Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > B. Serwiński: Zespół miał wspólną cechę charakteru – waleczność

B. Serwiński: Zespół miał wspólną cechę charakteru – waleczność

fot. Cezary Makarewicz

- Waga brązowego medalu jest naprawdę duża. Jestem bardzo zadowolony ze swojego zespołu, który włożył w zdobycie tego medalu dużo serca, ambicji i sportowej waleczności - mówi szkoleniowiec Polskiego Cukru Muszynianki Muszyna, Bogdan Serwiński.

Brąz jest dla Muszynianki jak złoto?

Bogdan Serwiński: – Jeśli chodzi o kolor, to jest trochę różnicy, natomiast waga sukcesu jest bardzo podobna. W tym sezonie budowaliśmy zespół w oparciu o niewielkie środki finansowe, złożony z wielu niedoświadczonych i młodych zawodniczek, które nigdy wcześniej w swojej karierze nie miały okazji grać o tak wysokie cele. W dodatku jak popatrzymy przez pryzmat naszych kłopotów tuż przed rozpoczęciem najważniejszej części sezonu, losowej kontuzji naszej najmocniejszej zawodniczki w rundzie zasadniczej, to waga tego brązowego medalu jest naprawdę duża. Jestem bardzo zadowolony ze swojego zespołu, który włożył w zdobycie tego medalu dużo serca, ambicji i sportowej waleczności.

Czyli ten brązowy medal jest maksimum, które pana zespół mógł osiągnąć w Orlen Lidze w tym sezonie?



– Myślę, że tak. Chociaż pewnie nasza półfinałowa rywalizacja z Atomem Treflem Sopot mogłaby wyglądać inaczej, gdyby nie było kontuzji Sylwii Wojcieskiej czy choroby Pauliny Maj tuż przed rewanżowymi meczami, ale to jest już tylko gdybanie. Zdobywając brązowy medal, wypełniliśmy 100% normy.

A może 120%?

– A może nawet 120%. (śmiech)

Od początku rywalizacja o brąz układała się po myśli pana zespołu. Pierwszy mecz wygrał 3:0. W drugim prowadził 2:0 i co wówczas się stało?

– Siatkówka jest specyficzną dyscypliną. Wyniku nie można być pewnym do ostatniego gwizdka sędziowskiego, chociaż czasami i on nie kończy meczu, bo jest system challenge, który może odwrócić sytuację na boisku. Nie da się nigdy określić, jaki jest powód, że zespół prowadzi 2:0 i nagle następuje krach w jego grze. W siatkówce zmienność sytuacji jest bardzo duża, ale to jest chyba w nią wpisane. Nie ma mądrego człowieka, który potrafiłby zdiagnozować przyczynę takiego stanu rzeczy, bo jakby taki był, to takie wyniki pewnie by się nie zdarzały.

Najtrudniej było postawić kropkę nad i w trzecim meczu?

– To był bardzo trudny i nerwowy mecz, z dużą zmiennością sytuacji na boisku. Myślę, że w nim można było dostrzec w pigułce cały sezon w wykonaniu mojego zespołu. Od jego początku walczyliśmy o każdego seta. Nie byliśmy stawiani w roli faworyta, ale swoją determinacją wygrywaliśmy kolejne mecze. Podobnie było w ostatnim meczu z Impelem. W czwartym secie przegrywaliśmy 12:20, ale nie zrezygnowaliśmy z walki, co nam się opłaciło, bo wygraliśmy go 28:26. W tie-breaku też zwycięstwo nam się wymykało z rąk. Impel miał przewagę, a nawet piłkę meczową, ale ją obroniliśmy i zakończyliśmy sezon sukcesem. Sprawdził się sposób podejścia do siatkówki, bo zespół miał wspólną cechę charakteru – waleczność.

To właśnie ta waleczność i determinacja zaowocowały tym, że Muszynianka znalazła się wyżej w klasyfikacji niż zespoły z większymi budżetami i możliwościami takie jak chociażby Impel czy MKS?

– Na pewno tak. To były najbardziej znaczące elementy zespołu w tym sezonie.

A jaka przyszłość czeka Muszyniankę?

– Na dzień dzisiejszy mogę podziękować zespołowi za te cechy, o których mówiliśmy. Chciałbym też podziękować sponsorom i miejscowym władzom za pomoc i równocześnie życzyć sobie, żeby nadal wspierali nasz zespół. To da nam podstawy, aby myśleć o tym, co będzie w kolejnych rozgrywkach. Tym bardziej, że czekają nas poważniejsze wyzwania, bo zajmując trzecie miejsce, zagwarantowaliśmy sobie udział w Pucharze CEV.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved