Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. E: Belgowie czwarty raz lepsi od Finów

LŚ, gr. E: Belgowie czwarty raz lepsi od Finów

fot. FIVB

Reprezentanci Belgii po raz kolejny zmierzyli się z reprezentacją Suomi. Jednak Finowie zdołali podjąć wyrównaną walkę tylko w pierwszych dwóch setach, w pozostałych odsłonach zdecydowanie ustępowali gospodarzom.

 

Od początku spotkania gra była bardzo wyrównana, żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie kilkupunktowej przewagi. Dopiero Matti Oivanen dał Finlandii trzypunktowe prowadzenie, które utrzymało się do drugiej przerwy technicznej. Po niej szkoleniowiec gospodarzy wprowadził na boisko kilku zawodników, m.in. Tomasa Rousseaux, za których sprawą Belgom udało się zbliżyć do Finów na jeden punkt. Jednak fiński zespół miał w swoich szeregach Antti Siltalę, który dał swojej ekipie prowadzenie 24:22. Niestety kibice z Finlandii nie mogli się cieszyć, bo ta przewaga szybko została roztrwoniona. Od tego momentu w drużynie gości było widać dużą nerwowość i narastającą frustrację z powodu sytuacji, jaka kształtowała się na boisku. Belgowie natomiast byli bardziej opanowani, zdobywali kolejne punkty przede wszystkim za sprawą Sama Deroo. Taka gra szybko zaprocentowała i to gospodarze mogli cieszyć się sukcesu w pierwszym secie, którego zakończył Gert Van Walle.

Podbudowani zwycięstwem w secie otwarcia Belgowie dobrze rozpoczęli kolejną partię, grając świetnie w zagrywce. Dobrą dyspozycją popisywał się Seppe Baetens, a gospodarze prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:4. Dopiero po regulaminowym czasie Finowie „otrząsnęli się” i zaczęli odrabiać straty. W pewnym momencie w polu zagrywki pojawił się Olli-Pekka Ojansivu i rozpoczął „destrukcję” w przyjęciu Belgów. Od tej chwili goście zaczęli popełniać mniej błędów, co w rezultacie dało im dwupunktowe prowadzenie. Belgowie grali natomiast bardziej nerwowo, nie potrafili się przeciwstawić dobrze dysponowanej drużynie Finlandii. Ostatecznie to wszystko przełożyło się na to, że to podopieczni trenera Tuomasa Sammelvuo wygrali 25:23.



Trzeci set zdecydowanie należał do Belgów, którzy podrażnieni porażką w poprzedniej partii chcieli udowodnić, kto jest lepszy w tej rywalizacji. Doskonała gra w bloku i ataku dała gospodarzom prowadzenie 8:3 na pierwszej przerwie technicznej. Liderem swojego zespołu był Sam Deroo, to ten zawodnik w kluczowych momentach potrafił zdobyć punkt. Finowie natomiast nie wytrzymywali presji związanej z wynikiem i popełniali więcej błędów, w szczególności w zagrywce. W końcówce Belgowie tylko powiększali swoją przewagę i ostatecznie rozstrzygnęli partię na swoją korzyść, wygrywając bardzo pewnie 25:16.

Czwarty set to kontynuacja trzeciej partii i doskonałej gry Belgów. Gospodarze od początku dominowali w każdym elemencie gry i prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:1. Finowie nie potrafili odnaleźć się na boisku, nie mogli liczyć także na Antti Siltalę, który co chwilę wpadał w blok Belgów. Belgijska drużyna mogła natomiast nadal liczyć na Sama Deroo i po chwili prowadziła już 14:6. W dalszej fazie tej partii Finowie nie byli w stanie nawiązać rywalizacji z Belgami, którzy pewnie zmierzali do zwycięstwa. Na twarzach gości było widać już zniechęcenie i brak chęci do walki. Wykorzystywali to co chwila gospodarze i ostatecznie rozbili Finów 25:10.

Belgia – Finlandia 3:1
(29:27, 23:25, 25:16, 25:10)

Składy zespołów:
Belgia: Deroo (22), Van Walle (17), Baetens (11), Coolman (8), Verhees (7), Valkiers (3), Dejonckheere (libero) oraz Klinkenberg (7), Rousseaux (2), D’hulst (1), Claes i Deroey (libero)
Finlandia: Ojansivu (21), Sivula (16), Siltala (7), Oivanen (7), Shumov (3), Tervaportti, Kerminen (libero) oraz Lehtonen (2), Krastins (1), Juntura i Helenius

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki i tabela gr. E LŚ

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved