Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Jurmala Masters: Finał nie dla Fijałka i Prudla

Jurmala Masters: Finał nie dla Fijałka i Prudla

fot. archiwum

Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel nie mieli łatwej przeprawy w półfinale Jurmala Masters. Francuzi sprawili Polakom dużo problemów. Polacy nie zdołali wyjść z tej rywalizacji zwycięsko. Podobnie było w meczu o brąz, w którym pewnie wygrali Łotysze.

Otwarcie spotkania półfinałowego zupełnie należało do rywali z Francji. Polacy mieli duże problemy ze skończeniem ataków. Wykorzystywali to Francuzi, kontratakując bądź dobrze grając blokiem. Tym sposobem przy stanie 1:5 o czas poprosili biało-czerwoni. Po nim przeciwnicy kontynuowali skuteczną grę i wygrali kolejne dwie akcje. Wydawało się, że momentem przełomowym będzie akcja, w której Grzegorz Fijałek świetnie zagrał w obronie, a Mariusz Prudel nie gorzej utrzymał piłkę w grze, przebijając zza słupka sędziego. Rywale w dodatku od razu popełnili błąd i różnica na ich korzyść wynosiła już tylko trzy punkty (8:5). W kolejnych akcjach jednak nadal sytuację kontrolowali trójkolorowi, którzy po szczęśliwym asie serwisowym prowadzili 11:6. Nadal też to dwójka francuska przeważała na siatce, dobrze blokując i kontratakując, co zwiększyło różnicę do stanu 17:9. W końcówce as serwisowy Prudla nic nie zmienił, a przeciwnicy wygrali partię 21:13.

W drugiej partii gra mocno się wyrównała, ale nadal naszym reprezentantom ciężko było skończyć akcję – w obronie uwijali się rywale, którzy po udanej kontrze wyszli na minimalne prowadzenie (4:3). Tym razem Polacy nie odpuścili i Fijałek przywrócił jednopunktową nadwyżkę na stronę naszej dwójki (6:5), chwilę później zagrywką kolejne oczko dołożył do niej Prudel (8:6). Choć Francuzi nadal naciskali bardzo mocno, ich ataki odpierane były przez biało-czerwonych, którzy utrzymywali się na niewielkim prowadzeniu (11:10, 13:11). Reprezentanci Polski wielokrotnie byli blisko zwiększenia przewagi, ale wysoką skuteczność utrzymywali też Francuzi, uniemożliwiając im odskoczenie z wynikiem. Udało się to dopiero wtedy, gdy Prudel szczęśliwie przebił piłkę na stronę rywali (16:13). Ci próbowali odrobić przewagę, ale wtedy sytuację blokiem ratował Prudel, a kontrą Fijałek (19:16). Sprytne zagranie tego pierwszego dało z kolei biało-czerwonym pierwszą okazję na wygranie seta (20:16), którą od razu wykorzystał Prudel.

Od skutecznego bloku rywali, błędu Fijałka i prowadzenia Francuzów 3:0 rozpoczął się set decydujący. Polacy poprosili o czas, ale po nim ponownie punkt blokiem zdobyli przeciwnicy. Mimo trudnej sytuacji biało-czerwoni zerwali się jeszcze do walki i zbliżyli się na 3:4. Sami jednak, popełniając błędy, pozwolili rywalom prowadzić 6:3. Pomyłek nie ustrzegli się też przeciwnicy, a kontra Prudla wyrównała stan partii po 6. Na boisku toczyła się niezwykle zacięta walka, a bardziej precyzyjne zagrania pozwoliły rywalom prowadzić 10:8. Nasza dwójka też pokazywała, że potrafi skutecznie uderzyć i po asie serwisowym Fijałka był remis 10:10. W dalszej części seta nadal toczyła się gra na styku, ale to rywale byli w trochę bardziej uprzywilejowanej sytuacji, prowadzili 13:12. Wtedy też uderzyli skutecznie z kontry i mieli pierwszą okazję na zakończenie meczu. To stało się od razu w pierwszej akcji – po skutecznym bloku.



Fijałek/Prudel POL [1] – Krou/Rowlandson FRA [4] 1:2
(13:21, 21:17, 12:15)


 

Pojedynek o brąz rozpoczął się od bardzo zaciętej walki, choć od razu to Łotysze zaczęli budować przewagę (3:1), która po kolejnych uderzeniach Samoilovsa oraz błędzie Polaków wzrosła do czterech punktów (7:3). Od razu jednak błąd Smedinsa oraz kontra Fijałka zniwelowały straty do minimum, a Prudel blokiem wyrównał po 7. Łotysze zaczęli grać nerwowo, co po dwóch autach w ataku odbiło się na wyniku, oczywiście na korzyść biało-czerwonych (10:8). Sytuacja zmieniła się, gdy po przerwie technicznej w polu zagrywki stanął Samoilovs i zapunktował dwukrotnie. Minimalna przewaga była wtedy na koncie gospodarzy, ale tylko przez chwilę, bowiem po bloku Prudla nasi reprezentanci znowu prowadzili (15:13). Gospodarze starali się podreperować swój dorobek punktowy zagrywką, ale w walce na siatce skuteczniejsi nadal byli Fijałek i Prudel. Zaciętość w poczynaniach rywali przyniosła im jednak skutek i w ważnym momencie miejscowa para objęła prowadzenie 18:17 i to ona po plasie Samoilovsa miała piłkę setową (20:19). Polacy walczyli jeszcze, ale psuli też przy tym zagrywki, a to się na nich zemściło – Łotysze wygrali 23:21.

Otwarcie drugiej odsłony należało też do pary z Łotwy, która po kontrach i skutecznym bloku prowadziła 4:1. Problemy Polaków z kończeniem akcji wykorzystywali za każdym razem rywale i po kolejnej kontrze miejscowych o czas poprosili Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. Po nim Samoilovs dopisał punkt blokiem, a Smedins zagrywką (8:2). Ten drugi grał nawet blokiem i Łotysze pewnie zmierzali po wygraną w całym meczu (10:3). Już do samego końca grze przewodzili Samoilovs i Smedins, zwiększając różnicę nawet do dziesięciu punktów (16:6), a po bloku Smedinsa do 11 (18:7). Cały pojedynek zakończyła natomiast niesamowita akcja i kontra Samoilovsa. Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel zakończyli więc turniej Jurmala Masters na czwartym miejscu.

Fijałek/Prudel POL [1] – Samoilovs/Smedins J. LAT [2] 0:2
(21:23, 9:21)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved