Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Skazani na sukces – Bartosz Kwolek

Skazani na sukces – Bartosz Kwolek

fot. CEV

Jak co tydzień prezentujemy kolejną część naszego cyklu poświęconego młodym talentom. Tym razem bohaterem jest MVP ostatnich mistrzostw Europy kadetów, także świeżo upieczony mistrz Polski juniorów - Bartosz Kwolek.

Jak rozpoczęła się twoja przygoda z siatkówką? Od początku wiedziałeś, że chcesz się poświęcić właśnie tej dyscyplinie sportu?

Bartosz Kwolek: – Moja przygoda z siatkówką rozpoczęła się stosunkowo niedawno, bo dopiero czwarty rok trenuję tę dyscyplinę. Muszę przyznać, że na samym początku miałem zamiar iść w stronę piłki ręcznej, bo w moim rodzinnym mieście (Płocku – przyp. red.) jest ona na bardzo wysokim poziomie. To była troszkę taka spontaniczna decyzja o zmianie mniejszej piłki na większą.

Czy była jakaś szczególna osoba, która miała znaczący wpływ na twoją decyzję?



– Myślę, że chyba moja rodzina się do tego przyczyniła, gdyż mój tata jest związany z siatkówką od wielu lat. On troszeczkę wpoił mi te zasady, które bardzo mi się spodobały i jestem tu gdzie jestem.

Oprócz tego, że dysponujesz dużą siłą ataku ze skrzydła, to twoją mocną stroną jest niewątpliwie zagrywka. Poświęcasz temu elementowi jakąś specjalną uwagę?

– Nie, w żadnym wypadku. Szczerze mówiąc, to sam nie wiem, skąd się wzięła ta moja zagrywka. Jeżeli jednak pomagam zespołowi tym elementem, to pozostaje mi tylko się z tego powodu cieszyć.

Wiadomo, że w młodym wieku zawodnik stara się rozwijać każdy element siatkarskiego rzemiosła, ale czy jest coś, co w szczególnie chciałbyś poprawić w swojej grze?

– Na pewno jest wiele takich rzeczy, które zawodnik widzi i chce poprawić jak najszybciej się da. Jednak żeby zobaczyć efekty, potrzeba czasami miesięcy pracy, niestety nie ma czarodziejskich różdżek, które zrobią to w dwa dni.

W ostatnich miesiącach zostałeś mistrzem Europy kadetów, zdobyłeś mistrzostwo Polski juniorów z Jastrzębskim Węglem. Można powiedzieć, że to były jak dotąd najlepsze chwile w twojej krótkiej jeszcze karierze?

– Dokładnie tak. Te chwile na pewno na długo pozostaną w mojej pamięci, ale za tym idą też pewne konsekwencje. Będę teraz od siebie wymagał jeszcze więcej, bo widać, że praca wykonana na treningach przekłada się na dobrą grę.

Dużo dały ci występy na boiskach I ligi, gdzie także nie brakuje dobrych, doświadczonych graczy, od których można się sporo nauczyć?

– Tak. Wiadomo, że dla nas pierwsza liga jest bezcennym poligonem doświadczalnym, bo poziom jest tu dużo wyższy niż w rozgrywkach juniorskich. Te występy w znacznym stopniu pomogły nam zdobyć to upragnione mistrzostwo Europy.

Czy masz już sprecyzowane plany odnośnie miejsca, gdzie będziesz grał w sezonie 2015/2016?

– Na razie skupiam się na kadrze narodowej i zbliżających się mistrzostwach świata, ale chciałbym dalej pozostać w szkole spalskiej.

Jakie jest twoje największe sportowe marzenie?

– Myślę, że takie jak każdego sportowca – wygrać złoto olimpijskie. Myśląc jednak bardziej przyziemnie, na razie chcę ugrać jak najwięcej na mistrzostwach świata w Argentynie i za rok w pierwszej lidze.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved