Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. E: Holendrzy zwyciężyli w pierwszym boju Ligi Światowej

LŚ, gr. E: Holendrzy zwyciężyli w pierwszym boju Ligi Światowej

fot. FIVB

Czterech partii potrzebowali Holendrzy, żeby w meczu otwierającym grupę E Ligi Światowej pokonać Portugalczyków. Gospodarze tylko w pierwszym rozdaniu nawiązali walkę z przyjezdnymi - w pozostałych setach sporo tracili do Oranje.

Pierwszy mecz tegorocznej Ligi Światowej otworzył atak przez środek Portugalczyka Jao Jose. Od początku Holendrzy popełniali wiele błędów w ofensywie, natomiast gospodarze prezentowali widowiskową i skuteczną grę (8:6). Za sprawą wysokiej skuteczności Hugo Gaspara reprezentanci Portugalii powiększyli przewagę (12:9). Chociaż z czasem przyjezdni, głównie dzięki zagraniom Nielsa Klapwijka, zniwelowali straty, podczas drugiego regulaminowego czasu podopieczni Gido Vermeulena ponownie tracili dwa punkty. Po przerwie goście mieli problem z przyjęciem mocnych zagrywek Alexandre Ferreiry. Złą passę przerwał dopiero atak Klapwijka. W końcówce dobrą zmianę dał Nimir Abdel-Aziz, a coraz lepiej funkcjonował holenderski blok. Gdy po skutecznym ataku z szóstej strefy Dicka Kooya na tablicy wyników pojawił się remis, trener Hugo Silva sięgnął po zmiany (23:23). Pomimo dobrej postawy w końcówce, ostatnie dwie akcje należały do Portugalczyków i to oni cieszyli się ze zwycięstwa w premierowej odsłonie spotkania.

Od początku drugiego seta na boisku pozostali Nimir Abdel-Aziz oraz Kay van Dijk. Mocne zagrywki holenderskiego atakującego oraz skuteczne ataki Roba Bontje wyprowadziły Holendrów na prowadzenie (8:4). Gdy wydawało się, że Portugalczycy uspokoili grę w ofensywie i zaczną odrabiać straty, pojawiły się problemy ze skutecznością zagrywek. Podopieczni trenera Vermeulena nie wstrzymywali ręki, efektownie uderzając. Przed drugim regulaminowym czasem gospodarze stracili kilka punktów z rzędu przez błędy własne na siatce (11:16). Pomimo kolejnych czasów na życzenie Hugo Silvy gospodarze przez większość seta byli jedynie tłem dla rozpędzonych przeciwników. Dopiero gdy w polu zagrywki pojawił się Tiago Violas, Portugalczycy zmniejszyli straty, a o przerwę poprosił trener Vermeulen (18:22). Zryw w końcówce seta nie wystarczył, by gospodarze odwrócili wynik. Kropkę nad „i” postawił Klapwijk.

Pierwsze piłki trzeciej odsłony spotkania należały do Holendrów, jednak jeszcze przed przerwą techniczną Portugalczycy zniwelowali straty (7:8). Chociaż pomarańczowi starali się utrzymywać dwupunktową przewagę, gospodarze zaczęli lepiej czytać rozegrania Abdel-Aziza, dobrze ustawiając blok. Przyjezdni popełniali coraz więcej błędów, ich atutem przestała być zagrywka, natomiast gospodarze nie zdołali utrzymać dobrej dyspozycji i podczas drugiego regulaminowego czasu ponownie tracili do rywali dwa punkty. W kolejnej części seta, mimo nierównej gry, goście byli na prowadzeniu. Efektowny podwójny blok dał Oranje kolejne piłki setowe. W decydującym momencie nie obyło się bez dyskusji, jednak to siatkarze Gido Vermeulena zapisali na swoim koncie również i tego seta.



Początek czwartej partii obfitował w błędy po obu stronach siatki. Po przerwie technicznej kilkoma skutecznymi zagrywkami popisał się Alexandre Ferreira, co pozwoliło gospodarzom doprowadzić do remisu (10:10). Holendrzy szybko wyszli na prowadzenie dzięki punktowym zagraniom Jeroena Rauwerdinka i zaczęli coraz spokojniej kontrolować przebieg seta. Autowy atak Fabricio Silvy dał sygnał do drugiej regulaminowej przerwy (12:16). Przyjezdni kontynuowali zdecydowaną grę. Pojedyncze skuteczne ataki gospodarzy nie były w stanie zatrzymać spokojnie punktujących przeciwników. Chociaż przy dużej przewadze w decydującym momencie seta Holendrzy rozprężyli się, gospodarze nie potrafili wykorzystać sytuacji. Mecz zakończył zdecydowanym atakiem Kay van Dijk.

Portugalia – Holandia 1:3
(25:23, 20:25, 21:25, 20:25)

Składy drużyn:
Portugalia: Ferreira A., Oliveira, Jose, Silva, Gaspar, Taves Rodrigues, Casas (libero) oraz Reis, Violas i Ferreira M.
Holandia: Van Harskamp, Van Bemmelen, Rauwerdink, Kooy, Klapwijk, Bontje, Jorna (libero) oraz Abdel-Aziz, van Dijk, Diefenbach i Maan

Po meczu powiedzieli:
Hugo Silva (trener reprezentacji Portugalii): – Mieliśmy problem z zagrywką, uważam, że to główny powód naszej porażki, gdyż nasz przeciwnik w tym elemencie był bardzo silny. Nie mogliśmy sobie poradzić z przyjęciem. Gratulacje dla Holandii.
Fabricio Silva (gracz reprezentacji Portugalii): – To był trudny debiut, wiedzieliśmy, że nasi przeciwnicy mają silny zespół, ale walczyliśmy. Zaczęliśmy przygotowania do tych rozgrywek bardzo późno, dlatego nasz zespół wciąż szuka formy. Jutro jest kolejny dzień i będziemy musieli się postarać, by popełnić mniej błędów.
Nimir Abdel-Aziz (gracz reprezentacji Holandii): – Nie prezentowaliśmy się najlepiej podczas sparingów przedsezonowych, dlatego jestem bardzo zadowolony, że wygraliśmy pierwszy mecz. Musimy być jednak świadomi, że jutro Portugalczycy będą chcieli się zrewanżować.
Guildo Vermeulen (trener reprezentacji Holandii): – Jestem bardzo szczęśliwy, że wygraliśmy oraz jestem zadowolony z tego, że nowi zawodnicy dobrze wpasowali się w naszą taktykę. Jutro postaramy się poprawić niektóre elementy naszej gry i spróbujemy wygrać ponownie.

Zobacz również:
Pozostałe wyniki grupy E Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved