Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Lucie Muhlsteinova: Wyciągnięcie wniosków będzie zadaniem sztabu

Lucie Muhlsteinova: Wyciągnięcie wniosków będzie zadaniem sztabu

fot. Tomasz Tadrała

- Niektórym zawodniczkom zabrakło sił, tak jak i przygotowania technicznego - powiedziała po zakończonych rozgrywkach o 7. miejsce Orlen Ligi rozgrywająca bialanek, Lucie Muhlsteinova. 8. pozycja w sezonie to najgorszy wynik BKS-u od 16 lat.

Właśnie zakończyłyście najgorszy od 16 lat sezon dla BKS-u. Czy jest cokolwiek, co pozytywnego można wyciągnąć z waszej postawy w tym czasie?

Lucie Muhlsteinova: Mogę mówić wyłącznie za siebie. Uważam, że miałyśmy świetny sezon, jeżeli chodzi o atmosferę w szatni. Dla mnie osobiście była to sama przyjemność przychodzić na treningi, przebierać się z dziewczynami, rozmawiać z nimi i spędzać czas na wspólnych treningach. Długo już w Polsce nie spotkałam takich charakterów jak tutaj.

W sobotę demony całego sezonu odłożyłyście tylko na jeden set, który spokojnie wygrałyście. Dlaczego nie udało się tego pociągnąć dalej?



– Uważam, że faza play-off zawsze obnaża słabsze elementy gry zespołów. U nas miały one swój przejaw w tym, że nie kończyłyśmy ataków w pewnych momentach, a to nas także męczyło przez resztę sezonu. Nie bez znaczenia była także zagrywka Sanji Popović.

W którym momencie całego sezonu BKS pokazał się od najlepszej strony?

– Myślę, że tych pojedynków było kilka, ale niestety miały one miejsce w pierwszej fazie rundy zasadniczej. Później było z nami tylko gorzej i gorzej, a rolą sztabu szkoleniowego w tej chwili będzie zastanowienie się nad tym, dlaczego tak było.

W tym sezonie było widać, że świetne spotkania przeplatałyście z bardzo słabymi. Co wpłynęło na to, że na przykład w rywalizacji z Impelem potrafiłyście zagrać bardzo dobrze w jednym tygodniu, a w następnym zapomnieć, jak się z nimi powinno walczyć?

To jest tak – ma się pewne rzeczy wytrenowane i one się trzymają zespołu przez dłuższy czas, ale są też takie, które na treningach raz wychodzą, a raz nie. Ich niestabilność pokazuje się w sytuacjach kryzysowych, ponieważ gra się wtedy zupełnie inaczej, to są trudne batalie, więc i popełnia się więcej błędów. Pojedynki z wrocławiankami przypadły dodatkowo na pierwszą część rundy play-off, a to był ciężki czas dla nas. Pierwsze starcie pokazało, że mamy charakter, o którym wspomniałam na początku – nawet jeżeli brakowało nam trochę umiejętności, to naszą osobowością wywalczyłyśmy zwycięstwo. Niestety, w sporcie nie zawsze to wystarcza, żeby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Zabrakło charakteru czy pracy psychologicznej? Widać było, że towarzyszący wam na początku sezonu „team spirit” uleciał, a zespołowość nie była waszą najmocniejszą stroną. To nie powinno się zdarzyć, szczególnie że większość składu BKS-u znamy z poprzednich rozgrywek…

– Tak, jest mi przykro, że tak się zdarzyło. Nie należy jednak deprecjonować roli tego, jak się gra na boisku – ona też przekłada się na zespołowość. Tak jak już mówiłam, początek zmagań był dla nas bardzo udany – wtedy robi się grupa ludzi, którzy mają do siebie zaufanie i wierzą we wzajemne umiejętności. Kiedy zaczyna się przegrywać, to gra się niestety indywidualnościami.

Czy swoją rolę w kształtowaniu wyników miało także wasze zmęczenie? Byłyście zespołem, który chyba najczęściej grał tie-breaki w tym sezonie…

– Nie uważam, że powinno tak być, bo byłyśmy zespołem, który nie uczestniczył w europejskich pucharach. Grałyśmy raz na tydzień, więc nie powinno nam zabraknąć sił, ale niektórym zawodniczkom ich zabrakło, tak jak przygotowania technicznego. Nie możemy szukać w tym jednak usprawiedliwienia.

A doświadczenie? Pierwsze skrzypce grały u was w zespole trzy młode zawodniczki.

Uważam, że one zawsze mają bufor bezpieczeństwa i zaufania, który wypływa z ich wieku. To był jeden z ich pierwszych sezonów – czasami dawały radę, a czasami nie. Tak to już jest u młodych zawodniczek – mają do tego prawo.

Jaka jest twoja przyszłość, jeśli chodzi o BKS?

Na razie nie wiem. Ja mogę powiedzieć tylko, że bardzo polubiłam to miejsce, ludzi i świetnie mi się tu grało. Moja przyszłość ujawni się w najbliższych dniach.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved