Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A: Australijczycy postraszyli w trzecim secie, triumf Włochów

LŚ, gr. A: Australijczycy postraszyli w trzecim secie, triumf Włochów

fot. FIVB

Siatkarze z Półwyspu Apenińskiego prowadzili w spotkaniu z Australią już 2:0. Trzeci set zakończył się zwycięsko dla gospodarzy, byli oni blisko doprowadzenia do tie-breaka, jednak ta sztuka im się nie udała. Włosi dwukrotnie pokonali więc rywali w ten weekend.

W porównaniu z wczorajszym meczem Włosi przystąpili do rywalizacji z Australią ze zmianami w składzie. Sabbiego w ataku zastąpił Luca Vettori, na przyjęciu w miejsce Antonova pojawił się Luigi Randazzo. Również Roberto Santilli zdecydował się na drobne zmiany, i tak na polu gry pojawili się Nehemiah Mote i Samuel Walker. Podobnie jak pierwszy mecz obu ekip, także to spotkanie silnym serwisem rozpoczęli Australijczycy. W pierwszej fazie seta minimalna przewaga miejscowych utrzymywała się (3:2). Szybko jednak o sile bloku Azzurrich musiał przekonać się Thomas Edgar. Przy odrzucającej rywali od siatki zagrywce Vettoriego i skutecznym ataku Anzaniego ze środka Włosi odzyskali kontrolę nad przebiegiem zmagań (4:6). Sygnał do ataku dał swoim kolegom Edgar, w jego ślady poszedł Sanderson i to Australia prowadziła 8:7 na pierwszej przerwie technicznej. Gra na styku utrzymywała się tylko do stanu po 10, później do ataku przystąpili podopieczni Mauro Berruto. Błędów nie ustrzegli się miejscowi (atak Walkera w antenkę), także sportowe szczęście było po stronie Italii. W jednej z sytuacyjnych akcji Vettori przebił piłkę na drugą stronę bez ataku, a ta przy braku reakcji siatkarzy z Australii wpadła w środek boiska (10:14). Przewagę powiększyli jeszcze Randazzo i Vettori. Tym samym na drugiej regulaminowej przerwie w grze siatkarze z Półwyspu Apenińskiego prowadzili już 16:11. Po wznowieniu gry miejscowi przystąpili do odrabiania strat, Roberto Santilli zdecydował się jeszcze na zmianę rozgrywającego. Przy niezłej zagrywce Edgara Australijczycy zniwelowali nieco dystans (15:18). Gra punkt za punkt nie trwała długo, najpewniejszym punktem miejscowych był Edgar, jednak rozkład sił w ataku Włochów okazał się kluczowy (21:18). W końcówce seta rywalom o swojej obecności na boisku przypomniał Lanza, serwisem zapunktował Vettori i przy stanie 24:19 goście mieli pierwszą piłkę setową. Miejscowi wybronili pierwszego setbola, jednak chwilę później atakiem ze środka złudzenia rywalom odebrał Anzani (20:25).

Partię drugą miejscowi rozpoczęli od serii błędów, po autowym ataku Edgara Azzurri prowadzili 3:1. As Australijczyków szybko się zrehabilitował, a dzięki jego punktowej zagrywce miejscowi wypracowali nawet minimalne prowadzenie (7:6). Na zagrania rywali ze skrzydeł odpowiadali włoscy środkowi. To właśnie do duetu Anzani/Alletti Dragan Travica w tej części meczu kierował najwięcej piłek, a ci nie marnowali otrzymanych szans (10:10). Nie brakowało również efektownych obron i dłuższych wymian, a te na swoją korzyść rozstrzygali goście. W pierwszej z tego typu akcji z dobrej strony pokazał się Luigi Randazzo, chwilę później najdłuższą akcję meczu zakończył błąd dotknięcia siatki miejscowych. Mimo ambitnej walki ekipy Roberto Santillego wciąż to Włosi kontrolowali przebieg zmagań. Dragan Travica coraz częściej uaktywniał Randazzo czy Lanzę w atakach z drugiej linii. Podopieczni Mauro Berruto utrzymywali kilkupunktową przewagę, także podczas drugiej przerwy technicznej będąc w lepszej sytuacji (16:13). Popełniane po wznowieniu gry błędy obu ekip w polu serwisowym oraz dotknięcia siatki nieco zaniżyły poziom widowiska. Mimo potknięć Azzurri utrzymywali kontrolę nad przebiegiem zmagań (18:15, 20:17). Szukając jeszcze szans swojego zespołu, Roberto Santilli przywołał swoich podopiecznych do siebie. Po powrocie na boisko swoje noty poprawił jeszcze Edgar, jednak również goście nie zwalniali tempa (18:21). Cierpliwość gospodarzy opłaciła się chwilę później (20:21). Końcówka seta należała jednak do Azzurrich, skuteczną kiwką z drugiej piłki popisał się Travica, w aut zaatakował Edgar, a odsłonę zakończył Sabbi (25:21).

Partia trzecia rozpoczęła się od wymiany sił w ataku, w szeregach miejscowych wciąż ciężar gry opierał się na Edgarze, po stronie Włochów nie zawodził Randazzo. Początkowo Azzurri mieli dwa oczka zaliczki punktowej (4:2), szybko jednak zgubili przewagę. Błędów nie ustrzegł się także Filippo Lanza, skrzydłowy reprezentacji Włoch miał nieco gorsze momenty na boisku, a wykorzystując potknięcia rywali, ekipa Roberto Santillego nieco odskoczyła rywalom (9:7). Przyjmujący mistrza Włoch szybko jednak zrehabilitował się za swoje potknięcie, jednak kiedy prowadzenie Australijczyków wzrosło do trzech oczek (12:9), Mauro Berruto zmuszony był do reakcji. W miejsce Dragana Travicy szkoleniowiec do gry desygnował młodego Simone Giannellego. Wraz z rozwojem seta coraz lepiej funkcjonował blok gości, tym samym Azzurri odzyskali kontakt punktowy z rywalem (14:13). Do skuteczności z wcześniejszych partii wrócił Randazzo, problemy z przebiciem się przez blok rywali miał Edgar (17:16). Szczęśliwe dla ekipy Berruto okazało się ustawienie z Giannellim w polu serwisowym. Młody rozgrywający najpierw popisał się asem serwisowym, aby po chwili utrudnić rywalom grę kombinacyjną. Po ataku Guymera ze środka w aut Italia odzyskała prowadzenie – 19:18. Ten fragment meczu to jednak gra na styku (19:19, 21:21, 22:22). Po ataku Sandersona to Australijczycy stanęli przed szansą rozstrzygnięcia seta na swoją korzyść (24:23). Odsłonę zakończył autowy atak Lanzy (25:23).



Czwartego seta Włosi rozpoczęli tym samym składem, jakim zakończyli partię wcześniejszą. Na placu gry pozostał więc Giannelli, który w połowie trzeciej partii zmienił Dragana Travicę. Pierwsze akcje seta to gra na styku, potknięcia miejscowych pozwoliły jednak przejąć kontrolę nad przebiegiem zmagań Włochom. Po autowym ataku Guymera i skutecznym zagraniu Anzaniego ekipa Mauro Berruto prowadziła 7:4. Przy zmienności sytuacji na pierwszej przerwie technicznej to miejscowi prowadzili 8:7. Podenerwowani takim obrotem sytuacji Włosi zareagowali natychmiastowo, po kolejnych atakach Lanzy i Randazzo ze skrzydła goście wrócili do gry (10:11), aby po kolejnym błędzie rywali prowadzić 12:10. Nie było to jednak bezpieczne prowadzenie, ataki Edgara pozwoliły ekipie trenera Santillego wrócić do gry, a po bloku na Vettorim prowadzić 14:13. „Pomocną dłoń” podali rywalom Australijczycy, głównie dzięki potknięciom rywali Włosi prowadzili 16:14 na kolejnej regulaminowej przerwie w grze. Szukając skuteczności na skrzydłach, Mauro Berruto zmienił atakującego, na boisku pojawił się Giulio Sabbi. Nie była to najbardziej trafna zmiana, po błędzie Sabbiego dystans bowiem zmalał (17:16). W decydującej części seta Azzurri zdołali jeszcze odbudować prowadzenie, utrzymując trzy oczka nadwyżki (22:19). Tej szansy ekipa z Półwyspu Apenińskiego nie wykorzystała, po bloku na Lanzy było po 22. Końcówka meczu to jednak popis gry gości, kropkę nad i postawił Sabbi, triumfując 25:23, Włosi wygrali w całym meczu 3:1.

Australia – Włochy 1:3
(20:25, 21:25, 25:23, 23:25)

Składy zespołów:
Australia: Edgar (28), Sanderson (14), Mote (9), Walker (7), Passier (2), Peacock, Perry (libero) oraz Guymer (2), Roberts, Sukochev i Williams
Włochy: Randazzo (16), Vettori (15), Lanza (11), Alletti (10), Anzani (8), Travica (1), Colaci (libero) oraz Giannelli (3), Sabbi (3) i Antonov (1)

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki spotkań oraz tabela gr. A Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved