Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > W. Krebok: Porażka jest wkalkulowana w działalność każdej drużyny

W. Krebok: Porażka jest wkalkulowana w działalność każdej drużyny

fot. plusliga.pl

Nie ulega wątpliwości, że bielska siatkówka znalazła się w trudnym momencie - BBTS zajął przedostatnie miejsce w rozgrywkach, a BKS najgorsze od 16 lat. - Rezultaty zmian trenerów już przerabialiśmy, a skutek tego był opłakany - powiedział nam Wiktor Krebok.

Jak oceniłby pan sezon siatkarski w wykonaniu bielskich klubów (BBTS 13. miejsce, a BKS z najgorszym wynikiem od 16 lat)? Czy są jakieś pozytywne strony minionego roku?

Wiktor Krebok:Na wynik sportowy trzeba długo i ciężko pracować. Oba kluby są w trudnych sytuacjach, ale wciąż w zupełnie odmiennych. BBTS-owi brakuje zaplecza w postaci szkolenia juniorów i corocznie konieczna jest wymiana prawie całego składu, co doprowadza do absurdu, ponieważ grają u nas najemnicy nie związani z naszym klubem i miastem, a jedynym dla nich wyznacznikiem są pieniądze. Z uwagi na brak bogatego sponsora strategicznego w Bielsku-Białej jest to polityka zabójcza, która prowadzi donikąd. Miejsce, na którym znaleźli się podopieczni Piotra Gruszki, jest słabe, a przecież mogło być lepsze. BKS Aluprof zajął taką lokatę, jaką zajął – nie rozumiem tego narzekania wokół bialanek. Przed sezonem plasowałem je na miejscu 5-7, jest 8. To jest tylko sport. Myślę, że żeński klub przyzwyczaił się do mistrzostw Polski, medali, ale na taki wynik trzeba ciężko pracować i mozolnie budować zespół, a nie tylko zwalniać trenera. Zespół ten miał bardzo dobre rezultaty, kiedy posiadał ustabilizowaną kadrę zawodniczek z kontraktami na kilka lat i szkoleniowcowi pozwalano pracować przez kilka sezonów. Nie pamiętam, kiedy tak się zdarzyło ostatni raz.

Po czyjej stronie leży odpowiedzialność za niepowodzenie obu zespołów?



Nie rozumiem tak postawionego pytania – nie można mówić o odpowiedzialności w sporcie i o winie kogokolwiek w zespole. Każdy team Orlen Ligi i PlusLigi ciężko pracuje, zdobywa środki finansowe i pragnie wywalczyć mistrzostwo Polski, ale to jest tylko sport i porażka jest wkalkulowana w działalność każdej drużyny. Pieniądze nie załatwiają wszystkiego w siatkówce, gdyż liczy się również atmosfera w klubie, w mieście i przychylność do naszej ukochanej dyscypliny, jaką jest piłka siatkowa.

Czy przedłużenie kontraktów z bielskimi trenerami to dobry pomysł?

A jaka może być korzyść z corocznej zmiany trenera, który przez pierwszy sezon poznaje zespół i wprowadza swoje rozwiązania techniczno-taktyczne? Dopiero w następnych rozgrywkach mogą z tego być dobre owoce i wyniki. Rezultaty zmian trenerów już przerabialiśmy, a skutek tego był opłakany.

Czy zmiany w zarządzie BKS-u to wyraz bezradności bielskiego klubu czy też konieczna reforma?

Ani jedna z wymienionych przyczyn nie miała moim zdaniem miejsca. Wybory były normalną rzeczą wynikającą ze statutu, a wiadomo że na stanowisku, prezesa był wakat.

Jaka jest recepta na poprawę stanu bielskiej siatkówki w przyszłym sezonie?

Recepta jest prosta – zakasać rękawy i do roboty. Przestać narzekać, krytykować i ze wszystkich sił pomagać, dopingować i czekać na lepsze czasy, które moim zdaniem w końcu nadejdą.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved