Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Tomasz Fornal: Wielka kariera jeszcze przede mną

Tomasz Fornal: Wielka kariera jeszcze przede mną

fot. CEV

- To sukces, ale to dopiero kategoria kadetów. Mam 17 lat, wielka kariera jeszcze przede mną. Najważniejsze, żeby "sodówka" nie uderzyła mi do głowy. Nie czuję się jakąś gwiazdą, na pewno nie będę tak patrzył na siebie - mówi mistrz Europy kadetów, Tomasz Fornal.

Reprezentacja Polski kadetów (do 19 lat) odniosła ogromny sukces, zdobywając w Turcji złoty medal mistrzostw Europy. Podstawowym zawodnikiem tej drużyny był Tomasz Fornal. To największe osiągnięcie w jego karierze, ale nie pierwsze. Niespełna 18-letni Tomasz ma m.in. srebro ME juniorów (do 21 lat) z poprzedniego roku, a wtedy w Brnie wybrano go najlepszym przyjmującym turnieju. Teraz do Turcji Polacy jechali po tytuł. – Wszyscy fachowcy mówili, że mamy przywieźć złoto. A my nie lubimy roli faworytów – przyznaje Tomasz Fornal. – Były ciężkie momenty, na przykład mecz z Włochami w fazie grupowej (3:2 – przyp. red.). Pierwszego seta przegraliśmy, w drugim rywale prowadzili. Gdyby nam się nie udało wtedy odrobić straty, to pewnie byśmy przegrali całe spotkanie.

To zwycięstwo miało też znaczenie psychologiczne. W finale podopieczni Jacka Nawrockiego i Sebastiana Pawlika znów zmierzyli się bowiem z Włochami, tym razem zwyciężając 3:1. – Trenerzy rozpracowali przeciwników. Dobrze wiedzieliśmy, co mamy robić. Przez dwa pierwsze sety nam się to udawało. Później spadła koncentracja, ale w czwartym secie wróciliśmy do dobrej gry – mówi Tomasz.

Początkowo siatkówkę traktowałem jako hobby, ale okazało się, że idzie mi całkiem dobrze. W gimnazjum zacząłem myśleć o Szkole Mistrzostwa Sportowego, udało mi się do niej dostać. Bardzo się z tego cieszę, bo przy trenerze Jacku Nawrockim zrobiłem duży postęp. Będę tam jeszcze przez rok, więc mam czas, żeby zastanowić się nad swoją przyszłością mówi. To sukces, ale to dopiero kategoria kadetów. Mam 17 lat (31 sierpnia skończy 18 – przyp. red.), wielka kariera jeszcze przede mną. Najważniejsze, żeby „sodówka” nie uderzyła mi do głowy. Nie czuję się jakąś gwiazdą, na pewno nie będę tak patrzył na siebie – uśmiecha się Tomasz. O to, by jego kariera dalej rozwijała się prawidłowo, na pewno zadbają rodzice. Tomasz chciałby wyjechać do Francji, tym bardziej że jego siatkarskim idolem jest Earvin Ngapeth. Ten zawodnik ma spore umiejętności, ale też niezwykle impulsywny temperament, był też bohaterem kilku skandali obyczajowych. – Podoba mi się jego styl, na boisku i poza nim, właśnie to, że jest nieobliczalny. Śledzę jego karierę, choć moja gra ma zupełnie inny charakter. Wśród polskich zawodników nie mam wzoru – mówi Tomasz i zastrzega, że nie planuje powielać pozasportowych „dokonań” idola.



Po ME w Turcji młody siatkarz ma trochę wolnego. W tym roku czeka go jeszcze występ w Olimpijskim Festiwalu Młodzieży Europy (EYOF), w MŚ kadetów w Argentynie i być może w MŚ juniorów w Meksyku. – Skupiam się na kadrze w moim roczniku i dalszej części sezonu. Chcemy powalczyć na mistrzostwach świata – zaznacza. Poprzednio mistrzostwo Europy kadetów Polska zdobyła w 2005 r., a w składzie byli m.in. Jakub Jarosz, Bartosz Kurek i Zbigniew Bartman. Później regularnie grali w seniorskiej reprezentacji. To pokazuje, że marzenia się spełniają. – Dziesięć lat temu pewnie sami nie przypuszczali, że ich kariera tak się potoczy. Ja też nie zastanawiam się teraz, co będę robił za 10 lat. Na pewno czeka mnie jeszcze dużo pracy – mówi Tomasz.

Więcej w Dzienniku Polskim

źródło: Dziennik Polski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-04-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved