Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Atmosfera mobilizacji na zgrupowaniu kadry siatkarek w Szczyrku

Atmosfera mobilizacji na zgrupowaniu kadry siatkarek w Szczyrku

fot. pzps.pl

Na zgrupowaniu reprezentacji Polski siatkarek w Szczyrku panuje bojowa atmosfera. Zawodniczki zdają sobie sprawę z wagi sezonu. - Przyszedł czas, żeby ten zespół wygrywał, żeby jedna za drugą skakała w ogień i żeby nam się udało - mówi Joanna Wołosz.

Na zgrupowaniu pojawiło się 16 siatkarek, które trener Jacek Nawrocki wybrał do walki w Baku. Są wśród nich największe gwiazdy żeńskiej siatkówki nad Wisłą – Katarzyna Skowrońska-Dolata, Anna Werblińska czy Agnieszka Bednarek-Kasza – które zdecydowały się wrócić do drużyny narodowej i pomóc jej w walce o paszporty olimpijskie. – Atmosfera jest bardzo dobra, mamy wspólny cel i ciężko pracujemy przed startem w Baku – przyznała Anna Werblińska. A Agnieszka Bednarek-Kasza dodała, że wspólny cel – jakim jest awans na igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro – zjednoczy biało-czerwone. – Liczymy na to, że razem uda się nam awansować i osiągnąć nasz cel. On nas jednoczy i to będzie nasza siła – przyznała środkowa Chemika Police.

Od początku przygotowań dominuje atmosfera koncentracji i skupienia, ale nie brakuje też śmiechu i żartów w drużynie. W końcu najlepsze polskie siatkarki znów chcą pracować razem i przywrócić drużynie narodowej utracony blask i mocno nadszarpniętą w ostatnich latach reputację. Słabe występy w mistrzostwach Europy w 2011 i 2013 roku, brak awansu na mistrzostwa świata we Włoszech 2014 i przeciętne wyniki w World Grand Prix – te wszystkie czynniki sprawiły, że kadra mocno osunęła się w światowym (FIVB) i europejskim rankingu (CEV), przez co droga na igrzyska w Rio de Janeiro będzie długa i kręta. – Przed nami trudny sezon, ale wiemy, że grając dobrą siatkówkę i będąc prawdziwym zespołem, możemy sporo osiągnąć. Przyszedł czas, żeby pokazać, że jesteśmy silną drużyną i że potrafimy grać w siatkówkę – oceniła atakująca Katarzyna Zaroślińska.

Pierwszy element tej układanki to igrzyska europejskie w Baku (13-27 czerwca), gdzie biało-czerwone liczą na bardzo dobry wynik, a więc także sporo punktów w rankingu CEV. Później Jacek Nawrocki i spółka skupią się na World Grand Prix (2 lipca – 2 sierpnia), gdzie nasza kadra na zapleczu elity ma zdobywać doświadczenie i spróbować zwyciężyć w turnieju finałowym drugiej dywizji.



Wreszcie siatkarki Jacka Nawrockiego czeka start w mistrzostwach Europy w Belgii i Holandii (26 września – 4 października), gdzie znów będzie okazja do sporych zdobyczy punktowych i miejsce w rankingu CEV na tyle wysokie, by wziąć udział w kwalifikacjach olimpijskich. Ten turniej ma się odbyć na początku 2016 roku i zapewne zdefiniuje pozycję kadry na kolejne cztery lata. Brak awansu jeszcze pogłębi regres żeńskiej siatkówki w Polsce. Joanna Wołosz nie ma wątpliwości, że drużyna jest zjednoczona i gotowa do walki o Rio. – Wreszcie przyszedł czas, żeby ten zespół wygrywał, żeby jedna za drugą skakała w ogień i żeby nam się udało – powiedziała na łamach serwisu Eurosport.onet.pl.

źródło: eurosport.onet.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved