Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Cerrad Czarni Radom po sezonie: Rozczarowanie czy rzeczywistość?

Cerrad Czarni Radom po sezonie: Rozczarowanie czy rzeczywistość?

fot. plusliga.pl

Drugi z kolei sezon w PlusLidze Czarni Radom zakończyli na 9. miejscu, w poprzednim zameldowali się dwa oczka wyżej, co uważane było za sukces. Czy zatem ten sezon dla zespołu z woj. mazowieckiego to porażka czy może jego rzeczywiste możliwości?

Przed rozpoczęciem sezonu władze klubu z Radomia zapowiadały ofensywę transferową. Do ekipy trenera Roberta Prygla dołączyli m.in. Daniel Pliński i Mikko Oivanen. W szczególności w tym pierwszym upatrywano tzw. lepszego jutra, oczekiwano, że stanie się przywódcą przede wszystkim mentalnym swojej drużyny. Szybko okazało się jednak, że ta rola dla byłego gracza bełchatowskiej Skry jest nie do udźwignięcia i potrzebuje on wsparcia w zespole. Podporą Cerrad Czarnych miał być zatem drugi z wymienionych wcześniej siatkarzy Mikko Oivanen, który jednak przez kontuzję z początku sezonu nie był w stanie wspierać swojej ekipy w każdym meczu. Bez swoich potencjalnych liderów Cerrad Czarni nie potrafili udźwignąć psychicznie wielu spotkań i przez to przegrywali często już w szatni. Powodem tego mógł być także fakt, że w radomskiej drużynie gra kilku młodych zawodników, którzy czasami nie potrafią poradzić sobie z presją stawianą m.in. przez kibiców. Dyspozycja psychiczna i radzenie sobie ze stresem to jednak nie jedyne problemy, które dotknęły w tym sezonie radomian.

Kolejnym mankamentem w grze tej ekipy było przyjęcie, które podczas wielu starć było najsłabszym elementem tego zespołu. Potwierdzają to statystyki, które pokazują, że Czarni przyjmowali najgorzej z drużyn w PlusLidze. W tym sezonie radomianie uzyskali jedynie 22% perfekcyjnego przyjęcia, popełnili 259 błędów, a 581 przyjęć zostało zaklasyfikowanych jako negatywne. Ogólna skuteczność zespołu w tym elemencie to 12% i jest to wynik, który odbiega znacznie od rezultatów innych ekip PlusLigi. Dla porównania Cuprum Lubin, który zajął 7. miejsce, miał 18% w przyjęciu, w tym 26% perfekcyjnego.

Należy także zauważyć, że w pewnych momentach radomianie mogli narzekać na pecha. Przykładowo w starciu z Asseco Resovią Rzeszów z boiska z powodu kontuzji musieli zejść Mikko Oivanen i Dirk Westphal, co bez wątpienia osłabiło ich drużynę. Kolejną sytuacją, którą po części można tłumaczyć pechem, jest przegrana z AZS-em Politechniką Warszawską w walce o miejsca 5-8. Na wyjeździe ekipa z Radomia pokonała warszawian 3:1 i gdy wydawało się, że wszystko jest w jej rękach, to u siebie zaznała goryczy porażki. Po przegranej w złotym secie radomianie pożegnali się z walką o wspomniane miejsca i musieli się zadowolić grą w dole tabeli.



Pomimo wymienionych mankamentów w grze radomian można odnaleźć również kilka plusów. Jednym z nich jest postawa Wojciecha Żalińskiego, który w pewnym momencie „ciągnął” drużynę z Radomia. Na koniec sezonu ten zawodnik znalazł się najwyżej z zespołu w zestawieniach najlepszych atakujących, serwujących i punktujących rozgrywek PlusLigi. Zawodnik pochodzący ze Skarżyska-Kamiennej, obok Adama Kowalskiego, rozegrał najwięcej setów w swojej ekipie i zdobył przy tym 420 punktów. Najlepiej poradził sobie w ataku, w którym osiągnął 40% skuteczności. Kolejnym aspektem w grze radomian zasługującym na wyróżnienie jest ich postawa w bloku. Na tle innych zespołów PlusLigi Cerrad Czarni zajęli 4. lokatę z wynikiem 2,5 bloku na mecz. Przed nimi znaleźli się AZS Politechnika Warszawska (2,8), PGE Skra Bełchatów (2,7) oraz MKS Banimex Będzin (2,6), podobny rezultat osiągnęły natomiast LOTOS Trefl Gdańsk i Transfer Bydgoszcz.

Pomimo gorszych wyników, niż oczekiwali zarówno kibice, jak i właściciele klubu z Radomia, ta drużyna nie musi się martwić o przyszłość. W przyszłym sezonie radomską ekipę prowadzić będzie były selekcjoner reprezentacji Polski Raul Lozano, co może być jednym z atutów tego zespołu. Kolejną dobrą wiadomością dla radomskich kibiców jest również to, że udało przedłużyć się umowę z najlepszym rozgrywającym mistrzostw świata – Lukasem Kampą. Wydaje się zatem, że Cerrad Czarni Radom mogą walczyć o wyższe lokaty w przyszłym sezonie, a połączenie rutyny z młodością może dać efekt, o którym marzą wszyscy związani z tą drużyną.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved