Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > IE K, gr B: Zwycięskie Serbki, Niemki odwróciły mecz, Rosja pokonana

IE K, gr B: Zwycięskie Serbki, Niemki odwróciły mecz, Rosja pokonana

fot. baku2015.com

Szybkim trzysetowym zwycięstwem w meczu z drużyną narodową Chorwacji rozpoczęły zmagania w I igrzyskach europejskich reprezentantki Serbii. Z kolei Niemki po zaciętym meczu pokonały ekipę Bułgarii. W ostatnim meczu Holenderki pokonały 3:1 Rosję.

Spotkanie inaugurujące zmagania siatkarek w igrzyskach europejskich od mocnego akcentu rozpoczęły Serbki, a po zagrywkach Mileny Rasić zrobiło się już 3:0. Znakomicie spisywała się również Marta Drpa, atakująca, która od przyszłego sezonu występować będzie w Orlen Lidze. Jej zagrywki okazały się kopalnią punktów dla Serbek i te powiększały swoja przewagę (8:1). Po drugiej stronie siatki przeciwstawić się ogromnej sile ofensywnej rywalek starała się Samanta Fabris, ale wciąż skuteczność w ataku Chorwatek pozostawiała wiele do życzenia (15% w całym meczu). Z kolei w drużynie prowadzonej przez Zorana Terzicia rozkład ataku był bardzo wyrównany. Ze zdobywaniem kolejnych punktów nie miała kłopotów Jelena Nikolić ani Tijana Malesević. Widząc, że ten set wymyka się jego podopiecznym spod kontroli, trener Angelo Vercesi zdecydował się na zmiany. W miejsce Nikoliny Jelić pojawiła się 18-letnia Dinka Kulić. Wprowadziło to nieco ożywienia w ekipie chorwackiej, ale Serbki nie wypuściły już z rąk ogromnej przewagi (25:15).

Podobnie jak w poprzedniej odsłonie Serbki urządziły sobie festiwal strzelecki w polu zagrywki już na samym początku drugiej partii. Tym razem autorką znakomitych zagrywek była Bojana Zivković. Później jednak obraz gry wyrównał się głównie za sprawą udanych akcji na kontrze w wykonaniu Fabris. Na pierwszej przerwie technicznej przewaga Serbek wynosiła zaledwie jeden punkt. Świetnie wprowadziła się na boisko Kulić i aż do stanu 16:15 wydawało się, że Chorwatki odzyskały rezon. Wtedy jednak ponownie dała o sobie znać ich największa bolączka – przyjęcie zagrywki, a Malesević popisała się serią bardzo udanych zagrań w polu serwisowym. Kropkę nad i w drugiej odsłonie postawił blok Zivković.

Seta ostatniej szansy Chorwatki rozpoczęły od ambitnej walki o każdą piłkę, co bardzo szybko zaprocentowało korzystnym dla nich wynikiem (3:1). Wystarczyło jednak, by Nikolina Bozicević, libero chorwackiej drużyny, popełniła błąd niedokładnego przyjęcia piłki, by rywalki doprowadziły do remisu. Jej koleżanki popełniały błąd za błędem i po raz kolejny w kilka minut postawiły się w arcytrudnej sytuacji (6:12). Przy stanie 18:10 trener Serbek mógł pokusić się o danie szansy rezerwowym zawodniczkom. Mina Popović i Brankica Mihajlović jednak nie tylko nie obniżyły poziomu gry swojego zespołu, ale też doprowadziły do bardzo pewnego zwycięstwa w trzecim secie (25:17).



Serbia – Chorwacja 3:0
(25:15, 25:17, 25:17)

Składy zespołów:
Serbia:
Drpa (10), Zivković (7), Malesević (9), Nikolić (12), Stevanović (7), Rasić (10), Popović S. (libero) oraz Savić, Popović M. (1), Molnar, Mihajlović (3), Mirković i Busa
Chorwacja:
Usić S. (7), Jelić (1), Burazer (3), Susić (6), Fabris (13), Jaksetić (3), Bozicević (libero) oraz Kulic (5) i Usić M.


W drugim spotkaniu w tej grupie Niemki dokonały nie lada wyczynu, pokonując reprezentantki Bułgarii 3:2. Choć nasze zachodnie sąsiadki przegrały seta do 10, nie załamały się i potrafiły pokonać rywalki.

Już pierwszy set zwiastował ogromne emocje w tym pojedynku. Rozgrywające wyklarowały sobie liderki w ataku, w ekipie niemieckiej była to Maren Brinker, zaś po stronie Bułgarek grę „ciągnęła” Elitsa Wasilewa. Bułgarki w premierowej odsłonie kilkukrotnie przejmowały inicjatywę, czy to za sprawą zagrywek Wasilewej, czy udanych zbić na kontrze Gergany Dimitrowej. Od stanu 13:14 swoje ogromne umiejętności przez 6 kolejnych wymian demonstrowała Jennifer Geertries, odwracając układ sił na boisku. Po stronie niemieckiej zaczął funkcjonować także blok i po ataku Anji Brandt Niemki prowadziły 1:0 (25:22).

Na początku drugiego seta w szeregi siatkarek prowadzonych przez Luciano Peddulę wkradło się nieco rozluźnienia. Atak Gergany Dimitrowej pozwolił Bułgarkom uzyskać trzypunktową zaliczkę. Nasze zachodnie sąsiadki nie potrafiły utrzymać piłki w grze po efektownych obronach. Przy stanie 6:11 trener Niemek poprosił o przerwę. Bułgarki coraz częściej wykorzystywały również przewagę wzrostu na siatce i po chwili było już 14:6. Sygnał do odrabiania strat dała Wiebke Silge dwoma asami serwisowymi z rzędu. Nie mając nic do stracenia, Niemki pozwoliły sobie na bardziej kombinacyjną grę, w ataku pokazała się nawet ich rozgrywająca Louisa Lippmann. Ogromne problemy przyjmującym reprezentacji Bułgarii sprawiła też Kathleen Weiss i z imponującej przewagi Bułgarek pozostał już tylko punkt (21:20). Niemki pocelowały zagrywką Wasilewą i to przyniosło im remis po 23. Ostatecznie jednak szczęście pozostało przy Bułgarkach, w walce na przewagi bezcenny okazał się blok Rusewej, w ataku ręka nie zadrżała Nikołowej (24:26).

Trzeci set to całkowita dominacja Bułgarek. Niemki nie potrafiły skończyć swoich akcji zdobyciem punktu, dlatego na boisku zaczęły pojawiać się kolejne zawodniczki. Z odebraniem serwisów Kitipowej nie radziły sobie nawet takie siatkarki jak Lenka Dürr czy Brinker. Blok Dimitrowej zakończył seta, o którym Niemki chciałyby chyba jak najszybciej zapomnieć (10:25).

Ten zimny prysznic podziałał na nie jednak pozytywnie. Stopniowo pewność siebie odbudowywały Brinker i Gerrties, obraz gry wyrównał się. Dużo pracy w polu wykonywała również Lisa Thomsen, ale wciąż to Bułgarki rozdawały karty (8:11). Ponownie jednak okazało się, jak ważnym ogniwem w swoim zespole jest Brinker, wyrównując wynik meczu (16:16). W ważnym momencie zapunktowała też Laura Weihenmeier i ponownie byliśmy świadkami zaciętej końcówki seta. Bułgarki jednak w tym spotkaniu, mając presję po swojej stronie, popełniały błędy i tak stało się także w tym przypadku. Zostały skarcone za niewykorzystanie trzech piłek setowych i po asie serwisowym Silge do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był tie-break.

Ten od początku układał się po myśli Niemek. W ataku nie myliła się Małgorzata Kożuch, asystowała jej zaś Geerties (7:3). Później jednak cztery punkty z rzędu powędrowały na konto rywalek, zrobiło się nerwowo (10:9). Ostatnie słowo należało jednak do Brandt, która zakończyła to spotkanie.

Niemcy – Bułgaria 3:2
(25:22, 24:26, 10:25, 28:26, 15:10)

Składy zespołów:
Niemcy:
Weiss (3), Brinker (23), Geerties (9), Brandt (10), Kożuch (18), Silge (14), Dürr (libero) oraz Lippmann (3), Stigrot, Thomsen (libero), Apitz i Weihenmeier (3)
Bułgaria: Dimitrowa N. (8), Kitipowa (4), Dimitrowa G. (12), Rusewa (10), Wasilewa (33), Nikołowa (19), Filipowa (libero) oraz Koewa, Todorowa (libero) i Dimitrowa S. (1)


Mecz pomiędzy zespołami Holandii i Rosji rozpoczął się od wyrównanej walki punkt za punkt. Dopiero skuteczny atak Judith Pietersen pozwolił „Pomarańczowym” na uzyskanie trzypunktowej przewagi (10:7). Rosjanki miały sporo problemów z przyjęciem zagrywki rywalek, Holenderki spokojnie utrzymywały więc kilkupunktową przewagę. Gdy po zepsutym ataku Iriny Woronkowej było już 20:14 dla Holandii, losy pierwszego seta były przesądzone. Rosjankom nie pomogły już pojedyncze skuteczne ataki Darii Isajewej, seta wynikiem 25:19 dla Holandii zakończył atak Anne Buijs. W drugim secie „Sborna” dzięki dobrej grze Woronkowej i Isajewej uzyskała kilkupunktowe prowadzenie (6:3), które po ataku Darii Pisarenko wzrosło nawet do sześciu punktów (12:6). Holenderki wzmocniły jednak blok i zaczęły odrabiać straty, a po błędzie Isajewej wyszły nawet na prowadzenie (16:15). W końcówce jednak podopieczne trenera Wadima Pankowa odzyskały kontrolę nad przebiegiem wydarzeń. Po ataku Darii Pisarenko wygrały 25:21, wyrównując stan meczu.

W trzeciej partii zacięta walka punkt za punkt trwała do stanu 12:12. Holenderki dzięki dobrej grze na siatce Anne Buijs zaczęły budować przewagę i udało im się odskoczyć na cztery punkty. Rosjanki jednak nie zamierzały się poddawać, odrobiły straty (18:19) i znów zapowiadała się ciekawa końcówka. Gdy Yvon Belien popsuła zagrywkę, „Pomarańczowe” prowadziły 23:22, potem jednak ataki Robin de Kruijf i Buijs spowodowały, że było już 2:1 dla Holandii. W czwartym secie żadna z drużyn nie mogła sobie wypracować większej przewagi. Dopiero od stanu 13:13 podopieczne trenera Giovanniego Guidettiego przyspieszyły grę, znów rywalkom dała się we znaki Anne Buijs i było 18:14 dla „Pomarańczowych”. Holenderki już nie wypuściły tej przewagi z rąk i mimo pewnego zastoju w końcówce seta wynikiem 25:21 dla Holandii zakończyła najlepsza na boisku Anne Buijs.

Holandia – Rosja 3:1
(25:19, 21:25, 25:22, 25:21)

Składy zespołów:
Holandia: Belien (8), de Kruijf (4), Pietersen (8), Sloetjes (21), Buijs (22), Dijkema (4), Schoot (libero) oraz Stoltenborg, Plak (2), Balkesten-Grothues (4) i Oude
Rosja: Isajewa (19), Matienko, Zariażko (4), Czernaja (5), Małkowa (7), Woronkowa (13), Romanienko (libero) oraz Pisarenko (6), Filisztinskaja (1), Podskalnaja (7) i Nikołajewa

Tabela gr. B:
1. Serbia       1 3 pkt. 3:0
2. Holandia     1 3 pkt. 3:1
3. Niemcy       1 2 pkt. 3:2
4. Bułgaria     1 1 pkt. 2:3
5. Rosja        1 0 pkt. 1:3
6. Chorwacja    1 0 pkt. 0:3 

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved