Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Jedenaste miejsce dla MKS-u Banimexu Będzin

PlusLiga: Jedenaste miejsce dla MKS-u Banimexu Będzin

fot. plusliga.pl

Znamy już zespoły, które zakończą sezon na miejscach 11. i 12. Podopieczni Roberto Santillego w dwumeczu okazali się lepsi od Effectora Kielce i ostatecznie poprawili swoje miejsce z fazy zasadniczej. Kielczanie zaś zajęli dwunastą lokatę.

Trudny serwis Miłosza Hebdy spowodował, że już na początku meczu będzinianie prowadzili 4:1. Kolejne dobre akcje tego zawodnika oraz pomyłki rywali, a konkretnie Staszewskiego, sprawiły, że na przerwie technicznej różnica wynosiła już cztery punkty na korzyść „Tygrysów”. Miłosz Hebda pomimo kilku błędów był wyróżniającą się postacią w tym secie. Po atakach właśnie jego oraz Sebastiana Wardy, a także bloku na Rozalinie Penczewie będzinianie mieli już sporą przewagę (15:9). Po przerwie technicznej w szeregi MKS-u Banimexu wkradł się przestój, pojawiło się sporo błędów własnych i różnica stopniała do dwóch oczek (17:15). Dobra gra blokiem i zagrywką pozwoliła im jednak ponownie odskoczyć (22:17). Takiego prowadzenia goście już nie roztrwonili i po asie serwisowym Miłosza Hebdy objęli prowadzenie w meczu.

Na początku drugiego seta podopieczni Roberto Santillego w dużej mierze po błędach rywali odskoczyli na 6:3, po nieudanym ataku Miłosza Hebdy na tablicy był już jednak remis 6:6. Na przerwie technicznej, po ataku Michała Żuka będzinianie mieli jednak dwupunktową przewagę. Po niej za sprawą kolejnych błędów Effectora i udanego bloku będzinianie odskoczyli na 11:7, ale podopieczni Dariusza Daszkiewicza m.in. za sprawą dobrych zagrywek Staszewskeigo i Takvama zbliżyli się na jeden punkt. Jednak to dwu-, to jednopunktowe prowadzenie MKS-u Banimexu cały czas się utrzymywało. W tej części seta pierwsze skrzypce grali Adrian Staszewski w Effectorze i Michał Żuk po stronie będzinian. Dopiero po udanym kontrataku udało się kielczanom doprowadzić do remisu 19:19. Zapowiadała się zatem emocjonująca końcówka. Jednak gdy będzinianie zablokowali Bartosza Krzyśka, na tablicy było już 22:20 dla gości. Blok na Macieju Pawlińskim doprowadził do remisu 23:23. Doszło do gry na przewagi, gdzie ostatecznie lepsi okazali się kielczanie po bloku na Michale Żuku.

Od udanej akcji Mateusza Bieńka rozpoczął się set trzeci, ale gra od początku była wyrównana. Po asie serwisowym Macieja Pawlińskiego będzinianie odskoczyli na 5:3. Po atakach Gacy i Pawlińskiego było już 9:6, ale kielczanie nie zamierzali składać broni, jedna kłopoty Adriana Staszewskiego plus skuteczne ataki będzinian dały wynik 14:8. Będzinianie wydawali się w pełni kontrolować boiskowe wydarzenia, cały czas utrzymywali kilkupunktowe prowadzenie, kielczanie popełniali sporo błędów własnych, a rywale z kolei byli znacznie skuteczniejsi w ataku i na zagrywce. Po pomyłce Adriana Buchowskiego i asie serwisowym Miłosza Hebdy było już 22:16 i wydawało się, że już nic nie odbierze zespołowi Roberto Santillego 11. miejsca. Błąd serwisowy Bartosza Krzyśka dał kilka minut później gościom piłki setowe, a po chwili kolejny błąd Effectora zakończył tę część meczu.



Czwarta i jak się potem okazała ostatnia partia miała wyrównany początek. Losy rywalizacji rozstrzygnęły się już jednak po poprzednim secie. Po asie serwisowym Żuka było co prawda 2:0 dla gości, ale szybko do remisu doprowadził Mateusz Bieniek. Przez długi czas toczyła się gra punkt za punkt, a po akcji Adriana Staszewskiego to Effector wyszedł na niewielkie prowadzenie. Po niej wymiana ciosów dalej trwała w najlepsze. Dopiero nieudany atak Krzyśka pozwolił będzinianom odskoczyć na 13:11, a na drugim czasie technicznym różnica wynosiła już trzy punkty. Kielczanie jednak się nie poddawali, dobrze spisali się na zagrywce, błędy dodatkowo popełniali przeciwnicy i zrobiło się 18:18. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza pomimo przegranej rywalizacji walczyli do końca i m.in. po ataku Penczewa i bloku na Pawlińskim prowadzili już 22:20. Popełniali jednak w dalszym ciągu sporo własnych błędów, jak chociażby autowy atak Penczewa (23:23). Ostatecznie w grze na przewagi, po bloku na Bieńku lepsi okazali się będzinianie.

MVP: Jakub Oczko

Effector Kielce – MKS Bamimex Będzin 1:3
(19:25, 28:26, 19:25, 24:26)

Składy zespołów:

Effector: Staszewski (16), Bieniek (9), Krzysiek (18), Pająk, Penczew (7), Takvam (4), Kaczmarek (libero) oraz Jungiewicz (5), Janusz (2), Maćkowiak (2) i Buchowski (1)
MKS Banimex: Hebda (25), Pawliński (14), Gaca (5), Oczko (3), Warda (9), Żuk (14), Milczarek (libero) oraz Hunek, Mierzejewski, Kowalski i Wójtowicz (1)

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved