albo w ogóle nie mogli przebić się przez blok rywali. W drużynie gospodarzy poprawnie grał jedynie Alexandr Stolnikow, jednak to było za mało. Na środku nie do zatrzymania był Badawy Mohamed Moneim. Po bloku na Almazie Issinie Egipcjanie wygrali 25:14.

Trzecia odsłona zaczęła się podobnie jak poprzednia od mocnego uderzenia podopiecznych trenera Frigoniego. W końcu niemoc przerwał Maxim Mamedow (1:4). Po skutecznym ataku Moneima zespoły zeszły na drugą przerwę techniczną (16:12). Po powrocie na parkiet pojedynczym blokiem na Moneimie popisał się Nodirkan Kadirchanow. W kolejnej akcji egipski przyjmujący już się nie pomylił z lewego skrzydła. As serwisowy Witalija Erdshteina wlał nadzieję w serca gospodarzy (16:18). Przypomnieli o sobie Abdelrehim i Elkotb, dzięki czemu Egipcjanie wygrali 25:21, a całe spotkanie 3:0.

Kazachstan – Egipt 0:3
(18:25, 14:25, 21:25)

Składy zespołów:
Kazachstan: Stolnikow (7), Mamedow (6), Kadirchanow (5), Kuzniecow (2), Woriwodin (1), Gabdulin, Fartow (libero) oraz Baibekow (libero), Mironenko, Bimurza (1), Kostiw (2), Erdshtein (3) i Issin (5)
Egipt: Elkotb (22), Moneim (14), Abdalla (8), Abou (5), Abdelrehim (5), Shafik (1), Moawad (libero) oraz Hassan i Maghrawy (2)

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki spotkań oraz tabela gr. H Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved