Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Rafał Buszek: Spodziewaliśmy się bardzo wyrównanego meczu

Rafał Buszek: Spodziewaliśmy się bardzo wyrównanego meczu

fot. Izabela Kornas

- Spodziewaliśmy się bardzo wyrównanego meczu, wiedzieliśmy, jaką siłą i potencjałem dysponuje zespół z Gdańska, że jest na fali, wygrał Puchar Polski - przyznał po drugim spotkaniu finałowym Rafał Buszek, przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów.

Drugie spotkanie finałowe pomiędzy Lotosem Treflem Gdańsk i Asseco Resovią Rzeszów rozstrzygnęło się dopiero w tie-breaku, przez co także nie zabrakło w nim emocji i zwrotów akcji. Rafał Buszek, MVP spotkania, przyznał, że oczekiwał takiego scenariusza. – Spodziewaliśmy się bardzo wyrównanego meczu, wiedzieliśmy, jaką siłą i potencjałem dysponuje zespół z Gdańska, że jest na fali, wygrał Puchar Polski. Naprawdę, że tutaj wyszarpaliśmy to zwycięstwo, to jest dla nas bardzo ważne, bo mogło się to odwrócić w drugą stronę i można powiedzieć, że chyba bylibyśmy wtedy w gorszej sytuacji niż Lotos – przyznał przyjmujący ekipy z Podkarpacia.

W tym spotkaniu rzeszowianom mocno we znaki dał się Murphy Troy, którego dobra postawa mocno przyczyniła się do doprowadzenia do tie-breaka, a i w końcówce piątej partii napsuł też sporo krwi rywalom. – Na szczęście mieliśmy przewagę, bo jak byśmy grali punkt za punkt, to myślę, że dokończyłby może nawet seta, ale wiemy, jaki ma świetny sezon, zdobył chyba najwięcej punktów w PlusLidze, tak więc jest bardzo niebezpieczny – przyznał zawodnik Resovii.

W walce o mistrzostwo rzeszowianie prowadzą już 2:0 i kolejny mecz zagrają u siebie, ale wcale nie uważają tego za formalność. – My musimy do tego podejść tak, że gramy o mistrzostwo Polski, musimy na 100 procent się skoncentrować i to będzie też bardzo ciężkie spotkanie. Na szczęście będziemy grać u siebie w hali, myślę, że kibice pomogą – mówi Rafał Buszek.



Podobnego zdania jest jego klubowy kolega, Krzysztof Ignaczak. – Prowadzimy 2:0 i gramy w naszej hali. Podpromie słynie z tego, że jest twierdzą i rywalom będzie tam na pewno ciężko, a kibice sprawią, że hala odleci jak Spodek. Nie dzielę jednak skóry na niedźwiedziu, ja podchodzę do tego z ogromnym dystansem. Musimy zagrać bardzo dobre zawody, nawet lepsze niż tutaj. Musimy jeszcze raz przeanalizować to spotkanie: co było dobre, a co złe. U siebie chcemy zagrać poprawną siatkówkę, a wtedy będziemy mogli myśleć o fecie – stwierdził libero Resovii Rzeszów.

źródło: inf. własna, polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-04-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved