Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Marta Siwka: Zaliczam ten sezon do bardzo udanych

Marta Siwka: Zaliczam ten sezon do bardzo udanych

fot. archiwum

Marta Siwka swój drugi sezon spędzony w lidze rumuńskiej zakończyła zdobyciem srebrnego medalu. - To mój pierwszy medal w profesjonalnej siatkówce, wyłączając osiągnięcia, które udało mi się zdobyć jako juniorka - zauważyła siatkarka pochodząca z Gdańska.

W tym roku wraz z klubem udało ci się osiągnąć historyczny wynik – drugie miejsce w lidze. Jak oceniasz ten sezon? Byłyście taką największą niespodzianką tej ligi?

Marta Siwka: Szczerze mówiąc, chyba nikt się tego nie spodziewał. Naszym podstawowym celem było zajęcie czwartego miejsca. Dokonałyśmy tego, eliminując w drodze do finału Dynamo Bukareszt, a był to zespół, który był typowany jako kandydat do medalu. Dla wszystkich bardzo dużą niespodzianką było to, że znalazłyśmy się w tym finale. Pomimo porażki 0:3 z zespołem Alba Blaj udowodniłyśmy, że nie trafiłyśmy tam przypadkiem, bo przegrałyśmy po walce. Wydaje mi się, że zabrakło nam jedynie siły, bo ani na moment nie zabrakło nam woli walki.

Ten srebrny medal chyba i tak jest ogromnym sukcesem…



– To jest dla nas bardzo duży sukces. Dla mnie w szczególności, bo jest to mój pierwszy medal w profesjonalnej siatkówce, wyłączając osiągnięcia, które udało mi się zdobyć jako juniorka. Myślę, że tak samo jest to duży sukces dla tego miasta i klubu, bo klub z Targoviste jest dopiero drugi rok w najwyższej klasie rozgrywkowej i już w drugim sezonie udało się zdobyć srebrny medal. Uważam, że wszyscy mamy powody do radości.

Występowałaś na pozycji przyjmującej, a w waszym zespole na libero występowała chyba najbardziej utytułowana zawodniczka w całym składzie, Suzana Cebić. Miałaś okazję nauczyć się czegoś nowego od reprezentantki Serbii?

– Jest to bardzo dobra zawodniczka, świetnie wyszkolona technicznie, bardzo szybka. Myślę jednak, że wiele dowiedziałam się przede wszystkim od trenera. Miałyśmy bardzo dobrego szkoleniowca, Dragan Nešić jest jednym z najlepszych trenerów, z jakimi miałam okazję do tej pory pracować. Udzielił mi bardzo wielu wskazówek, powiedział o nowych rzeczach. Sposób, w jaki przekazywał nam swoją wiedzę, był tak skuteczny, że ja po tym sezonie czuję się o wiele lepszą zawodniczką.

Czy siatkówka w Rumunii jest popularna, jak wielu kibiców przychodzi na wasze mecze?

– Na pewno nie ma takich kibiców jak w Polsce. Nasza siatkówka pod względem kibiców jest wyjątkowa i myślę, że trudno byłoby to porównywać z każdym innym krajem. Natomiast są tutaj miasta, gdzie ludzie żyją tylko i wyłącznie siatkówką i hale potrafią być zapełnione. U nas w Targoviste to do końca w ten sposób nie wyglądało, bo mieszkańcy raczej skupiają się na żeńskiej koszykówce, mają bardzo dobrą drużynę w tej dyscyplinie. Koszykówka jest dla nich pierwszoplanowym sportem. Jednak my wykonałyśmy ogromną pracę, pokazałyśmy, że jesteśmy świetną drużyną i z meczu na mecz na nasze pojedynki przychodziło coraz więcej ludzi. To było dla nas budujące, na samym początku sezonu trybuny były prawie puste, a później okazało się, że kibice chcą nas oglądać i przychodzić na mecze, co było dla nas bardzo miłe. Miałyśmy swój zorganizowany funclub, być może nie bardzo liczny, ale za to głośny.

Jak oceniasz teraz z perspektywy czasu swoją decyzję o grze w CSM Targoviste? Jak podsumowałabyś te dwa lata występów za granicą, jakie były największe plusy i minusy takiego wyboru?

– Minusem dla mnie zawsze jest to, że jestem daleko od swojej rodziny, z którą jestem bardzo związana. Każdy wyjazd to jest trudna decyzja. Jednak gdzieś tam zawsze myślę o tym, że to jest moje życie, zawsze wyjeżdżałam, trochę się już też do tego przyzwyczaiłam. Nie jest to też aż tak duża przeszkoda, bo i ja odwiedzam swoją rodzinę i też oni mnie odwiedzali. Natomiast zaskoczeniem jest dla mnie wszystko w tym kraju. (uśmiech) Zanim tutaj przyjechałam, słyszałam różne opinie, ale później na własne oczy zobaczyłam, że Rumunia to jest naprawdę fajny kraj, który bardzo poszedł do przodu. Zrobił się bardziej „europejski”. Są różne miasta, podobnie jak i w Polsce czy na świecie są miejsca, gdzie jest lepiej, są takie gdzie jest gorzej. Jednak wszędzie ludzie są bardzo pozytywni, ogromnie pomocni i przyjaźni. Nigdy nie spotkałam się z negatywnym zachowaniem z ich strony.

Przeważa opinia, że ludzie w naszym kraju są pesymistami. W Rumunii jest inaczej?

– Ludzie tutaj są optymistami. Już nawet nie mówię o klubie, bo tutaj wszyscy są do nas bardzo pozytywnie nastawieni. Niezależnie od tego, czy wygrywałyśmy, czy przegrywałyśmy. Pomogli nam też rozwiązywać problemy, czy to sportowe, czy prywatne sprawy. Wystarczył jeden telefon i każdy problem był rozwiązany. Ale także przypadkowi ludzie, spotkani gdzieś na ulicy, odnosili się do mnie bardzo życzliwie.

Drugi rok występujesz w lidze rumuńskiej. Czy w przyszłym sezonie gdybyś miała taką okazję, chciałabyś wrócić do występów w kraju?

– Moim marzeniem jest wrócić na emeryturę do Trójmiasta. Stamtąd pochodzę i tam zaczynałam swoją karierę. Na pewno dla każdej siatkarki miło jest wrócić tam, skąd się pochodzi, ale oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, jakie są realia, dlatego mówię to tak pół żartem. Jeśli nadarzyłaby się taka okazja, to tak, chciałabym grać w Polsce.

Jesteś zawodniczką grającą na pozycji libero. W CSM Targoviste grasz jednak jako przyjmująca…

– Oficjalnie nie było powiedziane, że jestem przyjmującą. Na treningach ćwiczyłam normalnie jako libero. Jednak wiadomo, jakiej klasy zawodniczką jest Suzana, dlatego trener nie dał mi okazji gry jako libero w najważniejszych meczach. Dał mi za to kredyt zaufania, w trudnych momentach to mnie wołał, byłam pierwszą zawodniczką, która miała pomóc. Wiem, że nie zawiodłam jego ani zespołu. Dlatego po tym sezonie czuję się silniejsza pod względem mentalnym. Zaliczam ten rok do bardzo udanych, nie tylko ze względu na ten srebrny medal, ale też dlatego, że udało mi się zrobić postępy i poznać wspaniałych ludzi.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved