Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Wciąż ważą się losy Kęczanina w Krispol I Lidze

Wciąż ważą się losy Kęczanina w Krispol I Lidze

fot. archiwum

Wciąż ważą się losy Kęczanina Kęty. Mimo że utrzymał się w Krispol I Lidze, to nie jest przesądzone, że zagra w niej w następnym sezonie. Klub czeka na decyzję miasta odnośnie dalszego jego wspierania. Od niej uzależnione są dalsze jego losy.

Przypomnijmy, że na początku rozgrywek Kęczanin radził sobie świetnie, zajmując lokaty w czołówce. Zdecydowanie gorsza w jego wykonaniu była druga część rundy zasadniczej, choć na jego postawę wpływ miały perturbacje finansowe, w efekcie czego kęczanie nie zakwalifikowali się do play-off. O pozostanie w Krispol I Lidze musieli walczyć w play-out. Wygrali w nich z Avią Świdnik, jednak może się okazać, że dla siatkówki w Kętach nie będzie to najlepsze rozwiązanie. Jeśli bowiem klubowi działacze nie znajdą środków na funkcjonowanie zespołu na zapleczu PlusLigi, zostanie on zdegradowany do III ligi, która jest ligą wojewódzką. Nie ma też co ukrywać, że sytuację w ekipie znad Soły śledzą drugoligowe kluby, którym nie udało się wywalczyć awansu, a są zainteresowane grą w Krispol I Lidze.

Sytuacja drużyny prowadzonej przez Marka Błasiaka ma wyjaśnić się w ciągu kilku najbliższych dni, kiedy to klub ma otrzymać odpowiedź od miasta, czy będzie ono w stanie wspomóc go dotacją. – Do spotkania doszło we wtorek w minionym tygodniu, ale na dzień dzisiejszy jeszcze nie mamy odpowiedzi. Czekamy na decyzję urzędu gminy w kwestii dalszego finansowania klubu – mówi trener, a jednocześnie prezes Kęczanina. – Niezależnie od tego, jaka ona będzie, czas na budowanie drużyny już nie jest najlepszy, bo sporo zespołów ma już pozamykane składy. Jeśli nawet decyzja miasta będzie pozytywna, to przed nami i tak będzie wiele problemów i wyzwań, aby zbudować taką drużynę, która nie będzie odstawała od rywali w I lidze – dodaje Błasiak.

W ostatnich latach w Kętach spory nacisk kładziono również na rozwój siatkówki młodzieżowej. Błasiak liczy, że nie zostanie on zahamowany. – Chcielibyśmy za wszelką cenę utrzymać sekcje młodzieżowe, choć nie wiem, czy nam na to wystarczy środków. Jednak nie ma się co czarować, że I liga napędzała zapał do pracy młodzieży. Chociażby z tego powodu warto było bić się o to, aby utrzymać się na tym poziomie rozgrywkowym – zakończył prezes Błasiak.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved