Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Kamil Maruszczyk: Cieszę się, że udało mi się pomóc drużynie

Kamil Maruszczyk: Cieszę się, że udało mi się pomóc drużynie

fot. archiwum

Od przyszłego sezonu w gronie pierwszoligowców znajdzie się zespół Hutnik Dobry Wynik Kraków. - Biorąc pod uwagę system rozgrywek, jest to niewątpliwie spore osiągnięcie - powiedział przyjmujący Hutnika Kamil Maruszczyk.

Podczas turnieju w Katowicach wywalczyliście awans do I ligi. Zatem można powiedzieć, że zakończyliście sezon najlepiej, jak się tylko dało?

Kamil Maruszczyk:Dokładnie, na około 60 drużyn przystępujących w tym sezonie do rozgrywek II ligi to my i Czarni Katowice uzyskaliśmy promocję na zaplecze PlusLigi. Biorąc pod uwagę system rozgrywek, jest to niewątpliwie spore osiągnięcie. Smakuje tym lepiej, iż nasz ostatni mecz z Czarnymi Rząśnia stał na wysokim poziomie i był to rywal godny finału.

Głównymi faworytami turnieju były zespoły Czarni Katowice oraz GTPS Gorzów Wielkopolski, ale jednak to wy zasilicie w przyszłym sezonie zaplecze PlusLigi. Bez ciążącej na was presji było łatwiej?



– Przed sezonem też mieliśmy jasno postawiony cel, którym był awans do I ligi. Wiadomo jednak, że borykaliśmy się z pewnymi problemami, zarówno sportowymi, jak i organizacyjnymi,  przez co presja z zewnątrz była nieco niższa. My jednak jako cała drużyna nakręcaliśmy się z meczu na mecz i bardzo chcieliśmy uzyskać awans.

W meczu z Czarnymi Katowice trener Jerzy Piwowar zdecydował się postawić na rezerwowy skład zespołu, a podstawowi gracze mieli dzień odpoczynku przed najważniejszym meczem. Czy według ciebie takie posunięcie miało duży wpływ na rezultat niedzielnego pojedynku?

Uważam, że dobrze wpłynęło to na zespół. Zawodnicy, którzy nie mieli okazji grać pełnych spotkań w ostatnim czasie, trochę się „odkurzyli” i nabrali pewności siebie. W razie potrzeby w niedzielnym spotkaniu mogliby z powodzeniem wejść na boisko i odmienić losy spotkania. Tym bardziej, iż w mojej ocenie mieliśmy najrówniejszy zespół spośród wszystkich w drugoligowych rozgrywkach. Tak naprawdę każdy z 14 chłopaków miał taki moment, gdy trener od niego zaczynał ustalanie pierwszej szóstki.

Spotkanie przeciwko Czarnym Rząśnia było niesamowicie wyrównane. Oprócz drugiego seta, którego wygraliście do 16, pozostałe trzy kończyły się na przewagi, a zarówno wy, jak i zawodnicy z Rząśni walczyliście o każdy punkt. Co według ciebie zadecydowało o waszym zwycięstwie?

– Zgadza się, dla postronnego obserwatora był to na pewno dobry mecz. Dla zawodników jednak stawka spotkania oraz jego przebieg była wyczerpująca. Mieliśmy świadomość, że chwila dekoncentracji może kosztować seta albo i mecz. Moim zdaniem o naszym zwycięstwie zadecydowała głębia naszego składu. Nie mieliśmy słabszych stron. Począwszy od rozegrania, przez środek, po pozycję libero. Każdy stanął na wysokości zadania. Uważam natomiast, że cechy wolicjonalne były jednakowo wysokie po obu stronach siatki.

Już raz walczyłeś o wejście do I ligi dwa sezony temu w barwach AGH Kraków, jednak Avia Świdnik i KS Milicz okazały się lepsze. Fakt, że teraz się udało, cieszy jeszcze bardziej?

– Absolutnie tak. Obiecałem sobie, że już drugi raz nie będę wracał z takiego turnieju w smutnym nastroju. Dwa lata temu było naprawdę blisko, ostatecznie udało się otrzymać promocję do I ligi, ale przy tzw. zielonym stoliku. Ten awans smakuje wyjątkowo.

W trakcie rundy zasadniczej nieczęsto można było cię zobaczyć na boisku, a teraz wychodzisz i prowadzisz drużynę do awansu, bo chyba tak można nazwać to, co prezentowałeś podczas minionego weekendu na boisku?

– Po prostu trener oszczędzał mnie na najważniejsze mecze… Prawdę mówiąc, moją ambicją jest jak najwięcej grać, tym bardziej cieszę się, iż udało mi się pomóc drużynie w tych najważniejszych momentach.

Wygląda na to, że krakowscy kibice w przyszłym sezonie będą mieć w czym wybierać. Wiele osób już teraz nie może się doczekać siatkarskich derbów. Ty także chętnie zmierzysz się z zespołem AGH?

– Oczywiście, obecność dwóch klubów z Krakowa jest dla wszystkich sympatyków siatkówki wspaniałą informacją. Siatkarskie derby Krakowa na tak wysokim szczeblu będą dużym wydarzeniem dla Krakowa oraz Hutnika, który systematycznie z roku na rok odradza się i mam nadzieję, wróci tam, gdzie jest jego miejsce.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved