Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > K. Zaroślińska: Mam nadzieję, że nie pójdziemy w ślady gdańszczan

K. Zaroślińska: Mam nadzieję, że nie pójdziemy w ślady gdańszczan

fot. 058sport.pl / atomtrefl.pl

- Srebro mamy już w kieszeni, Chemik zresztą też. Gra toczy się więc o złoto - jasno sprecyzowała swój cel na startujący finał Orlen Ligi atakująca sopocianek, Katarzyna Zaroślińska. - Rywal skóry łatwo nie sprzeda - dodała zawodniczka.

Co musicie zrobić, aby powtórzyć show z finału Pucharu Polski, pokonać Chemika Police i to w dodatku trzy razy?

Katarzyna Zaroślińska: – Zobaczymy. Chemik Police skóry łatwo nie sprzeda. My też nie jedziemy do Szczecina, żeby przegrać. Jedziemy po zwycięstwo i tak jesteśmy nastawiane. To będą dwa ciężkie pojedynki wyjazdowe. Mam taką nadzieję, że wywieziemy choć jedno, bardzo cenne zwycięstwo. Przy takim scenariuszu miałybyśmy dwa mecze u siebie, a w Ergo Arenie zawsze jest nam lepiej.

Część z was mówi, że argumentem przemawiającym na korzyść PGE Atomu Trefla jest bardzo dobra atmosfera w drużynie. W Policach jej brak?



– To, co się dzieje w Chemiku, tak naprawdę mało mnie interesuje. Nie zaprzątam sobie głowy tym, jaką mają atmosferę. Ja się cieszę, że nasz zespół jest bardzo fajny. Wszystko gra i widać na boisku, że się dogadujemy. Nie ma żadnych, mówiąc potocznie, kwasów. Na boisku jesteśmy prawdziwym zespołem, to procentuje w grze i na pewno jest to nasza duża siła.

Dwa razy świetnie zagrałaś w półfinałowych meczach w Muszynie. Szczególnie w drugim meczu, w którym miałaś 70-procentową skuteczność w ataku. To robi wrażenie. Coś podobnego jest realne w finale?

– Nie wiem. Ten drugi mecz, dzień po dniu, zawsze gra się trudniej. Wiadomo, że sił jest mniej. Nie wiem, jak to się udało. Powtarzałam sobie jednak w głowie, że musimy to wygrać, żeby wejść do finału. Mam nadzieję, że każda z nas zagra na takiej skuteczności, każda dołożyła swoją cegiełkę. Zespół jest najważniejszy i jeżeli wszystkie zagramy na takim wysokim procencie, to wygramy mecz. A jak to się robi? Tego nie wiem. (śmiech) W Muszynie mieliśmy super przyjęcie, ekstra wystawy Izabeli Bełcik, z którymi mogłam zrobić dosłownie wszystko. Trafiłam akurat, powiedzmy, na taki dobry dzień.

Chłopcy z Lotosu Trefla Gdańsk pokazali wam już, że można sięgać po marzenia. Ich wicemistrzostwo Polski to wielki sukces. Was jednak wielu stawiało już przed sezonem w finale z Chemikiem Police. Musicie zagrać o złoto!

– Cieszę się bardzo z sukcesów chłopaków. Szkoda, że nie zdobyli złota. To by była dla nas dodatkowa mobilizacja. W tym sezonie obie nasze drużyny sięgnęły przecież po Puchar Polski. Według mnie, patrząc na grę Lotosu Trefla, zasłużyli na złoto. Stworzyli super team. Mam nadzieję, że nie pójdziemy w ich ślady. Tak naprawdę srebro mamy już w kieszeni, Chemik zresztą też. Gra toczy się więc o złoto.

Cały wywiad Rafała Rusieckiego dostępny jest w Dzienniku Bałtyckim


źródło: Dziennik Bałtycki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-05-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved