Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Pałac Bydgoszcz – na czołowe lokaty nie liczono, na ostatnią też

Pałac Bydgoszcz – na czołowe lokaty nie liczono, na ostatnią też

fot. Dariusz Stoński

Pałac Bydgoszcz w sezonie 2013/2014 bił się o utrzymanie. W rozgrywkach 2014/2015 także nie liczono na to, że zespół będzie w czołówce tabeli, ale na pewno nie spodziewano się ostatniej lokaty. Niemal same porażki i zmiany trenerów - tak wyglądał sezon.

Pałacanki w Orlen Lidze zagrały tylko dzięki wygranej w turnieju barażowym, bowiem walkę o utrzymanie przegrały z drużyną z Piły. Zakończony niedawno sezon także nie zapowiadał spektakularnych osiągnięć, zespół oparto głównie na młodzieży, nie dokonano spektakularnych transferów. Warto wspomnieć na pewno o Patrycji Polak i Natalii Misiunie, które zasiliły klub, miały być liderkami, ale szybko okazało się, że te zawodniczki nie były w stanie wpłynąć na wyniki zespołu. Odeszły natomiast takie zawodniczki, jak chociażby Tamara Kaliszuk, Katarzyna Połeć czy Monika Naczk, które na pewno były ważnymi ogniwami zespołu. Rolę trenera powierzono Agacie Kopczyk…

Wyniki… a raczej ich brak

Jej praca nie przynosiła rezultatów. Pod koniec listopada Agata Kopczyk przestała być szkoleniowcem. Pod jej wodzą zespół nie wygrał żadnego spotkania i zrezygnowała po porażce 1:3 z PGNiG Naftą Piła. Zastąpił ją Dawid Pawlik. Przejął on zespół, który miał na swoim koncie zaledwie punkt za tie-break z Budowlanymi Łódź. On jednak także nie był w stanie odmienić oblicza zespołu. Pałac zdobył jedynie punkt w meczu z Developresem Rzeszów. Kolejna i ostatnia zmiana na stanowisku trenera nastąpiła w okresie bożonarodzeniowym, a misję ratowania pozycji zespołu powierzono doświadczonemu i utytułowanemu Adamowi Grabowskiemu. Na pierwszą wygraną bydgoscy kibice musieli czekać jednak aż do 18. kolejki, kiedy to w hali Łuczniczka poległ zespół z Legionowa. Było to jednak jedyne zwycięstwo Pałacu i fazę zasadniczą zakończył on zdecydowanie na ostatnim miejscu. System Orlen Ligi został jednak tak skonstruowany, że zespół nawet z ostatniego miejsca jest w stanie awansować wyżej. – Życzyłabym sobie i zespołowi, abyśmy na koniec sezonu zajęły wyższe miejsce niż dwunaste – mówiła po zakończonej porażką z Chemikiem Police fazie zasadniczej Małgorzata Skorupa, która po fatalnej kontuzji kolana Zuzanny Czyżnielewskiej przejęła funkcję kapitana. Jej marzenia jednak się nie spełniły. Obiecująco wyglądała jedynie dwukrotna rywalizacja (dwa dwumecze) z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, jedna wygrana, a druga przegrana po złotym secie. Pałacanki wygrały w niej po jednym meczu. W meczach z zespołami Rzeszowa czy Łodzi podopieczne Adama Grabowskiego były zespołem zdecydowanie słabszym. Sezon zakończyły one dwoma porażkami z Developresem i zaledwie trzema wygranymi meczami.



Co zawiodło?

Nie miałyśmy zawodniczki, która wzięłaby na siebie ciężar gry na siatce. Takiej „armaty”, która kończyłaby piki w najważniejszych momentach. Nasza drużyna musiała grać razem, każda musiała dawać z siebie więcej niż sto procent – mówiła w niedawnej rozmowie ze Strefą Siatkówki Kinga Dybek, przyjmująca Pałacu. Taką liderkę wielu widziało w Zuzannie Cyżnielewskiej. Młoda atakująca ledwo jednak doszła do formy po kontuzji barku, doznała równie poważnego urazu kolana. – Zuzia była naszą pierwszą atakującą. Zdążyła wrócić po poważnej kontuzji barku, po czym niefortunnie doznała kolejnej kontuzji, równie poważnejkolana. Wiadomo, że to są bardzo przykre sytuacje. Możliwe, że gdyby nie wypadła nam ta zawodniczka, nie byłybyśmy w ogonie ligi – mówi Dybek. Zespołowi brakowało przede wszystkim stabilności w grze, co niewątpliwie mogło być związane z młodym wiekiem zawodniczek. Pałacanki potrafiły wypracować sobie kilkupunktową przewagę, grając dobrze np. blokiem czy zagrywką, by po chwili kilkoma prostymi błędami ją stracić. To był niewątpliwie największy mankament w grze bydgoskiego zespołu. Może brakowało także wiary we własne możliwości, zawiodła sfera mentalna? I szkoleniowiec, i zawodniczki wielokrotnie wspominali, że na pewno nie prezentują podczas spotkań tego, co potrafią i grają na treningach. Tego problemu nie udało się rozwiązać.

Wyróżnienia indywidualne?

Żadna z występujących w Pałacu siatkarek na pewno nie może zaliczyć sezonu do udanych. Jeżeli chodzi o zdobywanie punktów, to ten ciężar spoczywał głównie na Patrycji Polak i Natalii Misunie. Ta pierwsza zdobyła 299 oczek, a druga 287. Najlepszą blokującą z liczbą 57 punktów okazała się Małgorzata Skorupa, natomiast najwięcej asów serwisowych posłała Patrycja Polak – 30.

Co dalej?

Pałac Bydgoszcz, gdyby Orlen Liga nie została zamknięta, spadłby do niższej klasy rozgrywkowej. Teraz, po zamknięciu ligi, teoretycznie ma w niej pewne miejsce. Teoretycznie, bowiem nie został spełniony warunek o odniesieniu przynajmniej pięciu zwycięstw. Teraz nie pozostaje nic innego, jak czekać na decyzję władz ligi. Jeżeli zespół pozostanie w Orlen Lidze, należy przypuszczać, iż dojdzie w nim do wielu zmian. W Bydgoszczy chcą, aby pozostał trener Adam Grabowski, ważne kontrakty mają Paulina Bałdyga, Weronika Fojucik, Małgorzata Śmieszek i Aleksandra Jurkojć. Potrzeba na pewno zawodniczek, które swoim doświadczeniem wesprą młode siatkarki i w ważnych momentach wezmą ciężar gry na swoje barki. Pytanie jednak, na ile pozwoli budżet klubu. O tym, jakie zmiany nastaną w tym klubie, przekonamy się już niebawem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved