Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A K: Scudetto dla Pomì, Katarzyna Skorupa mistrzynią Włoch

Serie A K: Scudetto dla Pomì, Katarzyna Skorupa mistrzynią Włoch

fot. archiwum

Polska rozgrywająca, broniąca barw włoskiego Pomì Casalmaggiore, poszła w ślady Łukasza Żygadły. Katarzyna Skorupa w piątym meczu rywalizacji finałowej wraz ze swoim zespołem pokonała rywalki z Novary, sięgając po tytuł mistrzyń Italii.

Decydujące spotkanie w rywalizacji o scudetto lepiej rozpoczęła Katarzyna Skorupa i jej koleżanki. Mimo że atut gry u siebie przemawiał na korzyść ekipy z Novary, to podopieczne Luciano Pedulli sprawiały wrażenie bardziej nerwowych. Pewność siebie siatkarek Pomì miała przełożenie na kolejne zagrania w ataku. Już od pierwszych akcji nie zawodziły Tirozzzi z Ortolani, dzięki którym dość szybko przyjezdne wypracowały kilkupunktową zaliczkę. Kluczowe okazało się ustawienie z Gibbemeyer w polu serwisowym. Przy stanie 3:6 szkoleniowiec ekipy z Novary musiał po raz pierwszy przywołać swoje podopieczne do siebie. Po wznowieniu gry przewaga przyjezdnych wzrastała, polska rozgrywająca nie unikała ryzyka, przy dłuższych wymianach w kontratakach uaktywniając Ortolani czy Gennari w zagraniach z drugiej linii. Skuteczne rozrzucanie bloku przez Polkę miało przełożenie na tablicę wyników, po kolejnej kontrze gości Pomì prowadziło już 13:7. Sytuację nieco skomplikowały skuteczne zagrywki Chirichelli. Szans w kontrach nie marnowała Katarina Barun, tym samym miejscowe w ekspresowym tempie zdołały zniwelować dystans punktowy. Pomocną dłoń rywalkom podała Tirozzi, po autowym ataku liderki Pomì było już 12:14. Nie był to koniec zwrotów akcji, polska rozgrywająca i jej koleżanki zdołały na nowo zbudować kilkupunktowy dystans, głównie dzięki skuteczności w kontratakach (18:14). Cierpliwa gra miejscowych opłaciła się również tym razem, Barun mogła liczyć na wsparcie Klineman w ataku i tak w końcówce seta było już po 18. Nadzieje o wyrównanej końcówce seta i rywalizacji na przewagi odebrała rywalkom Tirozzi. Na lewym skrzydle efektownym zagraniem popisała się jeszcze Gennari i było już 22:19 dla gości. Decydujący fragment seta to rzeczywiście gra punkt za punkt, w końcówce pomyliła się jeszcze Ortolani (22:23), szybko jednak rehabilitując się. Kropkę nad „i” postawiła Jovana Stefanović (25:23).

Partia druga nie rozpoczęła się już tak dobrze dla Pomì Casalmaggiore, zespół Katarzyny Skorupy dotrzymywał co prawda kroku rywalkom, jednak to miejscowe utrzymywały minimalne, bo jednopunktowe prowadzenie. Kontrataki będące głównym atutem podopiecznych Davide Mazzantiego tym razem były bronią gospodyń. Ręki w ataku nie wstrzymywała Barun, po drugiej stronie siatki nie zawodziła Tirozzi. Przy utrzymującej się grze na styku na pierwszej przerwie technicznej w minimalnie lepszej sytuacji były siatkarki z Novary, prowadząc 8:7. Cierpliwa gra miejscowych opłaciła się, wyczekując na błędy ze strony rywalek i wykorzystując szanse otrzymane w kontratakach, ekipa Luciano Pedulli wypracowała kilkupunktowe prowadzenie. Spora w tym zasługa Klineman, która bezbłędnie odnajdywała się również w atakach z sytuacyjnych piłek. Pogoń za rywalkami utrudniały gościom niewymuszone błędy własne, głównie popełniane w polu serwisowym. I tak na drugiej przerwie technicznej obie ekipy dzieliły trzy oczka (16:13). Wraz z rozwojem partii coraz lepiej prezentował się blok gospodyń, o czym boleśnie przekonała się Ortolani. Szukając efektywności na skrzydłach, Davide Mazzanti desygnował do gry jeszcze Bianchini. Zmiana nieco ożywiła grę przyjezdnych, chociaż wciąż utrzymywał się trzypunktowy dystans. Odrabianiu strat nie sprzyjały błędy popełniane przez koleżanki Katarzyny Skorupy. Kluczowe akcje to jeszcze pokaz umiejętności Ortolani w ataku, swoją liderkę wspierała Tirozzi i było już 23:22. Serię rywalek przerwała Barun, a przy zagrywce Chirichelli nie zawiodła Klineman, kończąc odsłonę atakiem z przechodzącej piłki (25:22).

Początki odsłony trzeciej były bliźniaczo podobne do drugiego seta. Gra na styku tym razem trwała nieco krócej, bo tylko do stanu 6:6. Wyciągając wnioski z poprzedniego seta, tym razem to siatkarki Pomì szybciej przystąpiły do ataku. W kontratakach nie myliła się Tirozzi, znakomitym serwisem popisała się Ortolani. To właśnie ustawienie z Sereną Ortolani w polu serwisowym pozwoliło przyjezdnym wypracować kilkupunktową zaliczkę – 10:6. Miejscowe nie zamierzały nic ułatwiać rywalkom i tak przy punktowym serwisie Partenio dystans zmalał do stanu 10:11. Skuteczne zgrania w ataku przeplatały proste błędy własne popełniane przez siatkarki obu ekip. Jeszcze przed drugą przerwą techniczną gospodynie zdołały całkowicie zniwelować dystans i było po 14. Przy coraz większych problemach Pomì z przyjęciem zagrywki miejscowe zdołały nawet wyjść na prowadzenie. Chwile później po ataku Klineman z przechodzącej piłki podopieczne Luciano Pedulli mogły pochwalić się przewagą – 15:14. W trudnych chwilach Katarzyna Skorupa kolejne piłki kierowała do Ortolani, a ta nie zawodziła, podobnie jak w partii premierowej, także tym razem przyjezdne zdołały nieco uspokoić swoją grę, odzyskując kontrolę nad przebiegiem zmagań. Po punktowym bloku Pomì było już 20:17. Także ta przewaga okazała się niewystarczająca i od stanu 21:21 gra zaczęła się praktycznie od nowa. Przy grze na styku wojnę nerwów lepiej przetrwały siatkarki Pomì, wygrywając 25:23 i obejmując prowadzenie w meczu.



Kolejny fragment meczu podopieczne trenera Mazzantiego rozpoczęły falstartem (0:2), dość szybko stawiając się w roli ekipy odrabiającej straty punktowe. Dystans nie był zbyt duży, a więc po wygranej prze Katarzynę Skorupę akcji na siatce siatkarki obu ekip wróciły do gry na styku. Taki stan rzeczy nie trwał długo, bowiem zryw miejscowych zapewnił im odzyskanie kilkupunktowej przewagi (6:3). Po przerwie na żądanie trenera gości gra zespołu Katarzyny Skorupy nieco się ustabilizowała (7:7), a po efektownym ataku Bianchini to Pomì prowadziło 8:7 na pierwszej przerwie technicznej. Kolejne zagrania to nie tylko popis gry Ortolani i jej koleżanek w ataku, ale również czujne bloki w wykonaniu siatkarek Pomì. Mozolnie budowaną przewagę zespół polskiej rozgrywającej szybko tracił i tak trzypunktowa zaliczka stopniała do jednego oczka (11:10). Polska rozgrywająca coraz częściej kierowała piłki do Bianchini, a ta nie myliła się, wyprowadzając swój zespół na kilkupunktowe prowadzenie (15:12). Problemy z przestojami, z jakimi zmagały się siatkarki Pomì w tym meczu, wróciły także tym razem i tak po kontrze Klineman było już 14:15. Przyjezdne kolejno odzyskiwały prowadzenie, aby pozwalać rywalkom znów zbliżyć się do siebie. Kolejna pogoń Novary dała ekipie Luciano Pedulli długo wyczekiwany remis (17:17). W reakcji na sytuację na boisku Davide Mazzanti, prosząc o czas, przywołał swoje podopieczne do siebie. Przerwa przyniosła oczekiwane rezultaty, przy imponującej serii punktowej i serwisie Gennari Pomì odzyskało bezpieczny dystans, prowadząc 22:17. Tej przewagi polska rozgrywająca i jej koleżanki nie pozwoliły sobie odebrać, triumfując 25:20 i w całym meczu 3:1. Tym samym po pięciomeczowych zmaganiach Pomì Casalmaggiore wywalczyło scudetto.

Igor Gorgonzola Novara – Pomì Casalmaggiore 1:3
(23:25, 25:22, 23:25, 20:25)

Składy zespołów:
Igor Gorgonzola Novara: Klineman (23), Guiggi (9), Chirichella (5), Signorile (3), Hill (3), Barun (17), Sansonna (libero) oraz Partenio (5) i Bonifacio (1)
Pomì Casalmaggiore:
Ortolani (15), Skorupa (1), Gennari (18), Gibbemeyer (9), Stefanović (14), Tirozzi (17), Siressi (libero) oraz Bianchini (10)

Stan rywalizacji 3:2 dla Pomì

Zobacz również:
Wyniki play-off Serie A kobiet

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved