Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Liga belgijska: Knack przedłuża kontrakty, trwa wyścig zbrojeń

Liga belgijska: Knack przedłuża kontrakty, trwa wyścig zbrojeń

fot. archiwum

Nie tylko w Polsce sezon transferowy trwa w najlepsze - także w lidze belgijskiej dochodzi do decyzji rzutujących na przyszły sezon. Zbiorowe przedłużanie umów ma miejsce w ekipie mistrza kraju, natomiast inne zespoły kontraktują coraz mocniejsze ogniwa.

Budowanie przyszłosezonowego składu włodarze Knack Roeselare rozpoczęli od przedłużenia kontraktów z graczami, którzy walczyli w ich szeregach w minionych rozgrywkach. Pierwszym z nich był Matthijs Verhanneman, który w barwach mistrza Belgii ponownie gra od 2013 roku. Niespełna 27-letni przyjmujący w przeszłości reprezentował barwy trzech włoskich klubów – Trentino Volley, z którego początkiem sezonu został wypożyczony do Robur Rawenny, a następnie przeniósł się do Pallavolo Molfetta, którą zamienił właśnie na drużynę z Flandrii Zachodniej. Umowę przedłużono na kolejne dwa lata z opcją zawarcia następnego kontraktu. – Knack Roeselare to najlepiej zorganizowany klub w kraju i mam nadzieję, że kolejne sezony poskutkują tym, że moja gra wejdzie na wyższy poziom – powiedział zawodnik. Na ten sam ruch zdecydowano się odnośnie do innego przyjmującego niebiesko-białych, Rubena Van Hirtuma, który uznawany jest za „dobrego ducha” drużyny. Prezesi podkreślili, że jest przykładem doskonałej pracy, która poskutkowała mistrzowskimi wynikami.

W podobnej sytuacji jest Stijn D’Hulst, czyli 24-letni rozgrywający złotych medalistów sezonu 2014/2015, który trzykrotnie sięgnął z zespołem po tytuł mistrza kraju, dwukrotnie po Puchar Belgii oraz trzy razy po Superpuchar. – Umowę podpisano na kolejne dwa lata i w ten sposób decydujemy się na wprowadzenie większej stabilizacji na tej pozycji. Stijn idealnie komponuje się z wizją przyszłosezonowej drużyny Emile Rousseaux – podkreślili działacze. Jego obecność w ekipie ma być kontynuacją myśli szkoleniowej obecnego trenera teamu – z Knack pożegnał się już Fin Eemi Tervaportti, który kolejny rok spędzi w tureckim Galatasaray Stambuł. Tym samym przedłużenie kontraktu z D’Hulstem skutkuje przyznaniem mu tytułu pierwszego rozgrywającego, a partnerować mu będzie młody Hiszpan Angel Trinidad de Haro, wcześniej grający w Calippo Vibo Valentina oraz Turnverein Bühl 1847. Dobre wyniki poskutkowały także kontynuowaniem współpracy z Joppe Paulidesem, dla którego to już piąty rok w niebiesko-białych barwach. Decyzja ta nie dziwi, bowiem w minionych rozgrywkach środkowy był trzecim wśród najlepiej atakujących siatkarzy w lidze, a także szóstym w gronie najczęściej blokujących zawodników. W trzecim meczu finałowym z Asse-Lennik został autorem aż 23 oczek dla swojej drużyny.

Jeżeli już mowa o srebrnych medalistach, to warto przypomnieć, że Asse-Lennik boryka się z niedużym budżetem, przez co nikt nie wróżył mu dobrego miejsca po sezonie. Dyrektor generalny wicemistrzów Belgii Pascal Debels podkreślił, że priorytetem zespołu w następnym sezonie będzie pozyskanie sponsora generalnego, który zapewni lepsze finansowanie drużyny. – Ważne kontrakty ma tylko trzech graczy – Seppe Baetens, Robbert Andringa i Dirk Sparidans. Jestem dumny z mojego teamu i jego siły w minionym sezonie, ale mam nadzieję, że w kolejnym roku również uda nam się zbudować solidny kolektyw – zaznaczył. Kilka tygodni temu wiele mówiło się o wejściu w ich szeregi Franka Depestele, czyli legendy belgijskiej siatkówki, lecz włodarze klubu podawali, że nie stać ich na sfinansowanie kontraktu dla byłego ogniwa Fenerbahce Stambuł i Beauvais Oise UC. W piątek popołudniu lokalne media podały jednak, że do transferu doszło i że 37-letni Depestele chce zakończyć swoją przygodę ze sportem właśnie w Asse-Lennik. W zespole rozgrywający zastąpi Tima Verschuerena. Reszta ekipy także wyraziła swoją chęć do dalszego rozwoju kariery w zespole z Zellik, lecz włodarze na każdy swój ruch będą patrzyć w dużej mierze przez pryzmat pieniędzy, co ogranicza ich manewry. Nieznana jest przyszłość Piotra Orczyka i Janusza Górskiego. Na razie niewiele wiadomo także o roszadach w Topvolley Antwerpen (poza odejściem Gijsa Jorny).



Jak informowaliśmy kilka tygodni temu, kontrakt z Noliko Maaseik podpisali już Wout Wijsmans i właśnie Gijs Jorna, lecz na tym nie koniec wzmocnień czwartej drużyny ligi belgijskiej. Do klubu dołączył także Nuno Pinheiro, którego zadaniem będzie dbanie o rozegranie byłego teamu Vitala Heynena. Sam zawodnik występował już w drużynie znad Mozy w latach 2005-2009, a owocem jego dyspozycji były dwa mistrzostwa, Puchar Belgii i Superpuchary. Kolejne siatkarskie kroki zaprowadziły go do Francji. – Nie mogę się doczekać mojego powrotu do zespołu. Z Noliko osiągnąłem bardzo dużo i gra w tym zespole stała się podwaliną do budowania mojej międzynarodowej kariery – przyznał Pinheiro.

źródło: knackvolley.be, noliko-maaseik.be, sporza.be

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved