Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > MP kadetów: Zespół AKS-u Rzeszów wywalczył złoto

MP kadetów: Zespół AKS-u Rzeszów wywalczył złoto

fot. archiwum

To był mecz godny finału, walka toczyła się o każdą piłkę, sety były grane na przewagi, ostatecznie 3:1 wygrali siatkarze AKS-u Rzeszów. Siatkarzom MOS-u Wola Warszawa zabrakło niewiele. Trzecie miejsce zajęli zawodnicy Jastrzębskiego Węgla.

Jastrzębianie bardzo mocno rozpoczęli spotkanie, szybko objęli prowadzenie 8:1, które jeszcze powiększali. Nie do zatrzymania w ataku był kapitan Jastrzębskiego Węgla – Adam Kącki. Warszawianie dopiero w końcówce zaczęli grać, obronili trzy piłki setowe, jednak czwartą szansę na zakończenie partii już jastrzębianie wykorzystali, pewnie wygrywając 25:14. Druga partia także rozpoczęła się od dobrej gry zawodników z Akademii Talentów, zwłaszcza w obronie, a kontry kończył Patryk Czyrniański (7:2). Stołeczni nie poddali się, przy zagrywce Jakuba Abramowicza zdołali doprowadzić do remisu po 9. Po skutecznym ataku Kamila Kulbackiego MDK wyszedł na prowadzenie, a o czas poprosił trener Jarosław Kubiak (11:10). Od tego momentu toczyła się walka punkt za punkt. Jastrzębianie wrócili do swojej dobrej gry, objęli trzypunktowe prowadzenie (19:16). Po skutecznej kontrze Karola Redyka siatkarze z Akademii Talentów prowadzili 22:18. Na zagrywce pojawił się Kącki i warszawianie mieli ogromne problemy z przyjęciem jego zagrywki (24:18). Jedną piłkę setową MDK obronił, ale w kolejnej akcji skutecznym atakiem popisał się Czyrniański (25:19).

Trzecia odsłona rozpoczęła się od asa serwisowego Kulbackiego, a po chwili zawodnicy MDK prowadzili 3:0. Jastrzębianie mieli spore problemy z przyjęciem zagrywki Karola Borkowskiego i wyprowadzeniem skutecznych ataków, przegrywali 2:7 i przypomniała się wczorajsza sytuacja z półfinału, gdzie podopieczni trenera Kubiaka także prowadzili 2:0, ale ostatecznie przegrali. Jastrzębianie nie mogli wstrzelić się z zagrywką i nie mogli odrobić strat (5:10). MDK utrzymywał przewagę, jednak w połowie seta jastrzębianie zaczęli grać blokiem, co pomogło im zbliżyć się do rywala na jedno oczko (16:17). W końcówce warszawianie zwiększyli prowadzenie do czterech punktów (22:18). Stołeczni spokojnie utrzymali prowadzenie i wygrali 25:19, pozostali w walce o brązowy medal.

Czwarta partia to wyrównana walka od początku o każdy punkt, z niewielką przewagą MDK. Stołeczni odskoczyli na dwa oczka, jednak po chwili jastrzębianie doprowadzili do remisu po 10. Tym razem siatkarze z Akademii Talentów objęli dwupunktowe prowadzenie (13:11) po skutecznym ataku Czyrniańskiego. Błędy zaczęli popełniać zawodnicy MDK i przewaga jastrzębian jeszcze wzrosła (15:11). Niemoc warszawian przełamał Michał Gołębiowski. Jednak podopieczni trenera Kubiaka nie oddali swojego prowadzenia, chociaż warszawianie zbliżyli się na dwa oczka po ataku Borkowskiego (19:21). Po pojedynczym bloku na Abramowiczu jastrzębianie mieli piłkę meczową (24:22). W kolejnych dwóch akcjach skuteczny był Gołębiowski, pomylił się Czyrniański, a seta zakończył Kulbacki. Warszawianie wrócili z dalekiej podróży, wygrywając 26:24.



Jastrzębianie pozbierali się po porażce i tie-breaka rozpoczęli od prowadzenia 3:0. MDK zmniejszył straty do jednego oczka (4:5). Przy zmianie stron Jastrzębski Węgiel prowadził 8:7. Podopieczni Jarosława Kubiaka zwiększyli przewagę do dwóch oczek (10:8). Warszawianie mieli problemy z przyjęciem zagrywki Mateusza Kukulskiego (12:8). Kolejne dwa oczka padły łupem MDK (10:12) i o czas poprosił trener Kubiak. Po przerwie jastrzębianie popisali się skutecznym blokiem na Gołębiowskim. Mecz punktowym atakiem zakończył Redyk (15:10) i z brązowego medalu mogli cieszyć się siatkarze z Akademii Talentów. MVP został libero jastrzębian – Bartosz Makoś.

Jastrzębski Węgiel – MKS MDK Warszawa 3:2
(25:14, 25:19, 19:25, 24:26, 15:10)

Spotkanie finałowe rozpoczęło się od punktowej zagrywki Marcina Karakuły. Rzeszowianie objęli prowadzenie 5:2. Warszawianie szybko odrobili straty i gra toczyła się punkt za punkt. Jedna i druga drużyna popisywały się skutecznymi zagraniami, a także popełniały błędy. Wyrównana gra toczyła się do samego końca, trenerzy brali czasy. Skuteczny atak Michała Marszałka dał AKS-owi piłkę setową. Tym samym odpowiedział Daniel Grzymała, na tablicy był remis po 24, więc szykowały się duże emocje. Kacper Wasilewski nie przebił się przez blok warszawian, którzy wygrali 26:24.

Wyrównana walka toczyła się także w drugim secie. Po skutecznym bloku rzeszowian to oni objęli dwupunktowe prowadzenie (6:4). Przy stanie 7:6 dla AKS-u kontuzji doznał rozgrywający MOS-u Rafał Prokopczuk. Warszawianie doprowadzili do remisu po 9. Rzeszowianie ponownie odskoczyli na dwa oczka (12:10). Karakuła dużo grał środkiem, uruchamiał Maksymiliana Starca i Norberta Hubera. Marszałek zablokował Grzymałę i podopieczni Artura Łozy prowadzili 15:11. W końcu niemoc warszawian przełamał Adrian Kacperkiewicz (12:17). AKS utrzymywał przewagę, piłkę setową dał swojemu zespołowi Sławomir Busch (24:16). Stołeczni złapali wiatr w żagle, świetnie grali w obronie, kończyli kontry, a w rzeszowskiej ekipie mylił się Busch (24:23). Seta skończył ze środka Starzec (25:23) i był remis w meczu.

Stołeczni rozpoczęli trzecią partię z wysokiego C (4:1). Po punktowym ataku Buscha był remis po 6, a chwilę później rzeszowianie objęli prowadzenie, po ataku z przechodzącej piłki Hubera (7:6). AKS walczył w obronie, zawodnicy podbijali piłkę nogami i udało im się wygrać długą akcję (9:7), co pewnie ich zmotywowało. Siatkarze z Woli zbliżyli się do rywali na jedno oczko (13:14), a po kilku akcjach doprowadzili do remisu po 16, duża w tym zasługa zagrywki Wiktora Siewierskiego. Rzeszowianie ponownie odskoczyli (18:16), by warszawianie mogli wyrównać (18:18). Gra toczyła się punkt za punkt i szykowała się nerwowa końcówka. Nie mylił się Jakub Szymański, który dał MOS-owi Wola piłkę setową. Jednak rzeszowianie nie zamierzali się łatwo poddawać i ponownie gra toczyła się na przewagi. Marszałek wykorzystał kontrę i AKS mógł cieszyć się ze zwycięstwa 30:28.

Czwarta partia to ponownie walka punkt za punkt. Tym razem na prowadzenie wyszli siatkarze z Woli dzięki dobrej grze Kacperkiewicza i Szymańskiego (11:7). Na boisku w zespole AKS-u Karakułę zastąpił Jakub Burnatowski. Asem serwisowym popisał się Busch i rzeszowianie odrobili część strat (12:14). Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Grzymała (18:15). Dwa skuteczne bloki AKS-u dały remis 18:18, a po ataku Buscha podopieczni Artura Łozy już prowadzili 19:18. Po skutecznym ataku ze środka Starca, rzeszowianie odskoczyli na dwa oczka 23:21. Dwie kolejne akcje zakończył Busch i zespół AKS-u V LO Rzeszów wywalczył tytuł mistrza Polski. MVP spotkania wybrano Sławomira Busha.

AKS V LO Rzeszów – MOS Wola Warszawa 3:1
(24:26, 25:23, 30:28, 25:21)

Nagrody indywidualne:
najlepszy rozgrywający: Marcin Karakuła (AKS Rzeszów)
najlepszy atakujący: Mateusz Rećko (MOS Wola Warszawa)
najlepszy blokujący: Jakub Abramowicz (MDK Warszawa)
najlepszy zagrywający: Michał Marszałek (AKS Rzeszów)
najlepszy przyjmujący: Sławomir Busch (AKS Rzeszów)
najlepszy broniący: Marcin Jaskuła (MOS Wola Warszawa)
MVP: Michał Marszałek (AKS Rzeszów)

Zobacz również:
Wyniki fazy finałowej mistrzostw Polski kadetów

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved