Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Marek Mierzwiński: Tak naprawdę nie wiemy nic

Marek Mierzwiński: Tak naprawdę nie wiemy nic

fot. archiwum

- Zdaję sobie sprawę z tego, że większość dziewczyn dostała już propozycje z innych klubów. Dla nas sytuacja jest trudna, bo wciąż nie wiemy, w jakiej lidze będziemy grali i jak rozmawiać z naszymi siatkarkami - mówi trener Zawiszy Sulechów, Marek Mierzwiński.

Zespół Zawiszy Sulechów zajął pierwsze miejsce w zakończonym niedawno sezonie I ligi kobiet, pokonując w finale ŁKS Commercecon Łódź. W Sulechowie jednak wciąż nie wiadomo, w której lidze walczyć będzie zespół od września. Wszystko to jest wynikiem zamknięcia żeńskiej ekstraklasy i zwlekaniem z decyzjami przez władze PLPS SA. – Tak naprawdę nie wiemy nic. Poza tym, że nadal mamy marzenia, by grać w Orlen Lidze, by móc dla naszych kibiców zagrać z takimi zawodniczkami jak Małgorzata Glinka czy Katarzyna Skowrońska. Zamknięcie ligi ma takie obostrzenia, że by zagrać w ekstraklasie, nie trzeba wygrać I ligi, tylko spełnić odpowiednie warunki – mieć halę, warunki finansowe oraz warunek sportowy – trzeba być w pierwszej czwórce I ligi – mówi na antenie Radia Zachód trener złotych medalistek I ligi kobiet, Marek Mierzwiński.

Jest to dobra wola jednego lub dwóch panów z PZPS-u i tak naprawdę już teraz wiemy, że niektóre zespoły grające w ekstraklasie nie spełniają tych warunków, mało tego, wiemy, że przygotowują się już do następnego sezonu. Jest to bardzo niesprawiedliwe, bowiem decydować powinny aspekty sportowe. Może się okazać, że w I lidze nie będzie grać po co i o co. Poza tym, że PZPS zawiesił nam złote medale na szyi i daliśmy trochę radości naszym kibicom, to graliśmy o nic. Kto będzie chciał inwestować w zespół, który nie może nigdzie awansować, mimo że jest sportowo lepszy od drużyn grających o klasę wyżej? – retorycznie pyta trener Zawiszy. – Tylko tym składem bylibyśmy w stanie zająć miejsce 8-10 w Orlen Lidze. Graliśmy kilkukrotnie z zespołami z Orlen Ligi towarzysko, chociażby z PTPS-em Piła, kiedy to dwukrotnie wygraliśmy po 3:0. To pokazuje, jaka jest ta liga niesprawiedliwa. Nie wyobrażam sobie, byśmy nie grali w ekstraklasie. Zasługujemy na to i taka dziejowa sprawiedliwość nakazuje przyznanie nam tego miejsca. Nie najważniejsze są pieniądze czy układy, tylko sport i prawdziwa rywalizacja – dodaje Marek Mierzwiński.

Sulechowski klub ma jednak problem z halą, bowiem ta, w której rozgrywał mecze I ligi, nie spełnia warunków ekstraklasy. Działacze chcą więc rozgrywać mecze w odległej o kilkadziesiąt kilometrów Zielonej Górze. Nie wiadomo, jak na tę propozycję zareaguje PLPS SA. W dodatku brak decyzji utrudnia Zawiszy budowę składu na przyszły sezon. – Zdaję sobie sprawę z tego, że większość dziewczyn dostała już propozycje z innych klubów. Dla nas sytuacja jest trudna, bo wciąż nie wiemy, w jakiej lidze będziemy grali i jak rozmawiać z naszymi siatkarkami. Gra w Orlen Lidze pozwoli nam na pozyskanie dodatkowych funduszy, których nie będziemy mieli w I lidze i wówczas możemy rozmawiać o innych warunkach. Zawodniczek na rynku jest coraz mniej, a my stoimy w miejscu i czekamy jak na wyrok. Jeśli się okaże, że nie zostaniemy dopuszczeni do Orlen Ligi, to może być nam ciężko zatrzymać jakąkolwiek zawodniczkę z tego składu. Od tego zależy, w jakiej kondycji klub będzie w przyszłym sezonie. Boję się, że ta decyzja będzie odwlekana w czasie, co może mieć przykre konsekwencje dla nas, jeśli chodzi o przyszły sezon – przyznaje Marek Mierzwiński, który bez względu na decyzję władz PLPS SA zamierza zostać w Sulechowie. – Niezależnie od tego, gdzie drużyna będzie grała, zamierzam zostać w Sulechowie. Nie wyobrażam sobie, by opuścić ludzi, którzy mi zaufali. Jeśli tylko zarząd będzie chciał ze mną współpracować, to ja chce zostać w Sulechowie jak najdłużej – mówi trener Zawiszy.



źródło: inf. własna, Radio Zachód

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved