Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A M: Ekipa z Modeny wyrównała stan finałowej rywalizacji

Serie A M: Ekipa z Modeny wyrównała stan finałowej rywalizacji

fot. Joanna Skólimowska

Po wygranej w pierwszym meczu finałowym Serie A Diatec Trentino z Łukaszem Żygadło w składzie czekała trudniejsza przeprawa. W drugim meczu siatkarze z Modeny nie pozwolili rywalom na tak wiele, triumfując 3:1 i wyrównując stan zmagań.

Pierwsze starcie finałowe Serie A było idealną zapowiedzią długiej rywalizacji w walce o scudetto. Przed drugim meczem decydującej fazy rozgrywek gialloblu mieli powody do zmartwienia, bowiem w wyniku wykluczenia na jeden mecz swojego zespołu tym razem nie mógł poprowadzić Radostin Stojczew. Miejsce bułgarskiego szkoleniowca na ławce Trento zajął jego asystent – Dario Simoni. Podobnie jak we wcześniejszych meczach fazy play-off w ataku ekipy z Trydentu już od pierwszych minut grał Mitar Djurić. Reprezentant Grecji niemal już na stałe wygryzł z pierwszej szóstki Martina Nemca, z każdym kolejnym spotkaniem udowadniając swoją wartość dla zespołu. Także tym razem atakujący Trento był najjaśniejszą postacią swojego zespołu, odpowiadając skutecznie na kolejne zagrania Ngapetha czy Petricia.

Spotkanie rozpoczęło się od gry na styku, siatkarze z Modeny mogli liczyć na Earvina Ngapetha, na efektowne zagrania rywali w ataku siatkarze Trento odpowiadali czujnymi blokami. Niezawodny w tym elemencie był Sole. W początkowej fazie partii żaden z zespołów nie był w stanie wypracować wyższego niż dwupunktowe prowadzenia. Dopiero blok Kazijskiego na Vettorim dał przyjezdnym sygnał do ataku. To właśnie od stanu 15:12 goście rozpoczęli budowanie przewagi. Łukasz Żygadło kolejne piłki kierował do Djuricia, a as ekipy z Trydentu nie zawodził (17:13). Zryw ekipy z Modeny w końcówce seta na niewiele się zdał, po pomyłce Verheesa w polu serwisowym prowadzony przez trenera Simoniego zespół wygrał 25:19.

Odsłona kolejna to także w pierwszych akcjach rywalizacja punkt za punkt. Podopieczni Angelo Lorenzettiego tym razem nie czekali aż rywale przystąpią do budowania dystansu. W ataku dominowali Ngapeth z Petriciem, zdobywcy odpowiednio 24 i 19 punktów. Gospodarzom w końcu opłaciło się też ryzyko podejmowane w polu serwisowym. Odrzucając rywali od siatki, drużyna z Modeny na drugiej przerwie technicznej prowadziła już 16:13. W szeregach gialloblu ciężar gry na siebie ponownie wziął Djurić, w imponującym stylu niemal wyrównując stan seta (17:18). W kluczowym momencie więcej zimnej krwi zachowali miejscowi, odsłonę rozstrzygnął punktowy blok Verheesa na Lanzy (25:23).



Niemal identyczny przebieg miała trzecia partia meczu, chociaż tym razem gra punkt za punkt trwała nieco dłużej. W końcówce seta po raz kolejny kluczem do sukcesu okazała się zagrywka. Vettori pocelował Kazijskiego, odsłonę zakończyła seria błędów Trento (Djuricia w ataku i Lanzy na zagrywce). Tym samym podopieczni trenera Lorenzettiego prowadzili już 2:1.

Szukając szans swojego zespołu, trener Simoni nie unikał rotacji składem. W miejsce Żygadły pojawił się młody Giannelli. Wyrównany poziom zmagań najlepiej potwierdza niewielki dystans dzielący obie ekipy na przestrzeni całego spotkania. Przy wymianie sił w ataku podobnie było tym razem. Przyjezdni co prawda zdołali nieco uciec rywalom, prowadząc 12:9, jednak dystans na tym etapie meczu nie był szczególnie znaczący. Nie brakowało emocji i zwrotów akcji. Końcówka seta zapowiadała tie-breaka. Po dwóch kolejnych błędach Ngapetha było już nawet 24:22 dla Trento. Tej szansy gialloblu nie wykorzystali, a kolejnej już nie było. Trzecią piłkę meczową zakończył Petrić i wygrywając 26:24 i w całym meczu 3:1, Parmareggio Modena wyrównało stan rywalizacji finałowej.

MVP spotkania wybrany został Luca Vettori.

O odbudowaniu się swojego zespołu i braku chwil zwątpienia mówił Angelo Lorenzetti. – Myślę, że to był bardzo ważny mecz. Po porażce w Trento mogliśmy nieco stracić poczucie bezpieczeństwa, jednak zobaczyłem wspaniałą reakcję. Teraz jedziemy do Trento, żeby wygrać w niedzielę, wiedząc, że wrócimy tutaj na czwarty mecz, żeby stworzyć wspaniały spektakl przed naszą publicznością – podkreślił trener drużyny z Modeny. Powodów do radości nie miał zastępujący Radostina Stojczewa Dario Simoni. – Nie miałoby sensu ukrywanie, że jesteśmy rozczarowani. Zagraliśmy jednak dobry mecz i mimo porażki zostajemy w grze. Przed nami trzeci mecz, u siebie, do którego przystąpimy w 100% świadomi naszej siły – podsumował drugi trener gialloblu.

Parmareggio Modena – Diatec Trentino 3:1
(19:25, 25:23, 25:21, 26:24)

Stan rywalizacji 1:1

Składy zespołów:
Parmareggio Modena: Bruno (5), Petrić (19), Ngapeth (24), Piano (7), Verhees (6), Vettori (11), Rossini (libero) oraz Bonifante i Casadei

Diatec Trentino: Kazijski (12), Birarelli (4), Żygadło (2), Lanza (8), Sole (8), Djurić (20), Colaci (libero) oraz Giannelli (2)

Zobacz również:
Wyniki rundy play-off Serie A mężczyzn

 

źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved