Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > PGNiG Nafta Piła po sezonie: O miejsce gorzej niż przed rokiem

PGNiG Nafta Piła po sezonie: O miejsce gorzej niż przed rokiem

fot. Bogusław Krośkiewicz

Przed rokiem dziewiąta, w tym sezonie lokata niżej. PGNiG Nafta Piła kolejnego sezonu nie może zaliczyć do udanych. Słabe występy połączyły się z problemami kadrowymi klubu, a w trakcie rozgrywek z posadą szkoleniowca pożegnał się Dominik Kwapisiewicz.

Dla pilskiego klubu tegoroczny sezon okazał się najgorszy z jego z dotychczasowych występów w siatkarskiej ekstraklasie. Zawodniczki Nafty finalnie uplasowały się bowiem na 10. pozycji, a więc lokatę niżej niż przed rokiem. Potwierdziło to tym samym, że pilskiej ekipie coraz dalej do poziomu sprzed jeszcze kilku lat, kiedy to walczyła ona w czołówce ligi, nie wspominając o zdobytych wówczas kilku tytułach mistrzyń Polski, a także srebrnych i brązowych medalach krajowego czempionatu, Pucharze Polski czy występach na europejskich parkietach. Przed startem minionego sezonu nic nie zapowiadało jednak, że podopieczne wtedy jeszcze Dominika Kwapisiewicza dopadnie poważniejszy kryzys. Choć zespół opuściły m.in. Daria Paszek, Emilia Kajzer, Magdalena Hawryła czy doświadczona Joanna Kuligowska nie oznaczało to, że ekipie z Piły zabraknie potencjału. W składzie pilanek pozostały Magdalena Wawrzyniak, Klaudia Konieczna czy Natalia Krawulska, a wsparło je kilka nowych „nabytków” Nafty. Do zespołu dołączyły m.in. Justyna Raczyńska, dotąd zawodniczka mistrza Polski, Chemika Police, libero reprezentacji Białorusi, Olga Paulukouskaja, a także podstawowa środkowa reprezentacji Czarnogóry Marija Milović, która obok Wawrzyniak była drugą najlepiej punktującą i zagrywająca zawodniczką Nafty. Zagraniczny kierunek transferowy pilskiego zespołu uzupełniła Niemka polskiego pochodzenia, przyjmująca Veronik Skorupka.

Runda zasadnicza nie rozpoczęła się jednak dla pilanek najlepiej. PGNiG Nafta przegrała pierwszych pięć spotkań, urywając w nich zaledwie punkt. Przełamanie przyszło dopiero w meczu 6. kolejki z Developresem SkyRes Rzeszów, który podopieczne trenera Kwapisiewicza wygrały 3:0. Zaraz potem jednak przyszła kolejna porażka, tym razem z beniaminkiem ligi, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Przegrana ta sprawiła, że Dominik Kwapisiewicz podał się do dymisji. Jego miejsce zajął dotychczasowy asystent, Łukasz Przybylak, a wkrótce funkcję drugiego trenera zarząd klubu powierzył Irinie Archangielskiej, wieloletniej i utytułowanej zawodniczce Piły, byłej reprezentantce Polski. Zmiany w sztabie szkoleniowym nie przyniosły jednak poprawy sytuacji pilanek. Ich niemoc utrzymywała się. Do końca rundy zasadniczej zdołały one jedynie dwukrotnie pokonać Pałac Bydgoszcz 3:1. I tak ostatecznie po pierwszej części sezonu uplasowały się na przedostatniej, 11. pozycji w tabeli. Krótko trwała też ich przygoda z Pucharem Polski, w którym w VI i jedynej rozegranej przez nie rundzie uległy Developresowi 0:3 i odpadły z rozgrywek. W międzyczasie głośno zaczęło się też robić o problemach finansowo-kadrowych klubu. Do play-off drużyna przystępowała osłabiona brakiem najpierw Magdaleny Wilczyńskiej, a następnie pismo z prośbą o rozwiązanie kontraktu skierowała do włodarzy zespołu Veronik Skorupka.

W play-off pierwszymi przeszkodami pilanek w spotkaniach o miejsca 5-12 były ekipy KSZO Ostrowiec Św. i Developresu Rzeszów. Z obu dwumeczów zwycięsko wyszły rywalki nafciarek. W decydującym starciu o prawo do gry o miejsca 5-8 dwukrotnie zaś lepszy okazał się BKS Aluprof Bielsko-Biała i ekipie z Piły pozostała tylko walka o pozycję 9. W tym etapie rywalizacji po „przejściu” ekipy z Rzeszowa na drodze podopiecznych Łukasza Przybylaka ponownie stanął KSZO Ostrowiec Św. W dwóch spotkaniach lepsze okazały się ostrowczanki i to one mogły się cieszyć z miana dziewiątej drużyny Orlen Ligi.



25 porażek i tylko 5 zwycięstw – to bilans PGNiG Nafty Piła po sezonie 2014/2015. Nie da się ukryć, bilans nie najlepszy, żeby nie powiedzieć zły… 10. miejsce nie jest może w tej perspektywie najgorszym, ale z pewnością nie jest tym, na co liczyli przed rozpoczęciem rozgrywek klub i kibice. W jakim kierunku podąży zaś Piła w przyszłym sezonie – trudno przewidzieć. Na razie nie wiadomo. bowiem nic o ewentualnych roszadach w składzie, a co za tym idzie możliwych wzmocnieniach. Pozostaje mieć nadzieję, że klub przezwycięży problemy finansowe i zdoła wzmocnić skład tak, by drużyna o tak bogatej w sukcesy historii zdołała wkrótce ponownie liczyć się na siatkarskiej mapie Polski.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved