Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > IE K, gr. A: Włoszki z pierwszą wygraną, zwycięstwo gospodyń

IE K, gr. A: Włoszki z pierwszą wygraną, zwycięstwo gospodyń

fot. baku2015.com

W "polskiej grupie" od wygranej turniej igrzysk europejskich rozpoczęła reprezentacja Włoch. Ekipa z Półwyspu Apenińskiego pokonała w godzinnym pojedynku siatkarki z Belgii. Gospodynie zaś w czterech setach rozprawiły się z Rumunkami.

Całe spotkanie rozpoczęła świetną zagrywką Van de Vyver, szybko jednak odpowiedziała tym samym Pascucci, po serii jej uderzeń z pola serwisowego i błędach przeciwniczek Azurri prowadziły 4:0. Serię rywalek przerwała dopiero skutecznym zbiciem Leys. Do tego Heyrman dołożyła asa serwisowego i Belgijki odrobiły część strat (3:5). Kolejna zagrywka oraz kontry Aelbrecht pozwoliły im objąć prowadzenie 7:6. Od tego momentu prym na boisku wiodły reprezentantki Belgii, a w ataku szalała Leys (13:7). Po bloku van Hecke reprezentacja Belgii prowadziła 17:13, a gdy do tego błąd w ataku dołożyła Sylla, różnica wynosiła pięć punktów (19:14). Wydawało się, że belgijska ekipa spokojnie powinna dowieźć tę nadwyżkę do końca – nic bardziej mylnego. Włoszki zerwały się do walki i po kontrze Guerry traciły tylko punkt. W samej końcówce zagrywki Pascucci odmieniły losy seta i dały ekipie z Półwyspu Apenińskiego piłkę setową (24:22). Zawodniczka niewiele myśląc, zakończyła partię także zza linii końcowej boiska.

Po pierwszych wyrównanych wymianach kontra Guerry wyprowadziła Włoszki na prowadzenie 4:2, to jednak nie utrzymało się długo i uderzenie Heyerman wyrównało jeszcze przed pierwszym czasem technicznym po 7. Po nim natomiast w polu zagrywki stanęła Leys i wyprowadziła swoją drużyną na 10:8. Na boisku jednak cały czas trwała zacięta walka, tę przerwał błąd Sylli, po którym belgijski team miał trzypunktową nadwyżkę (13:10). Włoszki nie ustawały w staraniach i przy zagrywkach Melandri przejęły inicjatywę na boisku (17:15). Nie oddały jej już do końca, po kontrze Guerry zwiększając różnicę do pięciu oczek (22:17). Taka przewaga utrzymała się do końca i reprezentacja Włoch prowadziła w meczu już 2:0.

Po atakach van Hecke i Leys Belgijki rozpoczęły seta numer trzy prowadzeniem 2:0. Seria bloków Sylli zmieniła jednak sytuację na tablicy wyników i to reprezentacja Włoch prowadziła dwoma oczkami (4:2). Gdy ta sama zawodniczka skończyła dwie kontry, różnica szybko wzrosła (6:2). Choć przeciwniczki starały się odrobić straty, to na straży w bloku stała Guerra, która po skutecznej akcji powędrowała w pole zagrywki i stamtąd też punktowała (9:4). Swoje do dobrej gry zespołu dołożyła Pisani, ale po drugiej stronie siatki ciężar gry wzięła na siebie Leys. Po jej akcjach dystans zmniejszył się do dwóch oczek (14:16), a gdy wsparła ją Cools blokiem, w secie był remis 16:16. To skuteczna Leys dała swojej drużynie prowadzenie, ale sama nie potrafiła go utrzymać. Po serii bloków Włoszki odskoczyły na 23:19, a niedługo później po kontrze Calloni zakończyły cały mecz.



Włochy – Belgia 3:0
(25:22, 25:20, 25:20)

Składy zespołów:

Włochy: Guerra (18), Sylla (11), Pascucci (13), Calloni (11), Caracuta (2), Pisani (3), Parrocchiale (libero) oraz Loda, Melandri (2), Camera i Spirito
Belgia: Courtois (libero), Heyrman (9), Leys (15), Aelbrecht (4), Van Hecke (6), Vandesteene (3), Van de Vyver oraz Biebauw, Wittock, Grobelna (5) i Cools (1)


Dla gospodyń mecz przeciwko Rumunkom miał być „spacerkiem”, tymczasem w hali w Baku faworytki potrzebowały czterech setów, by pokonać rywalki.

Azerki nie wyobrażały sobie innego scenariusza niż pozytywne dla nich otwarcie turnieju. Jednak Rumunki nie zamierzały oddać tego meczu. Dały to do zrozumienia Liana Badea i Adina Salaoru, obie były niekwestionowanymi liderkami w swojej drużynie. Później jednak przyjezdne popełniały zbyt dużo błędów, być może nieco speszone dopingiem lokalnej publiczności. Wsparcie okazało się bardzo pomocne, po asie serwisowym Odiny Bajmarovej Azerki powoli zaczęły przejmować inicjatywę (7:6). Rumunki zdołały utrzymywać wynik w granicach remisu do stanu po 11, kiedy to przypomniała o sobie Polina Rahimova. Na drugiej przerwie technicznej gospodynie prowadziły już 16:12. Ważne akcje kończyła Jana Matiasovska-Aghayeva, coraz większe szkody przeciwniczkom wyrządzał też blok reprezentantek Azerbejdżanu. Seta zakończył atak Rahimovej.

Rumunki źle rozpoczęły partię numer dwa, nie potrafiąc znaleźć sposobu na umieszczenie piłki w polu rywalek. Słabszym ogniwem okazała się być libero Nicoleta Manu i to w jej stronę gospodynie posyłały coraz więcej zagrywek. Seria nieudanych zagrań Rumunek postawiła je w trudnej sytuacji (4:11). Skuteczna w tym fragmencie meczu była Kseniya Poznyak, a jej koleżanki zdołały wykorzystać słabsze momenty gry rywalek i prowadziły w meczu już 2:0 (25:18).

Rumunki jednak nie zważały na to, co pokazuje tablica wyników. Serią punktów w polu zagrywki popisała się Diana Calota, dając nadzieję na odwrócenie układu sił na boisku. Azerki szybko jednak opanowały sytuację i aż do stanu 10:10 trudno było wytypować zwycięzcę tego seta. Wtedy to ponownie okazję do kontry dała swojemu zespołowi Calota, co wykorzystała Salaoru i w kolejnej akcji także Badea. Rumunki zaczęły grać jak z nut, z kolei w szeregi gospodyń wkradła się nerwowość, która poskutkowała błędami, których dotychczas było w ich wykonaniu jak na lekarstwo. Jednak gdy było 14:21, Azerki na nowo podjęły rękawicę. Stało się coś niesamowitego, bowiem dziewięć kolejnych punktów padło łupem Azerek. Wydawało się, że po takiej serii udanych zagrań gospodyń Rumunki już się nie podniosą. Te jednak nie tylko obroniły piłki meczowe, ale zagrały cierpliwie i doczekały się błędów rywalek, co sprawiło, że to spotkanie trwało dalej (27:29). Podrażnione takim obrotem spraw Azerki zdominowały czwartą odsłonę. Pomne doświadczeń z poprzedniej partii nie pozwoliły rywalkom na żadną serię punktów, a każde nieudane zagranie powodowało, że w kolejnej akcji gospodynie były jeszcze bardziej skoncentrowane. Rumunki robiły co mogły, ale nie zdołały już zagrozić faworytkom tego meczu (25:15).

Azerbejdżan – Rumunia 3:1
(25:20, 25:18, 27:29, 25:15)

Składy zespołów:

Azerbejdżan: Poznyak (13), Kurt (8), Bayramova (15), Abdulazimova (9), Matiasovska-Aghayeva (13), Rahimova (33), Mammadova (libero) oraz Gasimova i Kiselyova
Rumunia: Badea (12), Calota (3), Nemtanu (9), Salaoru (12), Muresan (8), Onyejekwe (5), Manu (libero) oraz Crncevic (libero), Radu (2), Bacsis (5), Trica i Moisa

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved