Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Stephane Antiga: Wpadek było sporo

Stephane Antiga: Wpadek było sporo

fot. pzps.pl

- Chcemy awansować do turnieju finałowego. To byłoby dodatkowe doświadczenie i kolejna okazja do zdobycia medalu. Jeżeli jednak nie zakwalifikujemy się do Final Six, nie będziemy rozpaczać - mówi Stephane Antiga, trener biało-czerwonych.

Przed reprezentacją Polski mężczyzn kolejny ciężki sezon. Priorytetem w nim jest Puchar Świata, z którego można wywalczyć awans na igrzyska olimpijskie. Poza tym naszych siatkarzy czekają jeszcze mistrzostwa Europy, a kilka dni temu zaczęli również zmagania w Lidze Światowej. W niej trener Antiga zapewne będzie sporo rotował składem, a forma zawodników nie będzie najwyższa, ale dwa zwycięstwa nad Rosją pokazały, że Polaków stać na awans do zmagań finałowych. – Chcemy awansować do turnieju finałowego. To byłoby dodatkowe doświadczenie i kolejna okazja do zdobycia medalu. Jeżeli jednak nie zakwalifikujemy się do Final Six, nie będziemy rozpaczać. Odpoczniemy i będziemy mieli więcej czasu na trening. Poprzedni sezon pokazał, że bez awansu do turnieju finałowego Ligi Światowej też można odnieść sukces w najważniejszej imprezie sezonu – podkreślił selekcjoner biało-czerwonych, Stephane Antiga.

Po meczach z Rosją sporo mówiło się o świetnym debiucie w kadrze Mateusza Bieńka. Przestrzegam jednak przed zbyt szybkim wyciąganiem wniosków – zaznaczył Antiga. – Mateusz zagrał świetnie i stanął na wysokości zadania. Na swoją szansę zasłużył podczas treningów. Po prostu tak jak Andrzej Wrona w tym momencie jest lepszy od innych środkowych. Chciałem zobaczyć, jak grają pod presją i przeciwko silnemu rywalowi. To dla mnie cenny materiał. Chcę być fair wobec chłopaków, żeby wiedzieli, że nie przydzielam miejsc według własnego widzimisię. Grają ci, którzy w tej chwili są w najlepszej formie i na to zasłużyli – dodał francuski szkoleniowiec. Odniósł się on także do powrotu do reprezentacji Bartosza Kurka. Pracuje z nami zaledwie od trzech tygodni i już zrobił widoczne postępy. A przecież nie jest łatwo zmienić pozycję. Prawdziwym testem był dla Bartka drugi mecz z Rosją. Atakował z wielu trudnych piłek i spisał się świetnie. Nie chodzi tylko o 23 punkty, które zdobył, ale o agresję w ataku. Takiego Bartka chciałbym widzieć zawsze – podkreślił.

Stephane Antiga jest już czwartym zagranicznym szkoleniowcem reprezentacji Polski, ale jako pierwszy zdecydował się na naukę języka polskiego, co znacznie ułatwia mu komunikację z zawodnikami. – Może gdyby inni selekcjonerzy spróbowali, prędzej czy później też by się nauczyli. To bardzo ważne, żeby przełamać bariery – także językowe – i lepiej się zintegrować z drużyną. Niektórzy zawodnicy nie mówią zbyt dobrze ani po angielsku, ani po włosku, a mnie zależy na tym, żebyśmy się idealnie rozumieli. Zawsze staram się sobie wyobrazić, co chciałbym powiedzieć chłopakom i pod tym kątem powiększam zasób słów. W stresowych sytuacjach, kiedy trzeba szybko reagować, posługuję się angielskim. Tak jest łatwiej – powiedział Antiga. Choć nie ukrywa on, że język polski jest trudny, a obcokrajowcom czasami przytrafiają się błędy. – Wpadek było sporo. Czasami, kiedy coś powiem, widzę niewyraźne miny chłopaków i wiem, że chyba nie do końca mnie zrozumieli – zakończył.



źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved