Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Wojciech Winnik: Trzecie miejsce będzie sukcesem

Wojciech Winnik: Trzecie miejsce będzie sukcesem

fot. archiwum

Ślepsk Suwałki w półfinale I ligi przegrał z Victorią Wałbrzych po pięciu spotkaniach i została mu walka jedynie o brąz. Po pierwszym meczu z Camperem Wyszków bliżej krążka są wyszkowianie. - Musimy walczyć jak o mistrzostwo ligi - uznał Wojciech Winnik.

Półfinałowa rywalizacja w I lidze mężczyzn była w tym roku bardzo ciekawa. W pierwszej parze w trzech spotkaniach lepsi od Campera Wyszków okazali się gracze nyskiej Stali. Wszystkie pojedynki stały na wysokim poziomie i przyniosły bardzo wiele zwrotów akcji, o czym świadczą chociażby dwa rozegrane tie-breaki. Bez pięciosetowych pojedynków zakończyła się rywalizacja w drugiej z par: Ślepsk Suwałki – Victoria Wałbrzych. W konfrontacji tych dwóch ekip emocji również nie zabrakło, ponieważ o awansie do ścisłego finału zadecydował dopiero piąty mecz. W nim lepsi okazali się wałbrzyszanie, którzy w swoim pierwszym sezonie na tym szczeblu rozgrywkowym już mają co najmniej srebrny medal. O sile Victorii przekonany jest atakujący Ślepska, Wojciech Winnik.W piątym mecz z Victorią Wałbrzych, decydującym o awansie do finału ligi, nie zagraliśmy źle, ale rywale zagrali fantastyczne spotkanie. Pokerowe zmiany trenera Victorii przyniosły efekt, wyśmienicie w grę weszli z ławki Zieliński oraz Karpiewski. To głównie oni na nasze dobre zagrania odpowiadali znakomitymi. Przegraliśmy z bardzo dobrym zespołem, który moim zdaniem wygra tę ligę – ocenił Winnik.

Suwalscy siatkarze, choć już zakończyli walkę półfinałową i rozegrali pierwsze spotkanie o brązowy medal, dalej żyją rywalizacją z ekipą z Wałbrzycha. Lider Ślepska przyznał, że te pojedynki wywarły na nich wielki wpływ i podziałały głównie na ich sferę psychiczną. – Nasz pierwszy mecz z Camperem to nie było to nadzwyczajne widowisko. Dlaczego? Chyba już przed meczami z Victorią za mocno uwierzyliśmy, że możemy ciągle grać na wysokim poziomie i wygrywać. Balon napompowany do granic możliwości niestety pękł i zamiast gry o złoto, pozostała nam walka w finale pocieszenia o brązowe medale. W dwóch ostatnich meczach o naszych przegranych nie decydowały umiejętności sportowe, ale psychika. Nie docierały do nas apele trenerów: chłopcy, gramy siatkówkę, swoją siatkówkę. Przegraliśmy. Balon nadziei i oczekiwań na nasze występy w meczach finałowych pękł. Co nam pozostało? Odpocząć, zmobilizować się, a w sobotę wyjść na parkiet w Wyszkowie i walczyć, walczyć i jeszcze raz walczyć, jakby to był mecz o mistrzostwo ligi, a nie o brązowy medal – przyznał Wojciech Winnik.

Pierwsza potyczka suwalsko-wyszkowska zakończyła się korzystnym wynikiem dla podopiecznych Jana Sucha, którzy wygrali w Suwałkach 3:2. Przed rewanżem, który zadecyduje o tym, kto założy na swoje szyje brązowe medale, gracze ze wschodniej części Polski nie stoją na straconej pozycji. W tym sezonie udało im się już wygrać w Wyszkowie i teraz liczą na powtórkę. – Potrafimy wygrywać z każdym rywalem i to na jego parkiecie. Udowodniliśmy to w rundzie zasadniczej, wygrywając między innymi 3:1 w Wyszkowie, z będącym na fali Camperem. Stać nas na powtórzenie tego wyniku – dodał leworęczny atakujący.



Choć bardzo dobra forma sportowa suwalczan mocno ich nakręciła i myśl o złotym medalu I ligi w pewnym momencie towarzyszyła im w każdej minucie treningu, to w aktualnej sytuacji medal brązowy będzie dla zespołu ogromnym i historycznym sukcesem. – Trzecie miejsce będzie dla nas, dla klubu i miasta sukcesem, a nie pocieszeniem. Tylko pięciu z nas ma w sportowym dorobku medale: ja, Krzysiek Andrzejewski i Kuba Urbanowicz złote, Karol Rawiak srebrny i Łukasz Makowski brązowy. Ale każdy z nas, podobnie jak pozostali koledzy, chce zdobyć ten brązowy medal. On jest wciąż w zasięgu naszych rąk. Rzecz w tym, że zanim wyjdziemy na parkiet w Wyszkowie, musimy wygrać ze sobą, doprowadzić do sytuacji, w której nasze głowy uwierzą, że nie tylko chcemy, ale potrafimy wygrać z Camperem, że od największego sukcesu w historii Ślepska, a także męskiej siatkówki w Suwałkach i województwie podlaskim, dzielą nas tylko dwie lub dwie i pół godziny walki – zakończył Winnik.

źródło: inf. własna, slepsksuwalki.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved