Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Mistrzostwa Azji: Chinki wróciły na tron

Mistrzostwa Azji: Chinki wróciły na tron

fot. FIVB

Tytułu mistrza Azji nie obroniły reprezentantki Tajlandii, które musiały zadowolić się brązowym medalem. Na tron wróciły Chinki, które w finale wykazały wyższość nad Koreankami. Grające w rezerwowym składzie Japonki uplasowały się poza czołówką.

Mistrzostwa Azji odbywały się już po raz osiemnasty. W strefie medalowej znalazły się zespoły Chin, Tajlandii, Korei oraz Tajwanu, co było największą niespodzianką.

Początek pierwszego półfinałowego meczu należał do Tajlandek, które prezentowały szybką i konsekwentną siatkówkę. Za to Chinki grały pod dużym ciśnieniem, a presja związana z osiągnięciem dobrego wyniku wyraźnie paraliżowała ich poczynania. Nieskutecznie prezentowały się w ataku, a ich rywalki świetnie radziły sobie w obronie. Ponadto dwa bloki zaowocowały zwycięstwem Tajlandek w premierowej odsłonie. W drugiej też prowadziły 13:11, ale wówczas dwoma udanymi zbiciami popisała się Ting Zhu, które dały Chinkom remis, a później powoli zaczęły one przejmować inicjatywę na boisku. Błędy przeciwniczek pozwoliły im drugą część meczu rozstrzygnąć na swoją korzyść. W trzeciej ich dominacja nie podlegała dyskusji, tym bardziej że zdobyły osiem punktów z rzędu, oddając rywalkom pięknym za nadobne w bloku. W czwartej odsłonie Tajlandki rzuciły się jeszcze do walki, ale w końcówce zabrakło im nieco siły, a potężne zbicia Chinek przybliżały je do sukcesu, ostatecznie kropkę nad i postawiła Ting. Została ona najskuteczniejszą zawodniczką spotkania, zapisując na swoim koncie 28 oczek. Po drugiej stronie siatki wyróżniającą się postacią była Onuma Sittirak, zdobywczyni 24 punktów. – Zetknęliśmy się z wieloma trudnościami w tym meczu. Wiedzieliśmy też, że na początku możemy nie być w stanie dostosować się do szybkości i różnorodności gry przeciwnika, ale stosunkowo szybko nam się to udało. Jednak wciąż mamy wiele do poprawy, zwłaszcza w kontekście wspaniałej gry obronnej i taktycznej rywalek z Tajlandii – podkreśliła Jenny Lang Ping, szkoleniowiec finalistek.

Drugi pojedynek półfinałowy, w którym zmierzyły się reprezentantki Korei i Tajwanu, nie był już tak emocjonujący. Szczególnie dwa pierwsze sety były jednostronnym widowiskiem. Koreanki świetnie prezentowały się w nich w bloku, a niemal nie do zatrzymania była ich liderka – Kim Yeon Koung. Kłopoty zaczęły się w trzeciej partii, w której chyba trochę zlekceważyły przeciwniczki. A te wykorzystały tę sytuację. W dodatku popisały się dwoma asami serwisowymi, a zacięta obrona i szybkie ataki spowodowały, że ta część meczu padła ich łupem. Jednak w czwartej odsłonie wszystko wróciło do normy, a potężne ataki Koreanek pozwalały im zwiększać przewagę nad Tajwanem, ostatecznie wygrały spotkanie 3:1. Do sukcesu poprowadziła je Yeon Koung, która zgromadziła 22 oczka na swoim koncie. W szeregach przegranego zespołu wyróżniła się Chen Wan Ting, kończąc spotkanie z dorobkiem 14 punktów.



Chiny – Tajlandia 3:1
(22:25, 25:22, 25:10, 25:23)
Korea – Tajwan 3:1
(25:16, 25:13, 23:25, 25:15)

Spotkanie finałowe zdecydowanie lepiej rozpoczęły Koreanki, które po asie serwisowym Kim Yeon Koung wyszły na czteropunktowe prowadzenie. Jednak z biegiem czasu do głosu zaczęły dochodzić Chinki. Coraz lepiej prezentowały się w obronie oraz skutecznie w ataku. W dużej mierze dzięki Zhu Ting nie tylko odrobiły straty, ale również wyszły na prowadzenie, którego nie oddały do końca premierowej odsłony. W drugiej partii Koreanki nie zamierzały tanio sprzedawać skóry. Długimi fragmentami toczyły wyrównaną walkę z przeciwniczkami, ale znacznie lepiej w bloku i na kontrze prezentowały się Chinki, które były coraz bliżej zdobycia mistrzostwa. W trzecim secie podopieczne Lang Ping kontrolowały boiskowe wydarzenia, a ich przeciwniczki co najwyżej potrafiły zbliżyć się na jeden punkt. Ostatecznie Chinki wygrały ponownie 25:21, a prym w ich szeregach wiodła Zhu Ting, która zdobyła 21 oczek, za to po drugiej stronie siatki wyróżniła się Kim Yeon Koung, zapisując na koncie 22 punkty. – Nie spodziewaliśmy się, że wygramy 3:0, bo Korea jest bardzo silnym zespołem. Byliśmy przygotowani na różne trudności, ale zaowocowała nasza zespołowa praca, która doprowadziła nas do zwycięstwa – powiedziała kapitan triumfatorek, Hui Ruoqi.

Chiny – Korea 3:0
(25:21, 25:21, 25:21)

W meczu o brązowy medal emocji było jak na lekarstwo. Praktycznie od początku do końca spotkania przedstawicielki Tajlandii kontrolowały boiskowe wydarzenia, nie pozwalając rywalkom z Tajwanu dojść do głosu. Przewagę miały w każdym z elementów siatkarskiego rzemiosła, a do sukcesu poprowadziła je Onuma Sittirak, gromadząc na swoim koncie 22 punkty. Wprawdzie Tajlandkom nie udało się powtórzyć sukcesu sprzed dwóch lat i obronić mistrzowskiej korony, ale trzecie miejsce jest również dobrym osiągnięciem.

Tajwan – Tajlandia 0:3
(14:25, 14:25, 10:25)

Nagrody indywidualne:

MVP: Zhu Ting (Chiny)
Najlepsza przyjmująca: Zhu Ting (Chiny)
Najlepsza przyjmująca: Kim Yeonkoung (Korea)
Najlepsza blokująca: Pleumjit Thinkaow (Tajlandia)
Najlepsza atakująca: Zeng Chunlei (Chiny)
Najlepsza rozgrywająca: Shen Jingsi (Chiny)
Najlepsza libero: Nam Jieyoun (Korea)

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved