Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Znaki zapytania w trójmiejskich zespołach

Znaki zapytania w trójmiejskich zespołach

fot. Dariusz Stoński

Zarówno w Lotosie Treflu Gdańsk, jak i Atomie Treflu Sopot przyjęto zasadę stabilizacji, więc kompletowanie składu na nadchodzący sezon rozpoczęto od przedłużenia kontraktów z dotychczasowymi zawodnikami. W obu ekipach pozostaje jednak kilka znaków zapytania.

W Lotosie Treflu Gdańsk wydaje się, że tych znaków zapytania jest zdecydowanie mniej. W zespole dowodzonym przez Andreę Anastasiego zostaje bowiem większość zawodników stanowiących o sile gdańskiej ekipy w poprzednich rozgrywkach PlusLigi. Z klubu odeszli Krzysztof Wierzbowski, Sławomir Stolc i Mustafa M’Baye. Natomiast skład zasilił Miłosz Hebda, który poprzedni sezon grał w MKS-ie Banimeksie Będzin. Na tym nazwisku transfery Lotosu Trefla jednak się kończą. Jak dowiedziała się Strefa Siatkówki, bliski przedłużenia kontraktu jest Sebastian Schwarz – zawodnik, który wyróżniał się w ostatnich rozgrywkach spokojem i opanowaniem oraz zazwyczaj dobrymi występami. Byłby to ostatni zawodnik z żelaznego składu Anastasiego, który zostaje w Gdańsku. – Sondujemy rynek. Jesteśmy w kontakcie z zawodnikami. Nie chcę zdradzać nazwisk, ale są to ciekawi siatkarze z zagranicy. Oczywiście zaznaczam, że nie stać nas na ściąganie największych gwiazd – powiedział natomiast Dziennikowi Bałtyckiemu prezes Lotosu Trefla Gdańsk, Piotr Należyty. Oznacza to, że do zespołu dołączy prawdopodobnie jeszcze jeden przyjmujący, co zwiastuje ciekawą rywalizację na tej pozycji.

Żeński klub siatkarski z Trójmiasta ma za to więcej niewiadomych. PGE Atom Trefl Sopot zajął w ostatnim sezonie drugie miejsce w mistrzostwach Polski, a do złotego medalu zabrakło atomówkom niewiele. Z tego względu klub postanowił pozostawić większość zawodniczek, które osiągnęły takie dobre wyniki w poprzednich rozgrywkach, zarówno na podwórku krajowym, jak i europejskim. Do tej pory swoje kontrakty przedłużyło sześć zawodniczek ze srebrnego składu, a więc: Durajczyk, Zaroślińska, Efimienko, Tokarska, Kaczmar oraz Kaczorowska. Z Atomu Trefla odeszła po pięciu latach kapitan oraz rozgrywająca ekipy – Izabela Bełcik. Za nią do sopockiej drużyny dołączyła Serbka, która świetnie poprowadziła w poprzednim sezonie grę Polskiego Cukru Muszynianki Muszyna, Danica Radenković. Podobnie jak w przypadku męskiego zespołu, karuzela transferowa zatrzymała się na jednej zawodniczce, a do obstawienia pozostaje jeszcze kilka pozycji. W klubie, obok Kaczorowskiej i Damaske, są dwa wakaty na przyjęciu, bowiem Sopot opuściły Charlotte Leys oraz Deja McClendon. Niewiadomą jest również przyszłość Falyn Fonoimoany, która dołączyła do atomowej ekipy w trakcie sezonu i okazała się świetną zmienniczką. Przyjęcie mogą jednak zasilić dwie Holenderki: Maret Grothues Balkestein oraz Anne Buijs.

Ponadto klub z Sopotu wciąż szuka porozumienia z Anną Miros, która w poprzednim sezonie skutecznie odciążała Katarzynę Zaroślińską przy prawej antence. Kolejny znak zapytania można postawić przy świetnie spisującej się na środku Brittnee Cooper, zdobywczyni wielu nagród MVP w minionych rozgrywkach. Amerykanka przeszła niedawno zabieg kolana i powraca do zdrowia. – Muszę przyznać, że od stycznia przez kontuzję grałam na 65-70 procent swoich możliwości. Zamierzam się poprawić, niezależnie od tego, gdzie zagram – napisała na jednym z portali społecznościowych zawodniczka. Na środku siatki zostają na pewno Tokarska, Efimienko oraz Łukasik. Jednak odejście jednej z najlepiej punktujących w sezonie siatkarek mogłoby się okazać dla Atomu Trefla ogromną stratą.



Zobacz również:
Karuzela transferowa PlusLigi
Karuzela transferowa Orlen Ligi

źródło: Dziennik Bałtycki, inf. własna, sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved