Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Montreux VM: Zwycięstwa Chinek, Niemek i Japonek

Montreux VM: Zwycięstwa Chinek, Niemek i Japonek

fot. archiwum

W pierwszym dniu zmagań turnieju Montreux Volley Masters Chiny 3:1 pokonały doświadczoną Dominikanę. Niemki zaś także 3:1 wygrały z piątą drużyną świata, Włochami. W trzecim spotkaniu Japonia bez straty seta pokonała Turcję.

Młody chiński zespół ambitnie rozpoczął spotkanie i początkowo górował nad doświadczoną ekipą z Dominikany, wychodząc na prowadzenie 5:3. Szybko jednak entuzjazm i waleczność najmłodszej ekipy turnieju przerodziły się w sporą ilość błędów własnych i tak na pierwszym regulaminowym czasie Dominikanki wygrywały 8:7. Po wznowieniu gry zespoły grały punkt za punkt. Jednak przy stanie po 13, dzięki skutecznym zbiciom Liu, Chinki wyszły na trzypunktowe prowadzenie (16:13). W końcówce Liu wciąż nękała swoimi atakami rywalki, które z kolei nie były w stanie zablokować przeciwniczek. O czas poprosił jeszcze Marcos Kwiek, ale nie pomogło to jego podopiecznym. Seta asem serwisowym zakończyła Duan (25:20).

Drugą partię ponownie od mocnego uderzenia rozpoczęła ekipa chińska. Przy stanie 3:0 dla rywalek trener Kwiek zmuszony był do wzięcia pierwszego czasu. Po nim gra wyrównała się, choć po obu stronach siatki świetne akcje przeplatane były błędami. Wkrótce jednak Dominikanki przegrywały już tylko jednym oczkiem (7:8). Po powrocie na boisko do stanu po 15 gra toczyła się punkt za punkt. W ekipie dominikańskiej prym wiodły Fersola i Pena, a ich drużyna odskoczyła rywalkom na cztery oczka (21:17). W ostatniej fazie seta dobrze pokazała się wprowadzona do gry Binet, której as serwisowy i dwa skuteczne zbicia zakończyły tę odsłonę (25:20).

Trzeci set pokazał, że Dominikana w końcu odnalazła swój rytm gry. Chinki pozostały jednak skupione, a dobrze rozgrywająca Chen skutecznie utrudniała przeciwniczkom zdobywanie przewagi. Gra była wyrównana, a na drugim regulaminowym czasie górą były Chinki (16:14). Konsekwentne, dobre zagrywki i mocne zbicia Liu, ale też błędy rywalek przyczyniły się do zwycięstwa ekipy Xu Jiande w tej partii 25:20. Czwarta i ostatnia odsłona przebiegała bardzo podobnie do poprzedniej. Pomimo paru przebłysków w grze Dominikany sytuację na boisku kontrolowały siatkarki z Chin. Ponownie wygrały one do 20, a tym samym całe spotkanie 3:1.



Chiny – Dominikana 3:1
(25:20, 20:25, 25:20, 25:20)


Pierwszą partię spotkania od prowadzenia 3:1 rozpoczęły Niemki. Włoszki szybko jednak zaczęły odrabiać straty i wkrótce zdobyły pięć kolejnych oczek (6:3). Na pierwszej przerwie technicznej podopieczne Marco Bonitty wygrywały 8:4. Po wznowieniu rywalizacji niemieckie siatkarki zaczęły odrabiać straty i doprowadziły do remisu 10:10, chwilę potem zaś prowadziły już 16:13. W ostatniej fazie seta zespół Luciano Pedulli nie dał wydrzeć sobie zwycięstwa, a Włoszki mu w tym pomogły, popełniając błędy (w sumie 12). Ostatecznie Niemki triumfowały 25:20.

Drugą partię obie ekipy rozpoczęły od dobrej postawy w zagrywce. Najpierw zapunktowała w tym elemencie Guerra, a następnie odpowiedziała Weihenmaier i było 2:1 dla Niemek. One też 8:4 wygrywały na pierwszej przerwie technicznej. Po czasie niemiecka ekipa dobrze zaprezentowała się też w bloku. Wkrótce jej prowadzenie wzrosło aż do sześciu (12:6), a następnie ośmiu oczek (16:8). Przewaga podopiecznych trenera Pedulli była wyraźna. Zdominowały one przebieg tej odsłony, wygrywając ją pewnie 25:15.

Podrażnione takim wynikiem siatkarki z Italii zmotywowane rozpoczęły kolejną partię. Już po kilku pierwszych akcjach odskoczyły bowiem rywalkom na trzy punkty (4:1). Takiej przewagi nie utrzymały jednak długo i podczas pierwszej regulaminowej pauzy wygrywały już minimalnie (8:7). Po powrocie na boisko Niemki zaczęły gonić przeciwniczki i doprowadziły do remisu po 10, a chwilę potem za sprawą dobrej gry Geerties prowadziły 14:12. Gra jednak wciąż oscylowała wokół remisu. Przy stanie po 17 Włoszkom ponownie udało się wyjść na trzypunktowe prowadzenie (20:17). Takiej przewagi już rywalkom nie oddały i ostatecznie wygrały partię 25:21.

Podopieczne Marco Bonitty dobrze weszły też w kolejną partię, w której szybko odskoczyły na cztery oczka (7:3, 8:4). Po przerwie technicznej gra zaczęła się wyrównywać (8:7), ale na krótko. Postawa obu zespołów zaczęła falować. Najpierw trzy punkty nadwyżki znów miały Włoszki (11:8), zaraz potem do remisu doprowadziły Niemki (13:13), by na drugiej przerwie technicznej ponownie lepsze były ich rywalki (16:14). Po czasie ekipa Bonitty dołożyła do wyniku jeszcze dwa oczka i zdawało się, że będzie zmierzała do tie-breaka. Wtedy straty zaczęły odrabiać podopieczne trenera Pedulli, które doprowadziły do remisu. Końcówka była grą punkt za punkt, z której zwycięsko, tak jak i z całego meczu, wyszły reprezentantki Niemiec (25:23).

Włochy – Niemcy 1:3
(20:25, 15:25, 25:21, 23:25)


Mecz od prowadzenia 2:0 rozpoczęły Turczynki. Dwupunktowa przewaga tureckiej ekipy utrzymywała się do wyniku 5:3. Dobra postawa Japonek w obronie pozwoliła im wówczas na doprowadzenie do remisu (5:5). Na pierwszej przerwie technicznej o punkt wyżej były jednak rywalki. Po powrocie na parkiet oddały prowadzenie i to ekipa z Kraju Kwitnącej Wiśni zaczęła odskakiwać (16:13). W końcowej części seta Japonki zdecydowanie przejęły inicjatywę i wygrały tę partię 25:19.

Od prowadzenia podopieczne Masayoshiego Manabe rozpoczęły również seta numer dwa (3:0). Mimo że Turczynki szybko wyrównały na 3:3, japońska ekipa zdołała odskoczyć ponownie, tym razem na cztery oczka (8:4). Taką przewagę utrzymała ona do drugiej przerwy technicznej (16:12). Po powrocie na boisko jednak Turcja doprowadziła do wyrównania i końcówka seta była zaciętą grą punkt za punkt. Doprowadziło to do tego, że o wyłonieniu zwycięzcy decydowała gra na przewagi. Zwycięsko wyszły z niej Japonki, które triumfowały 26:24.

Trzecia i ostatnia partia początkowo należała do siatkarek Ferhata Akbasa, które prowadziły 2:1, a następnie 6:4. Na pierwszą przerwę techniczną zwycięskie schodziły jednak Japonki (8:6). Po wznowieniu gry popełniły one sporo błędów własnych i siatkarki z Turcji zaczęły się zbliżać do rywalek, by chwilę potem doprowadzić do remisu (13:13). Wtedy pięć kolejnych akcji padło łupem ekipy z Azji i jej przewaga wzrosła do pięciu oczek (18:13). Tak znaczącej nadwyżki Japonki nie wypuściły już z rąk, wygrywając seta pewnie 25:18, a całe spotkanie 3:0.

Japonia – Turcja 3:0
(25:19, 26:24, 25:18)

 

źródło: inf. własna, volleymasters.ch

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved