Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. D: Kolejne trzy punkty trójkolorowych

LŚ, gr. D: Kolejne trzy punkty trójkolorowych

fot. FIVB

Reprezentacja Francji pokonała 3:0 Czechy i umocniła się na pierwszym miejscu w swojej grupie. Czesi tylko w drugiej partii byli równorzędnym rywalem dla Francuzów. W pierwszym i trzecim secie byli tłem dla swoich przeciwników.

Francuzi idą jak burza w swojej grupie – w piątkowy wieczór podejmowali u siebie reprezentację Czech i okazali się dla nich bardzo mało gościnni. Głównymi autorami sukcesu byli Antonin Rouzier i Earvin Ngapeth – obaj zdobyli po 15 punktów.

Już od początku zaczęła się zarysowywać przewaga gospodarzy – po asach autorstwa Kevina Le Roux i Kevina Tillie mieli już trzy punkty przewagi, a kiedy Rouzier swoim atakiem zwiększył dystans do czterech oczek (6:2), o czas poprosił Zdenek Smejkal. Niewiele to dało, bo po kolejnym skutecznym bloku Francuzi schodzili na pierwszą przerwę techniczną z pięciopunktową przewagą. Dobra gra na zagrywce (w sumie w całym meczu miejscowi zaserwowali 5 asów, a przyjezdni zero) pozwoliła w dalszej części seta odskoczyć na 14:7. Po kolejnym skutecznym zbiciu Earvina Ngapetha na tablicy pojawił się wynik 21:12 i stało się jasne, że tę partię trójkolorowi spokojnie wygrają. I tak też się stało, przewaga wyniosła aż 10 oczek (25:15).

Zdecydowanie więcej walki było w drugiej odsłonie spotkania. Les bleus mieli tylko jedno oczko przewagi (3:2, 8:7, 10:9). Zbyt duża liczba błędów w tej części meczu nie podnosiła na pewno poziomu widowiska, ale też powodowała, że miejscowi nie odskoczyli gościom tak jak w partii poprzedniej. Dopiero w dalszej części seta po ataku Ngapetha Francuzi odskoczyli na 16:13. Po dwóch z rzędu skutecznych zagraniach Le Roux (atak i blok) na 18:15 trener czeskiej drużyny poprosił o czas. Ale trzypunktowy dystans się utrzymywał i gościom udało się go zmniejszyć dopiero w samej końcówce po autowym ataku Ngapetha (23:24). Wtedy to Laurent Tillie zmuszony był wziąć pierwszy czas, ale skutecznie, bo po tej pauzie jego siatkarze zdobyli punkt i wygrali także drugą odsłonę.



W trzecim secie gospodarze bardziej się skoncentrowali i znów od początku partii budowali przewagę, w czym rywale bardzo im pomagali. Po dwóch autowych atakach Davida Konecnego było już 5:2 i o czas poprosił trener Smejkal. Ale jego siatkarze nadal popełniali błędy i wkrótce było 10:4. Po zepsutej zagrywce Jakuba Veselego Francuzi prowadzili na drugiej przerwie technicznej aż 10 punktami. Po efektownym zbiciu Ngapetha było już 22:10, a as Juliena Lyneela w końcówce przypieczętował bardzo wysoką wygraną gospodarzy. Obie drużyny były hojne w rozdawaniu punktów – Czesi oddali ich aż 21, Francuzi ledwo o dwa mniej, ale ci przynajmniej nadrabiali to pozostałymi elementami. W ataku wręcz zdeklasowali rywali – 41 do 26 punktów, również w bloku dominowali – 8 do 4 i jak wcześniej wspomnieliśmy – także na zagrywce. Wydawało się przed startem rozgrywek, że to Czesi będą głównym rywalem Francuzów do wygrania grupy D, ale na razie nie ma nikogo, kto mógłby im zagrozić.

Francja – Czechy 3:0
(25:11, 25:23, 25:15)

Składy zespołów:
Francja: Rouzier (15), Ngapeth (15), Le Roux (8), Tillie (7), Toniutti (4), Le Goff (4), Grebennikow (libero) oraz Lyneel (1)
Czechy: Konecny (11), Vesely (5), Bartos (5), Mach (2), Baranek (2), Janouch, Pfeffer (libero) oraz  Holoubec (2), Michalek (2), Habr (1) i Stokr

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki i tabela gr. D Ligi Światowej

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved