Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. F: Zwycięstwo Turcji oraz Czarnogóry w pierwszej kolejce

LŚ, gr. F: Zwycięstwo Turcji oraz Czarnogóry w pierwszej kolejce

fot. FIVB

Pięciu setów potrzebowali siatkarze znad Bosforu, aby pokonać reprezentację Portoryko. Dopiero w tie-breaku Turcja zapewniła sobie zwycięstwo. Siatkarze Czarnogóry w trzech setach wygrali z Tunezją i zostali pierwszym liderem w grupie F.

Pierwszego seta lepiej rozpoczęli Turcy, którzy dzięki doskonałej grze w kontrze mieli trzypunktową przewagę. Widząc to, szkoleniowiec Portorykańczyków szybko poprosił o czas, po którym jego drużyna zaczęła grać dużo skuteczniej. W tym momencie wszystko się wyrównało, jednak tuż przed drugą przerwą techniczną siatkarze z Turcji ponownie wypracowali sobie trzypunktową przewagę. Doskonała gra w obronie i ataku dała im zatem prowadzenie 16:13 na drugim regulaminowym czasie. W dalszej fazie tego seta dominowali już tylko goście, to oni grali doskonale w każdym elemencie i tym samym wygrali 25:18.

Druga partia, podobnie jak pierwsza, początkowo należała do Turków, którzy kontynuowali swoją świetną grę z poprzedniego seta. Jednak tuż przed pierwszą przerwą techniczną gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Steven Morales i to właśnie Portoryko prowadziło 8:5. W tej fazie partii Turcja grała bardzo źle w przyjęciu, popełniała dużo błędów. Dopiero asy serwisowe Kiyaka Ulasa pozwoliły gościom odrobić straty i od tego momentu gra bardzo się wyrównała. Punkt za punkt – taka sytuacja utrzymywała się aż do samej końcówki, a w niej niemożliwe stało się możliwe. Gdy wydawało się, że Portorykańczycy są skazani na przegraną, to z pomocą przyszedł Carlos Ortiz, a w szczególności jego skuteczne bloki. Turcja miała już trzypunktową przewagę i pewnie zmierzała do końca seta, gdy ten zawodnik popisał się znakomitą grą w tym elemencie i ostatecznie dał zwycięstwo swojemu zespołowi 26:24.

Turcy po tak „spektakularnej” przegranej w poprzedniej partii chcieli pokazać w kolejnej, że to oni są lepszą drużyną w tym spotkaniu. Już na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:4 i nie zamierzali zwalniać. Demony z poprzedniego seta jednak szybko wróciły i po tym czasie wyrównali Portorykańczycy. W dalszej fazie seta Turcy opanowali sytuację na boisku i wypracowali sobie kilkupunktową przewagę, która pozwoliła im na wygranie tej partii. W końcówce jednak nie brakowało emocji, ponieważ po kłótniach z sędziami czerwoną kartką został ukarany Hector Soto i tym samym 25 punkt powędrował na konto gości.

Przez większość czwartego seta wszystko układało się po myśli Turków, kilka punktów przewagi wypracowanych na początku partii miało dać zwycięstwo. Jak się jednak później okazało, tak się nie stało. Ale zacznijmy od początku – doskonałe ataki Gungora Buraka i Metina Toya i Turcja prowadziła w tym momencie 12:9. Portorykańczycy, choć bardzo dopingowani przez kibiców zgromadzonych w hali, nie potrafili przeciwstawić się swoim rywalom. Gdy już wydawało się, że prowadzenie 21:18 nie może wymknąć się z rąk gości, to wszystko diametralnie się zmieniło. Turcja wyglądała na zdezorientowaną, żaden element gry nie funkcjonował prawidłowo. Wykorzystali to gospodarze i wygrali 25:21.

Tie-break należał już do Turków, którzy rozpoczęli go od mocnego uderzenia, prowadzenia 3:0. Znakomita gra w bloku i ataku dała kolejne punkty gościom, liderem swojej drużyny był Samet Gunes. Do końca tej partii obraz gry nie zmienił się i Turcja wygrała 15:10.

Portoryko – Turcja 2:3
(18:25, 26:24, 20:25, 25:21, 10:15)

Składy zespołów:

Portoryko: Soto (15), Jackson Rivera (14), Roman (9), Morales (8), Carlos Ortiz (6)  Perez, Del Valle (libero) oraz Torres (19), Jose Rivera, Goas i Guzman
Turcja: Toy (16), Gunes (13), Yucell (11), Gokgoz (7), Kiyak (2), Hayirli (2), Sahin (libero) oraz Gungor (14), Capkinoglu (8), Ramazanoglu i Cin


Początek pierwszego seta nie zapowiadał szybkiej wygranej gospodarzy, którzy rozpoczęli mecz dość spokojnie. Na pierwszej przerwie technicznej przegrywali dwoma punktami, ale wszystko zmieniło się właśnie po tym regulaminowym czasie. Doskonale w bloku pokazał się Simo Dabović i po chwili było już 12:10. Również w ataku Czarnogóra grała lepiej od swojego przeciwnika, liderem w tym elemencie był Marko Bojić. Na drugiej przerwie technicznej gospodarze prowadzili 16:12. Po niej grali już znakomicie w każdym elemencie, broniąc i atakując piłkę za piłką. W końcówce do walki swój zespół próbował poderwać jeszcze Mariouen Garci, jednak jego skuteczne bloki nie wystarczyły i Czarnogóra wygrała 25:18.

Drugą partię Czarnogóra rozpoczęła bardzo niepewnie, w szczególności w przyjęciu. Było to jednak zasługą bardzo dobrej gry w zagrywce Elyesa Karamosli, którego serwisy były nie do zatrzymania. Po chwili jednak gospodarze odpowiedzieli tą samą bronią i na pierwszej przerwie technicznej to oni prowadzili jednym punktem. Po niej w polu zagrywki nadal pozostawał Simo Dabović i powiększał przewagę swojej drużyny. Na drugiej przerwie technicznej na świetlnej tablicy był już wynik 16:12 dla siatkarzy z Czarnogóry. Po niej przewaga gospodarzy powiększała się, świetnie w bloku grał Ivan Jecmenica, nadal doskonale prezentował się także Marko Bojić. Taki obraz gry spowodował, że Czarnogóra wygrała ostatecznie 25:20.

Trzeci set to pokaz siły gospodarzy, którzy nie zamierzali wypuścić tej wygranej z rąk. Na pierwszej przerwie technicznej 8:4 prowadzili Czarnogórcy, nawet pomimo początkowego, choć krótkiego liderowania ich rywali. W drużynie gospodarzy funkcjonował każdy element gry, Tunezyjczycy w pewnym momencie byli już zrezygnowani. Goście popełniali także dużo błędów, co wykorzystywała Czarnogóra. Ostatecznie to ona wygrała tę partię 25:16 i cały mecz 3:0.

Czarnogóra – Tunezja 3:0

(25:18, 25:20, 25:16)

Składy zespołów:
Czarnogóra: Bojić (13), Minić (12), Cacić (11), Cuk (8), Dabović (4), Jecmenica (4), Rasović (libero) oraz Milić
Tunezja: Garci (9), Karamosli (5), Ben Hassine (2), Allah Hmisi (2), M’rabet (1), Agrebi (1), Korbosli (libero) oraz Othmen Miladi (6), Kaabi (4), Moalla (3), Ben Tara (3) i Obba



 

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki i tabela gr. F Ligi Światowej

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved