Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Młoda Liga: Złoci radomianie, brąz dla Transferu

Młoda Liga: Złoci radomianie, brąz dla Transferu

fot. archiwum

W Kędzierzynie-Koźlu zostały rozegrane finały Młodej Ligi. Z walki o brąz zwycięsko wyszedł Transfer, który pokonał ekipę z Gdańska 3:1. Natomiast po pięciosetowym finale złote krążki na swoich szyjach zawiesili radomianie, którzy wygrali z gospodarzami.

W pierwszym pojedynku w kędzierzyńskiej hali spotkały się zespoły z Bydgoszczy i Gdańska. Już od początku pierwszej odsłony gdańszczanie narzucili swoje tempo gry i pewnie wysunęli się na prowadzenie. Jednak podopieczni Tomasza Zaczka nie spuścili głów i po błędzie popełnionym przez zawodnika Lotosu stan rywalizacji wyrównał się, a na tablicy pojawił się wynik 9:9. Jednak taka sytuacja nie utrzymała się długo i ponownie na prowadzenie wyszła ekipa Edwarda Pawluna, a po udanym ataku Sławomira Zemlika było już 18:14. Końcówka odsłony była jednak bardzo emocjonująca, po błędzie podwójnego odbicia po stronie zawodników z Gdańska stan rywalizacji wyrównał się na 22:22. To zespół z Kujaw był już o krok od wygrania partii, jednak kilka skutecznych akcji sprawiło, że gdańszczanie byli nie do zatrzymania i to właśnie oni przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Zmotywowani porażką w pierwszym secie młodzi siatkarze z Bydgoszczy bardzo dobrze zaczęli kolejną odsłonę i pewnie wyszli na prowadzenie, doprowadzając do wyniku 8:4. Jednak zespół Lotosu Trefl Gdańsk również nie zwalniał tempa i szybko wyrównał stan rywalizacji – 9:9. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt. Po kilku bardzo dobrych akcjach i skutecznym zagraniu Mateusza Siwickiego drużyna Tomasza Zaczka prowadziła już 19:14 i w ostateczności po błędzie przeciwnika pewnie wygrała, kończąc seta wynikiem 25:20.

Trzeciego seta otworzyła skuteczna zagrywka Jana Lesiuka, dzięki której ekipa Transferu zaczęła od prowadzenia 1:0 i kontynuowała swoją dobrą passę. Wynik 10:6 dla zespołu z Bydgoszczy wymusił na trenerze Pawlunie wzięcie przerwy. Jednak i to niewiele pomogło, ponieważ siatkarze Transferu nie zamierzali odpuścić, skutecznie odrzucili przeciwnika od siatki i wyprowadzając kolejne skuteczne kontry, nie stracili swojego prowadzenia. Atmosfera w hali zrobiła się napięta do tego stopnia, że przy stanie 12:7 żółtą kartą został ukarany zawodnik gdańskiego zespołu – Sławomir Zemlik, a po widowiskowym ataku Jędrzeja Grossa było już 21:15 dla bydgoszczan. Partię tę zakończył pojedynczy skuteczny blok Jana Nowakowskiego i gdańszczanie ponownie musieli uznać wyższość rywali, tym razem ulegając im 19:25.



Na czwartą partię siatkarze z województwa pomorskiego wyszli przepełnieni wolą walki i szybko wypracowali kilkupunktową zaliczkę doprowadzając do wyniku 7:3. Ekipa Tomasza Zaczka mimo wszystko się nie poddała i powoli, punkt za punktem odrobiła stratę – na tablicy wyników był już remis po 11. Co więcej, bardzo dobra postawa w bloku pozwoliła jej się wysunąć na prowadzenie, które utrzymała aż do końca i zakończyła odsłonę 25:21, wygrywając całe spotkanie 3:1.

MVP: Nikodem Wolański

Transfer Bydgoszcz – Lotos Trefl Gdańsk 3:1
(22:25, 25:20, 25:19, 25:21)

Składy zespołów:
Transfer: Nowakowski (8), Lesiuk (8), Wiese (16), Siwicki (9), Goss (15), Wolański (1), Stysiał (libero) oraz Kleinschmidt, Dorosz, Bobrowski, Walawender i Prejs
Lotos Trefl: Rymarski (4), Behrendt (9), Pietruczuk (15), Kluth (13), Linda (2), Zemlik (24), Majcherski (libero) oraz Skotarek (3), Chmielewski, Małecki i Skowroński


Długo wyczekiwane spotkanie finałowe Cerrad Czarnych Radom z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle rozpoczęło się od prowadzenia ekipy z województwa mazowieckiego. Jednak nie trwało to długo, ponieważ gospodarze szybko doprowadzili do remisu 7:7. Skuteczna gra w ataku oraz udany blok duetu Rejno/Superlak pozwoliły ekipie Rolanda Dembończyka wyjść na prowadzenie, a gdy do tego asa serwisowego dołożył Maciej Polański, stan rywalizacji wynosił już 12:10. W tym dniu ze świetnej strony na zagrywce pokazał się również Michał Superlak, którego seria udanych uderzeń dała kędzierzynianom prowadzenie 22:17. Partię tę zakończył błąd po stronie ekipy Andrzeja Sitkowskiego i musieli oni uznać wyższość gospodarzy, przegrywając pierwszą odsłonę 19:25.

Porażka w pierwszym secie podziałała mobilizująco na siatkarzy z Radomia, którzy już od pierwszych piłek wysunęli się na prowadzenie w drugiej partii. Jednak podobnie jak w pierwszej części meczu, gospodarze nie pozwolili długo cieszyć się rywalom z przewagi i po serii skutecznych akcji wyprzedzili radomian, doprowadzając do wyniku 6:5. Bardzo dobra postawa w ataku Kamila Semeniuka oraz niewiarygodnie silna zagrywka siatkarzy z Opolszczyzny pozwoliły zwiększyć im prowadzenie i na tablicy szybko pojawił się wynik 9:6. Jednak od tego momentu gra układała się lepiej gościom, a skuteczny blok duetu Grzechnik/Wachnik wyrównał stan rywalizacji (11:11). Gdy kolejne udane akcje dały prowadzenie przyjezdnym, Roland Dembończyk zdecydował się wziąć czas. Jednak zarówno ta, jak i kolejna przerwa przy wyniku 16:11 dla radomian nie wybiła z rytmu podopiecznych Andrzeja Sitkowskiego. Ci odrzucili rywali od siatki, a udany atak przy stanie 24:17 Bartłomieja Bołądzia pozwolił przechylić im szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Początek trzeciej odsłony był bardzo wyrównany, żadna z drużyn nie mogła wypracować sobie wyraźnej przewagi. Dopiero dobra postawa Igora Grobelnego w ataku pozwoliła ekipie z nad rzeki Mlecznej wyjść na prowadzenie 10:8. Jednak i to nie trwało długo, ponieważ gospodarze szybko dogonili rywali i na tablicy pojawił się remis po 10. Od tego momentu ponownie rozgorzała walka punkt za punkt, a zawodnicy obu drużyn nie zwalniali tempa aż do stanu 21:21. To zespół Czarnych lepiej rozegrał decydującą część tej odsłony i po skutecznym bloku na Pawle Grycu radomianie wyszli zwycięsko z tej partii, pokonując gospodarzy 25:21.

Czwarta odsłona również była bardzo wyrównana od pierwszych akcji, jednak dzięki dobremu przyjęciu i kilku skutecznym atakom zespół z Kędzierzyna-Koźla wyrobił sobie kilkupunktową zaliczkę, co zmusiło trenera drużyny przyjezdnej do wzięcia czasu. Dzięki temu zespół z Radomia odrobił stratę i skuteczny atak Igora Grobelnego ponownie doprowadził do remisu, co z kolei było impulsem do zażądania przerwy przez Rolanda Dembończyka. Zmotywowani przez trenera gospodarze po ataku Krzysztofa Zapłackiego po raz kolejny znaleźli się na prowadzeniu (13:12), a dzięki dobrej postawie w zagrywce zwiększyli przewagę (20:14). Mimo że ZAKSA była już krok od wyjścia zwycięsko z tej odsłony, to seria skutecznych kontr po stronie zespołu z Radomia wprowadziła sporo emocji do końcówki tego seta. Jednak mimo gry na przewagi udany atak Kamila Semeniuka i błąd radomian zakończyły seta wynikiem 28:26 na korzyść gospodarzy.

W decydującej odsłonie spotkania ponownie na prowadzenie wysunął się zespół z województwa mazowieckiego. Jednak żądni zwycięstwa kędzierzynianie szybko dogonili rywali i na tablicy pojawił się remis po 10, a kolejne dwie udane akcje zespołu z Opolszczyzny dały mu prowadzenie 12:10. Wydawało się, że nic nie odbierze już gospodarzom zwycięstwa, jednak w końcówce spotkania radomianie zachowali zimne głowy i popełniali mniej błędów od miejscowej ZAKSY, a dzięki serii udanych akcji zakończyli tie-break wygraną 15:13.

MVP: Jakub Wachnik

RCS Cerrad Czarni Radom – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2
(19:25, 25:17, 25:21, 26:28, 15:13)

Składy zespołów:
RCS Cerrad Czarni: Bołądź (17), Grobelny (7), Machowicz (4), Grzechnik (6), Wachnik (10), Kędzierski (1), Filipowicz (libero) oraz Hamiga, Czarnecki, Firlej, Kaźmierczak, Jarzyna i Strzelecki
ZAKSA: Polański (6), Rejno (7), Zapłacki (7), Superlak (8), Semeniuk (5), Gryc (12), Banach (libero) oraz Pizuński, Andrulewicz, Zasłonka, Andruszek i Maziarz

Zobacz również:
Wyniki rundy play-off Młodej Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved