Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > KMŚ K: Wygrana Eczacibasi, świetny show Rexony Ades

KMŚ K: Wygrana Eczacibasi, świetny show Rexony Ades

fot. Łukasz Krzywański

Drugi dzień turnieju w Zurychu przyniósł dwa niezwykle ciekawe spotkania. W rosyjsko-tureckim pojedynku w trzech setach lepsze były siatkarki Eczacibasi Stambuł, natomiast gospodynie po fenomenalnym widowisku przegrały 1:3 z Rexoną Ades Rio de Janeiro.

Początek turecko-rosyjskiego pojedynku zdecydowanie lepiej rozpoczął się dla siatkarek Eczacibasi. Pierwszy punkt dla swojego zespołu zdobył Neslihan Demir, a chwilę później trzypunktowe prowadzenie przypieczętowała Maja Poljak (5:2). Zagubione Rosjanki popełniały mnóstwo prostych błędów, które poskutkowały pięciopunktową stratą na pierwszym czasie technicznym (3:8). Sygnał do ataku dała Tatiana Koszeliewa, która raz po raz kończyła ataki z lewego skrzydła, a remis udało się osiągnąć w połowie odsłony po punktowym bloku Mariny Mariuknicz (11:11). Przez kilka kolejnych akcji żadna z ekip nie potrafiła odskoczyć od rywalek i wynik cały czas oscylował wokół remisu. Sytuację tę zmieniła Rosir Calderon, której potężne ataki były nie do zatrzymania przez turecki blok (19:17). Radość zawodniczek Dinama była krótka – już po chwili na tablicy wyników pojawił się remis po 20. Finisz premierowej odsłony upłynął pod znakiem siatkarskich szachów – obaj trenerzy wykorzystali wszystkie możliwości challenge’u, przeprowadzali zmiany i prosili o przerwy dla swoich ekip. Zwycięsko te taktyczne rozgrywki zakończyły zdobywczynie Ligi Mistrzyń, które po bloku na Calderon wygrały 25:22.

Jeszcze lepiej dla Eczacibasi rozpoczął się set numer dwa. Turczynki po serii celnych zagrywek i bloków prowadziły 4:0. Po raz kolejny kluczową postacią Dinama okazała się Koszeliewa, która skończyła dwa ataki, a następnie się „zacięła” i cały zespół stanął razem z nią (2:7). W kolejnych akcjach oba zespoły pokazały brzydszą część tego sportu – na boisku dominował chaos, zawodniczki popełniały dużą ilość błędów, a akcje kończyły niezbyt spektakularnie. Wysokie prowadzenie Turczynek (11:7, 14:10) zaczęło powoli maleć za sprawą coraz wyższej skuteczności Fernandy Garay oraz punktów zdobywanych przez wprowadzoną na boisko Ljubow Szaszkową (18:20). Mocno obciążona atakiem Jordan Larson-Burbach przez półtora seta dawała sobie znakomicie radę, jednak w końcówce partii złapała zadyszkę i nie potrafiła zapunktować. Dla Eczacibasi skończyło się to niemal tragicznie – Rosjanki doprowadziły do remisu 20:20, a następnie zdobyły kolejne cztery oczka i miały szansę na zakończenie seta (24:20). Dobra praca blokiem Christiane Fuerst oraz kąśliwa zagrywka Larson pozwoliły osiągnąć prawie niemożliwy remis po 24. Podłamane Rosjanki straciły kolejne dwa oczka i przegrały 24:26.

Zdecydowanie inny przebieg miał set trzeci, w którym na początku obie ekipy grały punkt za punkt (2:2, 4:4). Jako pierwsze dwupunktową nadwyżkę zdobyły reprezentantki Dinama Krasnodar (9:7), jednak po ataku z obejścia Maji Poljak znów był remis (12:12). W tej części gry kibice zgromadzeni w hali w Zurychu mogli co chwilę wstrzymywać oddech po kapitalnych akcjach w obronie obu zespołów. Świetny okres gry dłużej podtrzymały podopieczne Giovanniego Caprary, które stopniowo zaczęły zwiększać różnicę dzielącą oba zespoły. Przegrywając 18:22, trener Uszakow wprowadził do gry kilka rezerwowych, jednak te nie zmieniły obrazu gry i Dinamo musiało pogodzić się z porażką 0:3.



Dinamo Krasnodar – Eczacibasi Vitra Stambuł 0:3
(22:25, 24:26, 19:25)

Składy zespołów:
Dinamo: Fabiola (2), Mariuknicz (4), Koszeliewa (18), Calderon (5), Fernanda Garay (12), Podskalnaja (4), Kriuczkowa (libero) oraz Szaszkowa (6), Bibina (libero), Filisztinskaja i Dianskaja (1)
Eczacibasi: Larson-Burbach (14), Ozdemir, Fuerst (5), Gozde Yilmaz (13), Neslihan Demir (15), Poljak (11), Bagci (libero) oraz De la Cruz i Karakoyun (2)


Spotkanie pomiędzy brazylijską Rexoną Ades Rio de Janiero i Volero Zurych zaczęło się od udanych akcji tych pierwszych. Mocne zbicia ze skrzydeł Gabi oraz punkt blokiem Juciely zapewniły Rexonie Ades prowadzenie 9:6, a następnie 11:7. W zespole gospodyń najpewniejszym punktem była Dobriana Rabadżijewa, która nie wstrzymywała ręki w ataku i punktowała z lewego skrzydła (13:15). Od pierwszego gwizdka sędziego siatkarki Volero ryzykowały zza linii dziewiątego metra, lecz nie przynosiło to zamierzonych skutków (15:18). W końcowej części seta do powiększania dorobku punktowego ekipy ze Szwajcarii włączyła się Olesia Rychliuk i dzięki niej na tablicy wyników pojawił się remis po 20. Brazylijki wypracowały co prawda trzy oczka przewagi (23:20), jednak przy zagrywce wprowadzonej z ławki Ines Granvorki gospodyniom udało się doprowadzić do wyrównania, a później rozegrać emocjonującą końcówkę. Udane bloki z obu stron oraz doskonała postawa w obronie Fabi dały zwycięstwo Rexonie (30:28).

Na starcie seta numer dwa w zagrywce dwukrotnie zapunktowała Natalia Pereira i zespół z Kraju Kawy prowadził 3:1. Podopieczne Avitala Selingera szybko wzięły się w garść i odrobiły straty, a na pierwszym czasie technicznym przegrywały tylko jednym punktem. Po raz kolejny wartością dodaną okazała się być libero Fabi, która szalała w defensywie i raz po raz podbijała ataki Natalii Mammadowej, a w kontrach nie myliła się Regiane (11:7). Wysoka przewaga zdekoncentrowała zespół ze stolicy karnawału i przed drugą przerwą techniczną gospodynie nieco podciągnęły wynik (14:16), a chwilę później doprowadziły do remisu po 17. Kilka dosadniejszych słów Bernardo Rezende podziałało na Brazylijki motywująco, bo po przerwie na żądanie ich opiekuna widać było dużą zmianę w ich grze. Doświadczona Fofao często korzystała z usług swoich środkowych, które bez większych kłopotów trafiały w „pomarańczowe” (23:21). Brazylijki nie roztrwoniły przewagi i wygrały 25:22.

Uśmiechy na twarzach kanarkowych zniknęły wraz z pierwszymi akcjami seta numer trzy. Po czterech pierwszych akcjach Volero wygrywało 4:0 i rozwścieczony Bernardinho poprosił o czas. Po półminutowej przerwie grę Rexony Ades pociągnęła Gabi, która na lewym skrzydle uderzała z pełną mocą i raz zdobywała punkt trafiając w boisko, a raz obijając ręce rywalek (1:4, 3:6). Ekipa ze Szwajcarii miała cały czas przewagę sytuacyjną, jednak nie potrafiła tego przełożyć na kolejne oczka, przez co wynik remisowy stał się faktem jeszcze przed drugim czasem technicznym (11:11). W drugiej połowie seta wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Po lepszym okresie Rexony, w którym brylowała Regiane, na dwa oczka odskoczyły gospodynie (21:19), by po chwili znów był remis (22:22). W końcówce kibice mieli okazję po raz drugi obejrzeć pasjonującą grę na przewagi, która ciągnęła się przez kilkadziesiąt kolejnych akcji. Ostatecznie po dwóch blokach na Gabi 35:33 zwyciężyły zawodniczki Volero.

Porażka wpłynęła na Brazylijki mobilizująco, ponieważ już na starcie objęły one prowadzenie 3:1. Coraz słabiej w ataku prezentowała się Rychliuk, a na domiar złego dla Volero coraz lepiej spisywała się Carol, która bezlitośnie punktowała w ataku i bloku (8:4). Do drugiej przerwy technicznej zawodniczki z Ameryki Południowej dyktowały warunki na boisku i cały czas prowadziły 3-4 punktami, jednak po czasie (16:13) coś w ich grze znów pękło. Courtney Thompson i jej koleżanki wyrównały stan rywalizacji i grały punkt za punkt do stanu 21:21. Wtedy w szeregach Rexony Ades „zaskoczył” blok i to właśnie ten element podopiecznych trenera Rezende zrobił różnicę. Ostatnie dwa oczka Brazylijki zdobyły punktowo blokując będącą wyraźnie pod kreską Rychliuk (25:22).

Volero Zurych – Rexona Ades Rio de Janeiro 1:3
(28:30, 22:25, 35:33, 22:25)

Składy zespołów:
Volero: Rychliuk (28), Rabadżijewa (18), Ninković (13), Mammadowa (12), Sanchez Perez (12), Thompson (1), Popović (libero) oraz Grbac (1), Granvorka i Unternahrer
Rexona Ades: Gabi Braga (19), Regiane (17), Juciely (16), Ana Carolina (15), Natalia Pereira (7), Fofao, Fabi (libero) oraz Drussyla (9), Andreia (3), Giovana (1), Bruna, Roberta i Amanda (libero)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved