Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Fabian Drzyzga: Trener mocniej przykręcił śrubkę

Fabian Drzyzga: Trener mocniej przykręcił śrubkę

fot. Joanna Skólimowska

Polacy w pierwszym meczu Ligi Światowej w Częstochowie nie bez problemów pokonali Irańczyków 3:1. - Grając przeciętnie, na szczęście wygraliśmy to spotkanie - otwarcie powiedział po spotkaniu Fabian Drzyzga, rozgrywający biało-czerwonych.

Już podczas konferencji prasowej przed dwumeczem z Iranem trener Stephane Antiga zapowiadał, że pojedynki nie będą należały do łatwych. W piątek po dwóch zdecydowanie wygranych setach w trzecim Polacy musieli uznać wyższość Irańczyków i triumfowali dopiero po czterech partiach. – Iran jest mocny, ale i my jesteśmy drużyną nieprzeciętną. Nas też można się obawiać. Do każdego przeciwnika podchodzimy z dużym szacunkiem, wiemy, jak oni grają. Nasi trenerzy spędzili kilka nocy na analizie gry przeciwnika oraz rozgrywających i wykonali kawał dobrej roboty, a my dzisiaj grając przeciętnie, na szczęście wygraliśmy to spotkanie – powiedział rozgrywający reprezentacji Polski, Fabian Drzyzga. Co według zawodnika należy szczególnie poprawić przed kolejnym spotkaniem? – Każdy element siatkarski jest do poprawienia w każdym meczu, nawet jak gra się super. Szczególnie musimy popracować nad zagrywką i przyjęciem, bo tu mamy duże rezerwy. To jest podstawa, by odrzucić przeciwników od siatki, żeby oni nie nakręcali swojej gry szybką piłką – wyjaśnił.

Pomimo problemów w trzecim oraz czwartym secie trener Stephane Antiga nie zdecydował się na głębokie zmiany, natomiast szkoleniowiec Irańczyków Slobodan Kovac rotował składem, na boisku w ciągu całego meczu pojawili się wszyscy zgłoszeni zawodnicy. Zmiany przyniosły wymierny efekt szczególnie w trzecim secie, którego goście wygrali do 21. – Myślę, że te zmiany przeszkadzały bardziej chłopakom w przyjęciu. Niektórzy zawodnicy Iranu są nowi, nie znaliśmy ich, co było troszkę widać. Ich zagrywki były bardzo dobre, nie wiedzieliśmy, w które strefy zagrywają. Trener Iranu pewnie cieszy się, że ma większą ławkę rezerwowych i dość wyrównany zespół. My musimy popracować nad własną grą i w sobotę zagrać lepiej. Nie ma dużo czasu, a musimy zregenerować siły, bo myślę, że dla nas będzie jeszcze trudniej zagrać pod względem fizycznym – stwierdził siatkarz. Rozgrywający zaznaczył jednak, że w razie potrzeby trenerzy są gotowi na wprowadzenie zmienników. – Mamy kompletną drużynę, nie tylko siedmiu zawodników, a całą czternastkę i na pewno nasi fizjoterapeuci będą mieli dużo roboty z naszą siódemką, ale jeśli jutro Stephane i Philippe (Blain – przyp. red.) zauważą, że któryś z nas gra słabo i nie ma siły, to nie zawaha się spojrzeć do kwadratu i zawołać któregoś z chłopaków. Będzie wiedział, że ten zawodnik przyjdzie i pomoże drużynie. Dzisiaj tak po prostu ułożył się mecz, graliśmy dość średnio, ale prowadziliśmy, więc Stephane nie dotykał zespołu. W trzecim secie mieliśmy problem i zaczęły się zmiany. Trener się tego nie boi, charakteryzuje go to, że ufa wszystkim zawodnikom, którzy są w zespole – podkreślił.

W piątek hala w Częstochowie wypełniła się niemalże do ostatniego miejsca. Rozgrywający reprezentacji nie ukrywał, że podobała mu się atmosfera panująca podczas meczu. – Śmialiśmy się z chłopakami, że chyba po raz pierwszy zobaczymy pełną halę w Częstochowie. Jak widać można wypełnić tę salę, która jest bardzo dobra, fajnie się tu gra, nic nie przeszkadza. Fajnie, że wypełniliśmy tę halę po raz pierwszy. To jest też debiut Częstochowy w Lidze Światowej. Oby było tu jak najwięcej ludzi na meczach.



Sobotni pojedynek w Częstochowie będzie ostatnim meczem w Polsce przed serią spotkań wyjazdowych. Na początek biało-czerwoni zmierzą się z reprezentacją USA, następnie udadzą się do Kazania i Teheranu. Dopiero na początku lipca Polacy wrócą do ojczyzny, by zakończyć fazę grupową meczami z USA w Krakowie. – Musimy się pozytywnie do tego nastawić, szczególnie psychicznie. Podczas wyjazdów pewnie będziemy mieli trochę lżejsze treningi, bo za granicą trudniej się trenuje ze względu na brak hali lub trudności z załatwieniem siłowni, jest dużo podróży, zmiana hoteli. Dlatego też w tym tygodniu trener mocniej przykręcił śrubkę, a za granicą, jak to za granicą, będziemy musieli siedzieć w hotelu. Dobrze, że zaczynamy od Stanów Zjednoczonych, przynajmniej pooglądamy sobie mecze NBA (śmiech) – zakończył Fabian Drzyzga.

*w Częstochowie wysłuchała Izabela Domagalska

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved