Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > KMŚ: Dinamo i Rexona uzupełniły stawkę półfinalistów

KMŚ: Dinamo i Rexona uzupełniły stawkę półfinalistów

fot. archiwum

Rexona Ades, Dinamo Krasnodar, Volero Zurich i Eczacibasi Stambuł - to cztery zespoły, które powalczą o medale Klubowych Mistrzostw Świata. Rywalizację na fazie grupowej zakończył dominikański Mirador i japońskie Hisamitsu Springs.

W trzecim dniu turnieju w grupie A mierzyła się Rexona Ades z Miradorem. Od początku spotkania ton boiskowym wydarzeniom nadawał brazylijski zespół, który lepiej od rywalek prezentował się w ataku oraz w bloku. Wystarczyło to jednak, aby już na pierwszym czasie technicznym odskoczył od dominikańskiej ekipy na cztery oczka. Z biegiem czasu różnica pomiędzy oboma zespołami jeszcze bardziej się powiększała. Na niewiele zdawały się zmiany dokonywane przez trenera Kwieka, bowiem świetna gra w obronie oraz w ataku Gabii i Natalii powodowała, że Rexona kontrolowała boiskowe wydarzenia. Pojedyncze udane zagrania Mambru nie pozwalały Miradorowi wrócić do gry. Im dalej w las, tym pogłębiał się chaos w jego szeregach, a kolejne mocne zbicia Gabi i Carol prowadziły drużynę z Rio de Janeiro do sukcesu. Ostatecznie rozgromiła ona rywalki w premierowej odsłonie 25:14.

Druga odsłona rozpoczęła się od problemów Brazylijek w przyjęciu, ale proste błędy ich dominikańskich rywalek spowodowały, że wynik szybko zaczął oscylować wokół remisu. Z biegiem czasu wszystko zaczęło wracać do normy, czyli inicjatywę na boisku zaczęły przejmować faworytki, które po bloku Juicely odskoczyły od przeciwniczek już na trzy oczka. Siatkarki prowadzone przez trenera Kwieka miały coraz większe problemy w ataku, za to nie do zatrzymania była Natalia, która zdobywała kolejne oczka dla Rexony. Wprawdzie w środkowej fazie seta zawodniczki Miradoru próbowały grać cios za cios z rywalkami, ale Brazylijki prezentowały się znacznie swobodniej. Dobre przyjęcie pozwalało ich rozgrywającej na rozrzucanie piłek nie tylko na skrzydła, ale też na środek, w efekcie czego wygrywały już 17:9. Wysokie prowadzenie spowodowało, że w szeregi ekipy z Ameryki Południowej wkradło się lekkie rozprężenie, a błąd w przyjęciu popełniła Fabi, ale nie zmieniło to obrazu gry na boisku. Dominikański zespół do walki próbowała poderwać jeszcze Martinez, ale dobra gra przeciwniczek w bloku zaowocowała ich wygraną 25:19, która dała im awans do półfinału.

W trzeciej odsłonie szkoleniowiec Rexony zdecydował się na sporo zmian w składzie, ale nie wpłynęły one negatywnie na grę jego zespołu. Zadanie ułatwiały mu również rywalki, które w dalszym ciągu niedokładnie prezentowały się w przyjęciu, co znacznie utrudniało im zadanie w ataku. Za to faworytki w dalszym ciągu stosunkowo dobrze radziły sobie w kontrze, a po zbiciu Natalii odskoczyły na cztery oczka. Chwilę później dołożyły trzy czapy, a różnica punktowa pomiędzy zespołami zaczęła rosnąć w zastraszającym tempie. W kolejnych minutach oba zespoły udane akcje przeplatały błędami, ale i tak Miradorowi brakowało potencjału, by mógł nawiązać bardziej wyrównaną walkę z przeciwniczkami. Przy zagrywce Marte dominikańskie siatkarki zdobyły jeszcze trzy oczka z rzędu, ale na niewiele im się to zdało, bowiem i tak przegrały tę część meczu 18:25, a cały pojedynek 0:3, żegnając się z KMŚ.



Rexona Ades Riode Janeiro – Mirador Santo Domingo 3:0
(25:14, 25:19, 25:18)

Składy zespołów

Rexona Ades: Natalia Pereira (16), Regiane (6), Gabi Braga (11), Juciely (8), Ana Carolina (10), Roberta (1), Fabi (libero) oraz Drussyla (2), Mayhara (4), Andreia (2), Giovana, Bruna (2) i Amanda (libero)
Mirador: Mambru (6), Martinez (4), Arias Perez (3), Eve (3), Marte (1), Fersola, Binet (libero) oraz Dominguez, Fernandez (libero), Moreno (6), Martinez J. (6) i Gonzalez (8)

 


 

W spotkaniu kończącym zmagania w grupie B spotkały się zespoły Dinama Krasnodar i Hisamitsu Springs. Początek meczu był bardzo nerwowy w wykonaniu japońskiej ekipy. Popełniała ona sporo niewymuszonych błędów, co skrzętnie wykorzystały podopieczne trenera Uszakowa. W dodatku udaną kontrą popisała się Sokołowa, co zaowocowało trzypunktowym prowadzeniem ekipy z Krasnodaru. Jednak z biegiem czasu sytuacja na boisku się wyrównała, a duża w tym zasługa skutecznych zagrań Shinabe i Ishii. Azjatycka drużyna świetnie prezentowała się w obronie, ale jej rywalki starały się urozmaicać atak, co zaowocowało dwupunktową przewagą w decydującej fazie premierowej odsłony. W pewnym momencie Dinamo wygrywało już czterema oczkami, lecz świetna seria zagrywek Mihajlović oraz punktowe zbicia Ishii pozwoliły Hisamitsu odwrócić losy tej części meczu i triumfować w niej 25:21.

W drugiego seta lepiej weszły siatkarki z Kobe, ale ich rywalki szybko wróciły do gry. Duża w tym zasługa dobrej postawy w ataku Koszelewej oraz jej koleżanek w bloku, którym dwukrotnie powstrzymały przeciwniczki. Z biegiem czasu japońska drużyna zaczęła mylić się w ataku, a wśród podopiecznych trenera Uszakowa rozkręcała się Koszelewa. W pewnym momencie przewaga europejskiego teamu wzrosła do pięciu oczek, ale Azjatki nie zamierzały odpuszczać. Ponownie przy zagrywce Mihajlović siatkarki Hisamitsu wróciły do gry. W decydującą fazę seta Dinamo weszło tylko z punktową przewagą, ale w najważniejszych akcjach nie myliła się jego liderka, Koszelewa, za to błąd popełniła Shinabe, co zaowocowało zwycięstwem zdobywcy Pucharu CEV (25:21).

Trzecia partia rozpoczęła się od walki cios za cios. Jednak jako pierwsze ponownie pękły przedstawicielki Azji, które zatrzymane zostały blokiem, za to coraz pewniej w ataku poczynały sobie skrzydłowe ekipy z Krasnodaru, co pozwoliło im objąć prowadzenie 8:5. W kolejnych minutach w japońskich szeregach wyraźnie brakowało liderki, która wzięłaby ciężar zdobywania punktów na swoje barki. Zawodniczki Hisamitsu popełniały coraz więcej błędów, a ich rywalki prezentowały się coraz pewniej na boisku. Ich brazylijska rozgrywająca swobodnie zaczęła korzystać także z usług swoich środkowych, przez co gra Dinama była ciekawsza, a kolejne zdobywane punkty przybliżały je do triumfu w tej części spotkania. W jej końcówce gra Azjatek zupełnie się posypała, przez co europejski team pewnie triumfował 25:14.

Wydawało się, że dobrą postawę przeniesie także na czwartą partię, bowiem rozpoczął ją od prowadzenia 4:0. Jednak zespół z Kobe do walki poderwała Nagaoka, a w ataku pomyliła się Podskalnaja, co zaowocowało remisem. W kolejnych minutach podopieczne trenera Uszakowa lepiej prezentowały się w ataku, ale też popełniały w nim błędy, co mogło stanowić jeszcze zachętę do walki dla ich rywalek. Jednak w Hisamitsu słabo prezentowała się szczególnie Mihajlović, co znacznie ograniczało jego szanse na zwycięstwo w tym secie. Wprawdzie stać było go na zbliżenie się jeszcze do rywalek na dwa oczka, ale końcówka bezapelacyjnie należała do Dinama, w którego szeregach dwoma punktowymi serwisami popisała się Fegaray, a rosyjska drużyna tę część meczu rozstrzygnęła na swoją korzyść 25:18, co dało jej awans do półfinału.

Hisamitsu Springs – Dinamo Krasnodar 1:3
(25:21, 21:25, 14:25, 18:25)

Składy zespołów

Hisamitsu: Mihajlović (20), Ishii (11), Yumi (6), Shinabe (10), Ayano (1), Iwasaka (2), Zayasu (libero) oraz Nagaoka (14), Nomoto, Ishibashi i Sayaka (libero)
Dinamo: Fabiola (3), Koszelewa (21), Fernanda Garay (20), Podskalnaja (13), Dianskaja (11), Szaszkowa (7), Kryuczkowa (libero) oraz Bibina (libero), Maryuchnik i Kalderon

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved