Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Klaudia Kaczorowska na celowniku Chemika Police

Klaudia Kaczorowska na celowniku Chemika Police

fot. Piotr Woźniak

W PGE Atomie chcą zostawić większość siatkarek ze składu, który zdobył wicemistrzostwo Polski. W nowych rozgrywkach może zabraknąć dwóch podstawowych zawodniczek, Klaudii Kaczorowskiej i Izabeli Bełcik. Obie znalazły się na celowniku Chemika Police.

Moja przyszłość klubowa jest znana, ale jeszcze nie chcę się wypowiadać na ten temat – mówi Klaudia Kaczorowska, która gra w PGE Atomie Treflu od sezonu 2012/2013. Przychodziła wówczas do drużyny mistrza Polski i w kolejnych rozgrywkach udało się powtórzyć ten sukces. Później zdobyła jeszcze z sopockim klubem brąz i srebro mistrzostw Polski oraz Puchar Polski. W rozgrywkach 2013/2014 była jednak opcją rezerwową u Teuna Buijsa. Ważną rolę odegrała dopiero w ostatnich meczach sezonu, gdy holenderskiego szkoleniowca nie było już z zespołem. Wydatnie przyczyniła się do tego, że Atomówki stanęły na najniższym stopniu podium.

Miniony sezon był zupełnie inny. Trener Lorenzo Micelli postawił na polską przyjmującą, a ona odwdzięczyła się znakomitą grą. Był to dla niej najlepszy sezon w karierze. – Jestem bardzo zadowolona z tego sezonu, ponieważ cały spędziłam na boisku i miałam okazję podnosić umiejętności. Na szczęście trener na mnie postawił i dał mi duży kredyt zaufania. Myślę, że wyszliśmy na tym dobrze. Poprawiłam każdy element gry. Przede wszystkim zyskałam spokój na boisku. Nie zdarzają się już mecze, w których byłabym kompletnie rozbita czy spaliłabym się przed metą. Od początku do końca wiedziałam, co mam robić na boisku. To jest właśnie zasługa trenera Micellego – mówi Kaczorowska. Także dzięki jej dobrej postawie drużyna dotarła do finałów Pucharu Polski, Pucharu CEV i Orlen Ligi. Dwóch ostatnich nie udało się zdobyć. Wydaje się, że bliżej trofeum było w Pucharze CEV. – Zgadzam się z tym, głównie dlatego, że w ostatnim meczu pokazałyśmy fajną siatkówkę, wygrałyśmy go i doprowadziłyśmy do złotego seta. W nim było już blisko pucharu. Przewinęło się przez niego wiele emocji skumulowanych w krótkim czasie. A w finale ligi polskiej trzeba było wygrać trzy mecze, dlatego to wszystko rozłożyło się w czasie – uważa Kaczorowska.

Więcej w serwisie sport.trojmiasto.pl



źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved