Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrea Anastasi: Chcemy razem tworzyć historię tego klubu

Andrea Anastasi: Chcemy razem tworzyć historię tego klubu

fot. Arkadiusz Buczyński

- Kiedy Mateusz pojawił się w klubie po wygranych przez Polskę mistrzostwach świata, poczułem, że mam szczęście. To było jak wygrana na loterii - przyznał Andrea Anastasi. Trener zapowiedział, że to początek budowania historii siatkówki w Trójmieście.

Kibicom siatkówki Mateusz Mika znany był już od lat jako „wielki talent”, „materiał na gwiazdę”. Przy znakomitych, jak na przyjmującego, warunkach fizycznych, zawodnik dysponował bardzo dobrą techniką. Pomimo tego jego kariera nie rozwijała się tak imponująco, jak by tego można było oczekiwać. – Poznałem Mateusza, kiedy miał 20 lat, był młody i utalentowany, jednak około 2012 roku zatrzymał się w rozwoju. W Resovii Rzeszów praktycznie nie grał, zmagał się z kontuzjami, myślał nawet o tym, żeby zrezygnować z zawodowej gry w siatkówkę. Pamiętałem jednak jakie miał umiejętności, znałem jego mentalność i kiedy trafiłem do Gdańska, to wiedziałem, że chcę go w swoim zespole – przyznał Andrea Anastasi, który pierwszy kontakt z zawodnikiem miał jeszcze w czasach, kiedy prowadził reprezentację Polski. Wtedy jednak Mika nie znalazł uznania w oczach szkoleniowca. Inaczej było przed tym sezonem, kiedy to młody siatkarz, pod okiem Philippe’a Blaina „przełamał się” w lidze francuskiej. Jego talent eksplodował podczas mistrzostw świata rozgrywanych w Polsce. Obecnie siatkarz jest bardzo ważnym elementem drużyny wicemistrzów Polski. – Mateusz to nasz Kobe Bryant, ale nie jest jedynym młodym graczem w kadrze. Naszym pomysłem na zespół jest znajdowanie młodych, utalentowanych graczy, którzy będą stawać się coraz lepsi i Mateusz z całą pewnością jest w naszym zespole z tego powodu. Kiedy Mateusz pojawił się w klubie po wygranych przez Polskę mistrzostwach świata, poczułem że mam szczęście. To było jak wygrana na loterii – przyznał Anastasi.

Były szkoleniowiec reprezentacji Polski nie ukrywa, że bardzo ceni Mikę. – Tak, Mateusz bardzo podniósł swój pozom gry, ma dobrą mentalność do sportu, jest zmotywowany, kocha siatkówkę, kocha trenować, cały czas chce się poprawiać. Ma dobry kontakt ze starszymi zawodnikami, ale także ze mną – przyznał trener Trefla. Współpraca na linii Mika-Anastasi układa się znakomicie, do tego stopnia, że obydwaj postanowili przedłużyć kontrakt z ekipą z Gdańska. – Dobrze się rozumiemy i dlatego przedłużyliśmy umowy z Lotosem. Chcieliśmy pracować razem przez kolejne dwa lata, chcemy razem tworzyć historię tego klubu. Myślę, że ta współpraca jest dla nas bardzo ważna, ponieważ kiedy dobrze rozumiesz się z zawodnikiem, to jest on w stanie grać swoją najlepszą siatkówkę – wyjaśnił Włoch.

Po znakomitym sezonie ligowym przyjmującym reprezentacji Polski zainteresowanych było wiele klubów. Pozyskaniem siatkarza bardzo zainteresowani byli działacze z Kędzierzyna-Koźla. Nieoficjalnie mówi się, że oferowali Mice nawet milion złotych za sezon gry. – O mój Boże, nie wiem czy tyle mu proponowali. Miał jednak wiele propozycji, ta z ZAKSY nie była jedyną. Uwierzcie mi, jest cała lista klubów, które chcą zatrudnić Mateusza, zarówno z Polski, jak i z zagranicy – przyznał Anastasi. W tej sytuacji okazało się jednak, że pieniądze nie były najważniejsze. – Jeśli czujesz się w jakimś miejscu dobrze, gdy uznajesz, że to twoje miejsce, nie ma powodu by je zmieniać. Uważam, że Mateusz myśli podobnie, widzi dobrą atmosferę w zespole i wokół niego. Jesteśmy też jedynym zespołem, który ma bazę w tak wspaniałym miejscu, jakim jest Trójmiasto. Jak dla mnie to najlepsze w Polsce miejsce do życia. Nie zawsze ma się okazję pracować w takim mieście – dodał były szkoleniowiec reprezentacji Polski. Zapytany o to, czy swoje pozostanie w klubie uzależniał od pozostania Miki, Włoch tylko znacząco się uśmiechnął.



źródło: inf. własna, wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved