Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Jacek Nawrocki: Wolę patrzeć pozytywnie

Jacek Nawrocki: Wolę patrzeć pozytywnie

fot. archiwum

- Nigdy nie startowałem w żadnym wyścigu z trenerem Barbolinim. Zbyt dużym darzę go szacunkiem. Nie traktowałem tego jak konkurs. Po prostu przedstawiłem swój pomysł i to wszystko - mówi nowy selekcjoner reprezentacji Polski siatkarek, Jacek Nawrocki.

Jeszcze przed obsadą funkcji trenera narodowej reprezentacji Polski kobiet była gorąca dyskusja. Panu zarzuca się, że nie pracował pan z kobietami, a trenerowi Massimo Barboliniemu, że ostatnio nic wielkiego nie zdobył i w ogóle nie zna polskiej mentalności. Jak pan te głosy odbierał?

Jacek Nawrocki:Szczerze mówiąc, nie zagłębiałem się w media i tego typu opinie. Absolutnie mnie to nie interesowało. Interesowało mnie natomiast to, co ja chcę zrobić z reprezentacją i jaki mam pomysł na nią. Nigdy nie startowałem w żadnym wyścigu z trenerem Barbolinim. Zbyt dużym darzę go szacunkiem, aby na takie rzeczy sobie pozwalać. Nie traktowałem tego jak konkurs. Po prostu przedstawiłem [Polskiemu Związkowi Piłki Siatkowej – przyp. aut.] swój pomysł i to wszystko.

Pytam dlatego, bo wydaje się, że na samym starcie nie ma pan łatwo…



Tak, nie jest to łatwa misja. Jej powodzenie zależy od wielu elementów. Chcę jednak powiedzieć, że nie chcę zaczynać od kłopotów, od widzenia jedynie negatywnych punktów. Dostrzegam sporo mocnych zawodniczek, na których można oprzeć grę w reprezentacji. To one będą jej siłą. Wolę patrzeć pozytywnie. Jeżeli będzie odwrotnie i będę się skupiał na problemach, to rzeczywiście nie ma to sensu.

Nasza kobieca siatkówka spadła na 28. miejsce w rankingu FIVB. Mamy wewnętrzne utarczki, bo część zawodniczek oficjalnie lub mniej oficjalnie nie chce grać w biało-czerwonych barwach. Jak pan widzi tutaj swoją rolę?

W poniedziałek [13 kwietnia – przy. aut.] wróciłem z mistrzostw Europy kadetów i tak naprawdę od tego momentu staram się kontaktować z zawodniczkami. Myślę, że demonizujemy bardzo postawę części z nich. Nie wygląda to tak źle. Wiadomo, są dodatkowe obciążenia. W wielu przypadkach ich dobra gra w reprezentacji nie ma wpływu na wysokość kontraktów podpisywanych w klubie. Ja odnoszę się jednak do ich rozsądku, do ich spojrzenia na wyższe wartości w życiu i liczę, że możemy zbudować mocny zespół.

Chemik Police grał niedawno w finale Ligi Mistrzyń, a PGE Atom Trefl Sopot w finale Pucharu CEV. Tymczasem nasza reprezentacja zaczyna błąkać się po opłotkach europejskich.

Dokładnie, jest duży dysonans między klubami a reprezentacją. Ale trzeba tutaj powiedzieć, że jeśli uda nam się zbudować kadrę w oparciu o dziewczyny o najwyższym potencjale w kraju, to mam nadzieję, że możemy się liczyć również w Europie.

Cały wywiad Rafała Rusieckiego w serwisie polskatimes.pl

źródło: polskatimes.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-04-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved