Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Raport z Austrii: Stanisław Wawrzyńczyk wicemistrzem Austrii

Raport z Austrii: Stanisław Wawrzyńczyk wicemistrzem Austrii

fot. archiwum

Walka o tytuł mistrza Austrii dobiegła końca. W finale powtórzył się scenariusz z ubiegłego sezonu, Aich/Dob Stanisława Wawrzyńczyka przegrał walkę z obrońcą tytułu z Innsbrucka. W „małym finale" poległ zespół Bartłomieja Gajdka i Michała Peciakowskiego.

Do czterech zwycięstw grały ekipy walczące o tytuł najlepszej drużyny ligi austriackiej. Na ostatniej prostej walki o tytuł mistrza Austrii, podobnie jak przed rokiem, spotkały się zespoły Hypo Tirol VT i Posojilnica Aich/Dob. W szeregach Aich/Dob z powodzeniem występuje Stanisław Wawrzyńczyk. Mimo dobrej gry Polak także tym razem nie zdołał pomóc swojej drużynie. Poszczególne mecze finałowe miały podobny przebieg do dotychczasowych zmagań obu ekip. W czterech meczach zespół Polaka zdołał ugrać tylko jedną partię. Na półmetku zmagań walkę o mistrzostwo oceniał Stanisław Wawrzyńczyk. Źle zaczynaliśmy pierwsze sety i nie potrafiliśmy wejść na właściwe tory, poza tym mamy też swoje problemy na kluczowej pozycji jaka jest „atakujący”. W pierwszym meczu finałowym trener zadecydował, że to ja na trzeci set wyjdę w roli atakującego, co nie ukrywam, było dla mnie niemałym zaskoczeniem. Ostatnio na tej pozycji występowałem, grając w kadetach, ale jak się później okazało, zmiana była pozytywna. To my zaczęliśmy dyktować warunki, może nie tylko za sprawą mojej magicznej zmiany, ale coś ruszyło – o swoim nowym doświadczeniu, ale i odważnych posunięciach szkoleniowca Aich/Dob mówił Polak. Finalnie jednak siatkarze wicemistrza Austrii musieli uznać wyższość stawianych w roli faworyta siatkarzy z Innsbrucka. – Szkoda, bo naprawdę zabrakło szczęścia, żeby doprowadzić do tie-breaka. W drugim meczu zacząłem spotkanie już w ataku. Kolejne końcówki setów przegrywaliśmy na własne życzenie, zwłaszcza drugi set, w którym to my prowadziliśmy 24:22… ale taka jest siatkówka – dodał, zapowiadając walkę w kolejnych meczach. To właśnie walki nie można odmówić podopiecznym Luki Slabego. Nie wystarczyło to jednak do przedłużenia losów rywalizacji, świadomi swojej szansy obrońcy tytułu w kolejnych meczach nie pozwolili za bardzo rozwinąć się rywalom, wygrywając dwukrotnie po 3:0 i w całej rywalizacji 4:0.

Mecze finałowe:
Hypo Tirol VT – Posojilnica Aich/Dob 3:1
(25:21, 25:21, 22:25, 29:27)

Posojilnica Aich/Dob – Hypo Tirol VT 0:3
(21:25, 25:27, 21:25)



Hypo Tirol VT – Posojilnica Aich/Dob 3:0
(25:14, 25:20, 25:18)

Posojilnica Aich/Dob – Hypo Tirol VT 0:3
(22:25, 20:25, 11:25)

Stan rywalizacji 4:0 dla Hypo Tirol

Nieco inaczej wyglądała walka w „małym finale”, także tym razem nie obyło się bez polskich akcentów. Do rywalizacji o miejsce na najniższym stopniu podium przystąpili bowiem, broniący barw SG Waldviertel, Bartłomiej Gajdek i Michał Peciakowski. Zespół Polaków już w pierwszym meczu zanotował falstart, chociaż wbrew temu, na co mógłby wskazywać końcowy wynik, nie było to jednostronne widowisko. Pierwszy z meczów o brąz to wyrównana walka w każdym z rozegranych setów i rozstrzygnięcia partii przy grze na styku. O trudnej przeprawie swojego zespołu Strefie Siatkówki mówił Bartłomiej Gajdek. – Przed meczem byliśmy nastawieni na ciężką grę. Od pierwszego seta drużyna przeciwna wywarła na nas presję, dobrze zagrywała, nie popełniając dużej liczby błędów, dodatkowo nasza zagrywka praktycznie nie istniała. Mieliśmy okazję wygrać to spotkanie, szczególnie w drugim, trzecim oraz czwartym secie, ale proste błędy w końcówce pomogły drużynie z Amstetten wygrać mecz – dodał Polak. Po porażce na terenie rywala siatkarze Walddviertel nie mieli już miejsca na margines błędu, bowiem rywalizacja o brąz rozgrywała się do dwóch zwycięstw. Świadomi presji podopieczni Nurko Causevicia rozpoczęli mocnym akcentem. Wykorzystując atut gry u siebie, zespół Bartłomieja Gajdka i Michała Peciakowskiego szybko narzucił rywalom swój rytm gry, po niespełna godzinie prowadząc 2:0. Po raz kolejny z dobrej strony pokazał się polski atakujący, przy blisko 50-procentowej efektywności zagrań Bartłomiej Gajdek był najlepiej punktującym zawodnikiem swojego zespołu, zdobywając 27 punktów. Jednak nawet dobra gra Polaka nie uchroniła Waldviertel od porażki. W kluczowym fragmencie meczu nie brakowało emocji. O być albo nie być biało-czerwonych w walce o podium miał zadecydować tie-break. Decydująca partia rozgrywała się przy grze na styku, więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy z Amstetten i to oni, triumfując 16:14, a w całym meczu 3:2, wywalczyli brąz w zmaganiach ligi austriackiej.

Rywalizacja o 3. miejsce:
SG VCA Amstetten NÖ – SG Waldviertel 3:1
(25:19, 28:26, 24:26, 25:23)

SG Waldviertel SG – VCA Amstetten NÖ 2:3
(25:14, 27:25, 17:25, 20:25, 14:16)

Stan rywalizacji 2:0 dla Amstetten

Zobacz również:
Wyniki play-off ligi austriackiej

 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved