Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > J. Jarosz: Każda hala jest dobra, jeżeli jest wypełniona kibicami

J. Jarosz: Każda hala jest dobra, jeżeli jest wypełniona kibicami

fot. Joanna Skólimowska

- To, że drużyna jest nowa, nie oznacza, że będzie gorsza - powiedział Jakub Jarosz o zmianach, które dotknęły polską kadrę przed trwającym sezonem. - Nasz team będzie równie waleczny jak poprzedni i będzie funkcjonował równie dobrze - dodał zawodnik.

Dwa pierwsze sety rozegraliście jak mistrzowie świata, a w trzecim czegoś brakło. Co to było? Może chodziło o element zaskoczenia – Fabian nie rozgrywał wielu piłek do środkowych, co w pewnym momencie zaczęło pokutować…

Jakub Jarosz: – Myślę, że mimo wszystko najważniejsze jest zwycięstwo. Musimy docenić też klasę rywala, bowiem Irańczycy to nie jest ostatni zespół rankingu, ale mocna drużyna. W tym rozdaniu, które przegraliśmy, nastąpiły pewne zmiany w teamie przeciwników, więc może to wpłynęło na jego końcowy wynik… Po prostu potrzebowaliśmy trochę czasu, żeby się do tych przekształceń zaadaptować. Najistotniejsze jest jednak, że następną partię rozpoczęliśmy agresywnie, parę razy dobrze zagrywką zagrał Bartosz Kurek i udało nam się odskoczyć punktowo, choć finalnie i tak zapewniliśmy sobie trochę nerwów. Dobrze, że skończyło się po naszej myśli.

Zespół z Iranu mimo wszystko jest przeciwnikiem egzotycznym. Graliście jednak z nim w poprzednich latach – to też wpływa na to, że łatwiej wam się walczy z podopiecznymi trenera Kovaca, czy rok później nie ma to znaczenia?



– Na pewno ma. Gdybyśmy ich choć trochę nie znali, to taka szybka, specyficzna piłka mogłaby nas bardzo zaskoczyć. Wiemy już, czego można się spodziewać po tym zespole, a w szczególności po jego rozgrywającym i nie będzie tu mowy o większej niespodziance.

Kluczy do wyniku było wiele, choć wydaje się, że tymi największymi była gra na siatce i zagrywka – kiedy ich poziom się obniżał lub całkowicie dołował jak w trzecim secie, wtedy przegrywaliście…

– Zgodziłbym się z tym, że dziś mieliśmy spore problemy z zagrywką i kilka z nich zostało popsutych. Ważne jest jednak, że w najważniejszych momentach atakujący z Iranu został zatrzymany trzy razy z rzędu, kiedy wcześniej bardzo dobrze sobie radził. Zarówno zagrywce, jak i blokowi zawdzięczamy to zwycięstwo – dzięki nim przeciwnikom grało się trudniej.

Czy presja noszenia miana mistrzów świata ciąży na was nawet w czasie imprezy, która z całą pewnością nie jest kluczową w sezonie reprezentacyjnym?

– Mamy świadomość, że najważniejszym momentem będą eliminacje do igrzysk olimpijskich, ale nie zmienia to faktu, że w Lidze Światowej chcielibyśmy wygrać jak najwięcej i każdy nasz mecz jest po to, żeby zdobyć w nim jak najwięcej, czyli zwycięstwo. Czy to ciąży na zespole? Nie wiem. Zdajemy sobie sprawę z tego, że drużyna się zmieniła, że otwieramy nową kartę i chyba nie ma zbytniej presji, która by na nas oddziaływała.

Właśnie – nowy zespół i nowe karty. Jak ty się wpasowałeś w grono mistrzów świata?

– To, że drużyna jest nowa, nie oznacza, że będzie gorsza. Ciężko jest cokolwiek powiedzieć na początku sezonu. Mogę zapewnić, że nasz team będzie równie waleczny jak poprzedni i będzie funkcjonował równie dobrze.

Podsumowując – co jeszcze trzeba poprawić przed jutrem? Znacie się jeszcze lepiej, więc tym trudniej o zaskoczenie.

– Mówiąc tak na gorąco, to na pewno można zepsuć mniej zagrywek. Prawdopodobnie każdy element jesteśmy w stanie poprawić. Co więcej, straciliśmy dziś kilka piłek w przyjęciu, a jak pokazały poprzednie mecze, na pewno potrafimy zagrać lepiej w tym elemencie.

Czy już w swoim debiucie częstochowska hala sprawdziła się jako arena bojów polskiej reprezentacji?

– Hala jest bardzo sympatyczna i dzisiaj przyniosła nam szczęście. Każde miejsce w kraju jest dobre, jeżeli jest wypełnione polskimi kibicami.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved