Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Malke: To może być trudny sezon dla Irańczyków

Jakub Malke: To może być trudny sezon dla Irańczyków

fot. archiwum

- Liga Światowa to największy rynek transferowy, ale nie dla Irańczyków. Oni takiej motywacji nie mają, bo naprawdę wielkie, większe niż w Iranie pieniądze na razie mógł dostać tylko najlepszy z nich - Marouf - zaznaczył manager m.in. Fabiana Drzyzgi, Jakub Malke.

Już w poprzednim sezonie irańscy siatkarze przekonywali, że dobrze im we własnym kraju. Ale naprawdę aż tak, by odrzucać oferty mocnych klubów z Europy?

Jakub Malke: – Po pierwsze – liga irańska funkcjonuje bardzo dobrze. Po drugie – ten kraj kojarzy nam się pejoratywnie, uważamy go za kraj arabski, kupujemy obraz Iranu pokazywany nam przez świat zachodni, czyli widzimy nuklearną potęgę, wielkie zagrożenie. Tymczasem trzeba przypomnieć sobie historię. Iran to dawna Persja, a więc nie kraj stricte arabski. To jest inne społeczeństwo. A dla sportu to ważne. Irańczycy sport lubią, więc zawodnicy czują się tam świetnie.

Liga jest aż tak silna i bogata, że nie widzą sensu wyjazdu do Rosji, Włoch czy Polski?



– Jest oparta na kilku naprawdę mocnych klubach i sowicie opłaca zawodników. Brak chęci ruszania się z Iranu do Europy nie jest u tych graczy spowodowany problemem kulturowym. Oni by sobie u nas poradzili. Marouf jako jedyny wyjechał i grał w Zenicie Kazań, ponieważ ktoś zapłacił za to bardzo, bardzo dużo.

Polskie kluby nie próbowały zakontraktować któregoś z Irańczyków?

– Rok temu jedna z polskich drużyn próbowała pozyskać Amira Ghafoura. Kiedy atakującemu złożono pierwszą propozycję, to on nawet nie chciał rozmawiać. 250 tysięcy euro za rok to dla niego było dużo za mało. W lidze irańskiej od lat grają obcokrajowcy, również z przeszłością w PlusLidze, np. Ewgeni Iwanow, który kiedyś występował w Skrze Bełchatów i w Jastrzębskim Węglu czy były atakujący AZS-u Częstochowa, Milen Mljakow. Irańczyków stać na Bułgarów czy Serbów, bo oferują dobre warunki i finansowe, i socjalne. Ale wyjazd tam nie jest tym samym, czym jest wyjazd do Kataru czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Tam się naprawdę dobrze gra w siatkówkę. Oczywiście też zdarzają się dziwne historie, jak przyjazd na mistrzostwa świata juniorów Irańczyków, którzy nijak na juniorów nie wyglądali, ale w paszportach stało, że nimi są. Cóż, taka specyfika, aż taka chęć wygrywania. Ale praca tam naprawdę wre. Przypominam, że do światowej czołówki wprowadził Irańczyków moim zdaniem trener wszech czasów, Julio Velasco. Zostając szkoleniowcem ich kadry, Argentyńczyk, jak u nas kiedyś Raul Lozano, zarządził zupełnie nowe standardy. Odszedł z Iranu wyłącznie dlatego, że jego Argentyna złożyła mu propozycję, ale rozstając się z reprezentacją, obiecał, że znajdzie jej nowego trenera i w rozmowy był bardzo mocno zaangażowany. Jednym z kandydatów był Andrea Anastasi, kolejnym był Daniel Castellani. Anastasi oferty nie przyjął, bo – co już wiele razy tłumaczył – nie chciał pracować na polskim mundialu jako trener innej reprezentacji, Daniel w końcu nie mógł, no i padło na Slobodana Kovaca. To trener młodszego pokolenia. Dobry, o czym świadczą sukcesy, jakie osiągał, prowadząc Perugię. Podsumowując: w Iranie stawia się na fachowców, normalnie, porządnie się pracuje, na siatkówkę są środki, jest gigantyczna popularność. Szkoda, że problemy z wchodzeniem na mecze mają kobiety, choć i z tym coś pozytywnego już się dzieje.

Mówi pan, że Ghafour nawet nie chciał negocjować, gdy polski klub proponował mu 250 tys. euro, wiemy, że w klubie grał z Brazylijczykiem Rodrigao, że na koniec kariery ligę irańską wybrali też Vlado Petković czy Valerio Vermiglio, proszę więc powiedzieć, ile zarabiają tam gwiazdy?

– Po kilkaset tysięcy euro. Była próba wyciągnięcia z ich ligi również najlepszego środkowego, Seyeda. I spełzła na niczym. Ale co się dziwić, skoro nawet przebrzmiałe, lokalne gwiazdy zarabiają gigantyczne pieniądze. Bo znają ligę, grają w niej od lat, są graczami bardzo szanowanymi.

W Irańczykach widzi pan – jak ich trener Kovac – najlepszych siatkarzy świata pod względem technicznym, ale nie dość dobrych mentalnie?

– Uważam, że Kovac jest naprawdę dobrym trenerem, ale na pewno i dla takiego motywowanie akurat tych zawodników może być problemem. Bo jak ktoś zarabia krocie w swojej lidze i wie, że raczej nic więcej go nie czeka, to przestaje się rozwijać. Na dłuższą metę to problem. W naszym świecie gra w reprezentacji poza honorem jest okazją, by później więcej zarabiać w klubie, by pójść tam, gdzie lepiej płacą. Liga Światowa to największy rynek transferowy, ale, jak widać, nie dla Irańczyków. Oni takiej motywacji nie mają, bo naprawdę wielkie, większe niż w Iranie pieniądze na razie mógł dostać tylko najlepszy z nich – Marouf. Jednak Kovac nie powinien narzekać. Na świecie jest wiele reprezentacji zatrudniających trenera tylko na czas grania. Irańczyków stać, żeby dać mu dobry etat i naprawdę wyjątkowe warunki pracy. Z drugiej strony plusem jest to, że Irańczycy grają w swojej lidze.

Ligę Światową zaczęli od dwóch porażek z USA. Otrząsną się i będą mocni jak przed rokiem, czy ten sezon będzie dla nich szczególnie trudny?

– Może być trudny. Do tej pory nie grali pod dużą presją, byli nowością. Zauważyliśmy, że bardzo dobrze spisują w Lidze Światowej, później na mistrzostwach. Teraz muszą się nauczyć grać w roli jednej z czołowych ekip świata. Muszą dorosnąć, ograć się. Maroufowi doświadczenie z ligi rosyjskiej na pewno pozwoli być lepszym zawodnikiem. Zobaczył inny świat, czegoś się nauczył. Dziesięć lat temu, gdy przychodził do nas Lozano, mieliśmy kilku zawodników w zagranicznych klubach i z takim kapitałem Piotrka Gruszki, Pawła Zagumnego, Sebastiana Świderskiego łatwiej było ruszyć. Irańczycy teraz presję czują bardzo dużą, bo są ogromnie popularni w kraju, a ludzi, którzy presję powąchali, im brakuje. Mogą sobie z tym nie poradzić, bo nie takie tuzy pod nią padały.

Cały wywiad Łukasza Jachimiaka dostępny jest na stronie sport.pl

 

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved