Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Liga Światowa: Jak zaprezentują się mistrzowie świata?

Liga Światowa: Jak zaprezentują się mistrzowie świata?

fot. archiwum

Polscy siatkarze zmagania w tegorocznej edycji Ligi Światowej rozpoczną od dwumeczu 28 i 29 maja z reprezentacją Rosji w Gdańsku. Czeka ich trudne zadanie, wszak przystąpią do tych spotkań jako aktualni mistrzowie świata.

Po zakończeniu sezonu reprezentacyjnego 2014 wieloma kibicami w naszym kraju targały sprzeczne emocje. Z jednej strony ogromna euforia związana ze zdobyciem na polskiej ziemi mistrzostwa świata przez reprezentację siatkarzy, z drugiej natomiast niepokój spowodowany opuszczeniem drużyny narodowej przez jej najważniejsze ogniwa. Biało-czerwonego trykotu w tym sezonie nie przywdzieją Mariusz Wlazły, Michał Winiarski, Krzysztof Ignaczak i Paweł Zagumny. Kwestię ich ewentualnego powrotu do kadry w przypadku awansu reprezentacji na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro należy pozostawić na odrębne rozważania, jednak bezsprzecznym wydaje się fakt, że brak tych klasowych i bardzo doświadczonych graczy może odbić się na jakości gry kadry narodowej. Może, ale nie musi, bowiem Stephane Antiga dobitnie udowodnił, że w parze z Phillipe’m Blainem tworzą doskonały duet szkoleniowców, który stworzy koncepcję drużyny do każdych warunków, a w miejscu, w którym znajdują się obecnie, mogą spotkać się na pewno z dużymi oczekiwaniami działaczy i kibiców, bowiem od mistrzów świata wymaga się więcej.

Jeśli chodzi o kwestie personalne, to tegoroczny skład drużyny narodowej stanowi mieszankę rutyny i młodości. Antiga może liczyć przede wszystkim na graczy, na których postawił rok temu, a oni go nie zawiedli. Są to z pewnością Mateusz Mika i Fabian Drzyzga, którzy w trakcie sezonu ligowego jeszcze bardziej okrzepli i wyrośli na czołowe postacie swoich zespołów. Francuski trener bywał na wielu spotkaniach PlusLigi i podglądał młode talenty, którym dał szansę w tym sezonie reprezentacyjnym. I tak zobaczymy chociażby środkowego Mateusza Bieńka z Effectora Kielce czy przyjmującego Bartosza Bednorza, który reprezentował barwy AZS-u Olsztyn. Szykują się również wielkie powroty, jak chociażby wicemistrzów Polski, przeżywających drugą młodość Wojciecha Grzyba i Piotra Gacka oraz mającego za sobą bardzo udany sezon w Transferze Bydgoszcz Jakuba Jarosza. Jednak z ust wszystkich nie schodził wielki come back Bartosza Kurka. Gracz ten nie załapał się do składu na zeszłoroczne mistrzostwa świata i rzekomo miał wdać się w konflikt z trenerem Antigą, jak się okazało, sprawy te jednak zostały szybko zażegnane. Kurek nie tylko powrócił, aby wspomóc kadrę, ale także został przestawiony z przyjęcia na atak wobec deficytu w tej strefie po rezygnacji Wlazłego. Pozycja ta jednak Kurkowi nie jest całkiem obca, bowiem na początku swojej siatkarskiej kariery grał jako atakujący. Popularny „Kuraś” ma wszelkie parametry na to, aby być doskonałym graczem na tej pozycji, wszak wiadomo, że przyjęcie zagrywki bywało tym elementem siatkarskiego rzemiosła, z którym radził sobie nieco gorzej, lecz z pewnością potrzebuje czasu i dużo gry na boisku, żeby przyzwyczaić się do nowej roli.

Okazja do wypróbowania nowych taktycznych ustawień nadarzy się już niebawem. Polacy 28 maja rozpoczynają zmagania w prestiżowej Lidze Światowej. Ich pierwszym rywalem będzie nie byle kto, bo aktualni mistrzowie olimpijscy, reprezentacja Rosji. Starcia między tymi ekipami zawsze są elektryzujące, a jeśli gracze Sbornej są pamiętliwi, będą chcieli zrewanżować się Polakom za dotkliwą porażkę w ubiegłorocznym mundialu, która zamknęła im drogę do strefy medalowej. Na pierwszy bój szkoleniowiec Andriej Woronkow posyła teoretycznie rezerwowy skład, ale trudno mówić o drugiej kadrze, jeśli do Gdańska zawitają tak klasowi siatkarze, jak Maksim Michajłow, Aleksiej Werbow czy Jewgienij Siwożelez. Pozostałymi rywalami polskich siatkarzy w grupie B będą zwycięzcy ubiegłorocznej edycji Ligi Światowej – Stany Zjednoczone oraz, można by rzec, nieprzewidywalna kadra Iranu, jednak gracze z Azji niejednokrotnie udowodnili, że wskoczyli do ścisłej światowej czołówki i już się tam zadomowili, zajmując chociażby 6. miejsce podczas mistrzostw globu rozgrywanych w Polsce. Rok temu nasi siatkarze w rozgrywkach Ligi Światowej zanotowali sześć zwycięstw i sześć porażek, tak samo jak ich pozostali grupowi rywale – Włochy, Iran i Brazylia, lecz gorszy bilans małych punktów uniemożliwił im awans do turnieju Final Six. Polska została ostatecznie sklasyfikowana na 8. pozycji. Czy lokatę tę uda się poprawić w tym roku, dowiemy się już wkrótce.



Oprócz rozgrywek popularnej „Światówki” naszych siatkarzy w tym wyczerpującym sezonie czeka jeszcze Puchar Świata i mistrzostwa Europy. Pytani o priorytety wskazywali World Cup, który daje bezpośrednią kwalifikację olimpijską, lecz zwycięską drogę będą starali się budować każdą pojedynczą wiktorią. A spragnieni emocji najlepsi kibice na świecie już nie mogą doczekać się, aby zobaczyć swoich ulubieńców na parkiecie, wszak Polacy bez dwóch zdań uwielbiają Ligę Światową za jej specyficzny klimat.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved